REKLAMA

Sanders zwyciężył w prawyborach Demokratów w Nevadzie

2020-02-23 08:17
publikacja
2020-02-23 08:17

Senator Bernie Sanders zdecydowanie zwyciężył w sobotnich prawyborach Partii Demokratycznej w Nevadzie i wysunął się na prowadzenie w wyścigu pretendentów do prezydenckiej nominacji tego ugrupowania - ogłosiły media w USA po przeliczeniu części głosów.

/ fot. Mark Kauzlarich / Reuters

W Nevadzie przeliczono dopiero ok. połowę głosów, ale amerykańskie media - w tym agencja Associated Press - zgodnie obwieściły pewną wygraną socjalistycznego senatora. "Wall Street Journal" pisze o "przekonującym zwycięstwie" Sandersa, a "New York Times" o "pokazie siły".

Swój wyborczy triumf Sanders ogłosił na wiecu w San Antonio w Teksasie oraz na Twitterze. "Właśnie wygraliśmy prawybory w Nevadzie. Ten oddolny ruch jest nie do zatrzymania. Razem wygrajmy nominację Demokratów, pokonajmy Trumpa i zmieńmy kraj" - napisał na tym portalu społecznościowym.

Sanders w Nevadzie może liczyć - jak wynika po przeliczeniu ok. połowy głosów - na poparcie ok. 40 proc. w głosowaniu powszechnym. To trzeci kolejny stan, w którym najwięcej wyborców opowiedziało się za nim.

O ile w Iowa i New Hampshire - gdzie już odbyły się prawybory - elektorat Demokratów jest bardzo lewicowy i w ponad 90 proc. biały, o tyle Nevada jest jednym z najbardziej różnorodnych etnicznie stanów USA, z silną mniejszością latynoską. Wśród latynoskich wyborców w Nevadzie - jak wynika z sondaży - aż 53 proc. poparło Sandersa.

Trwa wciąż walka o drugie miejsce. W głosowaniu powszechnym zajmuje je obecnie były burmistrz South Bend Pete Buttigieg z poparciem na poziomie ok. 18 proc.

Tuż za nim plasuje się były wiceprezydent USA Joe Biden, którego wyniki w Iowa i New Hampshire uznano za spore rozczarowanie. "Żyjemy, powracamy i wygramy" - powiedział w sobotę po spłynięciu pierwszych wyników z Nevady 77-letni polityk.

Na sobotę zaplanowano kolejne prawybory - tym razem w Karolinie Południowej. Kampania wejdzie w decydujący moment 3 marca. W ten dzień (tzw. Supertorek) prawybory odbędą się w kilkunastu stanach. Do rywalizacji Demokratów dołączy wtedy miliarder Michael Bloomberg.

Demokraci ostatecznie mają wskazać kandydata na prezydenta w lipcu. Po prawyborach w Nevadzie największą liczę delegatów na decydującą o nominacji partyjnej konwencję ma Sanders. Wybory prezydenckie, w których o reelekcję ubiega się Donald Trump, zaplanowano na 3 listopada.

Prezydent USA, który w sobotę zapewnił sobie poparcie wszystkich delegatów Partii Republikańskiej z Nevady, pogratulował na Twitterze sukcesu Sandersowi. Ocenił przy tym, że inni kandydaci ubiegający się o nominację Demokratów "wyglądają słabo".

Z Waszyngtonu Mateusz Obremski (PAP)

mobr/ jo/

Źródło:PAP
Tematy
Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Komentarze (6)

dodaj komentarz
bha
Kolejna walka o stołki ,a dług jak rósł od wielu lat tak dalej każdego dnia rośniej coraz mocniej do spłaty wszystkich. https://www.usdebtclock.org/
karbinadel
No to Donald ma drugą kadencję w kieszeni. W przeciwieństwie do Adriana
marianpazdzioch
Nie ma tego złego. W końcu byłyby tanie akcje. To jest jednak margines, a poza tym bez pieniędzy. Pieniądze natomiast, podobnie zresztą jak gdzie indziej, wygrywaja tam kampanię. Nie ma szans pokonać Bloomberga, a co dopiero mówić o Trumpie, który zabiłby dziadka śmiechem.
and00
A potem przyjdzie Eskimos urodzony w USA, zapłaci z własnego majątku i wygra :)

@kimdzongtusk
Sanders jest lewicowy, JAK NA USA
W Europie to był by liberał
33karol33
Cztery lata temu Sanders wygrywałna początku. Jeżeli teraz wygra prawybory to nie ma szans z Trumpem.
kimdzongtusk
Pewnie, że nie wygra. Tu chodzi o coś innego. Rosnące dysproporcje w bogactwie ( 1% w USA posiada ponad połowę majątku), FED napycha kasą kieszenie banksterom za nic, USA już są oligarchią a nie żadną demokracją . To wszystko skutkuje wzrostem poparcia dla Sandersa i Cortez . USA niebezpiecznie skręca w lewo , no ale Pewnie, że nie wygra. Tu chodzi o coś innego. Rosnące dysproporcje w bogactwie ( 1% w USA posiada ponad połowę majątku), FED napycha kasą kieszenie banksterom za nic, USA już są oligarchią a nie żadną demokracją . To wszystko skutkuje wzrostem poparcia dla Sandersa i Cortez . USA niebezpiecznie skręca w lewo , no ale , jak powiedział Lenin: powiesimy kapitalistów na sznurku, który nam sprzedadzą. Zawsze duże dysproporcje w bogactwie ( nie wnikam, czy słusznie czy nie, oceniam tylko fakty) doprowadzały do społecznych przewrotów. Nienasycoan chciwość tego 1% wzmacnia skrajne stronnictwa.

Powiązane: Wybory w USA

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki