REKLAMA

Salwador uzna bitcoina za prawny środek płatniczy

Michał Żuławiński2021-06-07 06:26analityk Bankier.pl
publikacja
2021-06-07 06:26
Salwador uzna bitcoina za prawny środek płatniczy
Salwador uzna bitcoina za prawny środek płatniczy
fot. JOSE CABEZAS / / FORUM

Salwador będzie pierwszym krajem, w którym kryptowaluta uzyska status prawnego środka płatniczego. Przypadek tego środkowoamerykańskiego kraju jest jednak dość specyficzny i trudno oczekiwać, aby "republik bitcoinowych" prędko przybyło.     

Podczas gdy wiele państw zastanawia się, jak uregulować (lub wręcz zakazać) handel kryptowalutami oraz pracuje nad cyfrowym pieniądzem banku centralnego, Republika Salwadoru postanowiła po prostu postawić na kryptowaluty.

Nayib Bukele, prezydent Salwadoru od 2019 r., swój plan ogłosił w nagraniu wyemitowanym w czasie odbywającej się w miniony weekend w Miami konferencji Bitcoin 2021.

- W przyszłym tygodniu wyślę do parlamentu projekt ustawy, która uczyni bitcoina prawnym środkiem płatniczym – powiedział Bukele.

39-letni polityk o palestyńskich korzeniach może liczyć na większość w salwadorskim Zgromadzeniu Ustawodawczym. Wydaje się więc, że projekt ma wszelkie szanse na to, by wejść w życie.

Pełna treść ustawy nie jest jeszcze dostępna. W trakcie nagrania pokazano tylko fragment, w którym stwierdzono: „Banki centralne podejmują coraz więcej działań, które mogą negatywnie wpłynąć na gospodarczą stabilność Salwadoru. W celu ograniczenia negatywnego wpływu działań banków centralnych koniecznym jest zalegalizowanie obrotu waluty cyfrowej, której podaży nie kontroluje żaden bank centralny i zależy ona jedynie od obiektywnych kryteriów”.

Status prawnego środka płatniczego oznacza, że dana waluta jest powszechnie akceptowana na terytorium kraju oraz można za jej pośrednictwem regulować zobowiązania. W Polsce prawnym środkiem płatniczym jest tylko i wyłącznie "znaki pieniężne emitowane przez Narodowy Bank Polski".

Szczególny przypadek Salwadoru

Kwestia waluty w Salwadorze nie jest tak oczywista, jak w większości krajów świata. Do 2001 środkowoamerykański kraj posiadał jedynie własną walutę (był nią colon), jednak za kadencji prezydenta Francisco Floresa jednostronnie zdecydowano się przyjąć również dolara, po sztywnym kursie 1 USD = 8,75 SVC. Z tego punktu widzenia Salwador przyjmując bitcoina nie zrzeknie się władzy nad własną polityką pieniężną, ponieważ zrobił to już dwie dekady temu.

Salwador stanowi szczególny przypadek także ze względu na olbrzymi wpływ, jaki na lokalną gospodarkę mają środki przysyłane przez emigrantów. Jak informuje BBC, przekazy przesyłane przez liczną diasporę (głównie z USA, gdzie mieszka ponad 2 mln Salwadorczyków wobec niewiele ponad 6 mln w kraju) odpowiadają aż za blisko 20 proc. PKB. To właśnie motyw szybkiego przesyłania środków do kraju stoi za planem zaakceptowania bitcoina na poziomie państwowym. Co więcej, blisko 70 proc. mieszkańców Salwadoru nie ma konta bankowego, przez co odbieranie przekazów zagranicznych odbywa się za pośrednictwem gotówki „do rąk własnych”.

Wsparciem dla władz Salwadoru w przeprowadzeniu „kryptowalutowej rewolucji” ma stanowić firma Strike. To właśnie w czasie wystąpienia jej prezesa, Jacka Mallersa, ogłoszono plan prezydenta Salwadoru. Obecnie z aplikacji korzysta 20 000 Salwadorczyków.

- Kapitalizacja bitcoina to 680 miliardów dolarów. Jeżeli 1 proc. tej kwoty zostałby zainwestowany w Salwadorze, zwiększyłoby to nasz PKB o 25 proc. Z drugiej strony, bitcoin miałby 10 milionów potencjalnych nowych użytkowników oraz szansę na obsługę płatności sięgających 6 mld dolarów rocznie – napisał na Twitterze prezydent Salwadoru.

Weekendowe informacje o pierwszej „republice bitcoinowej” nie doprowadziły do wystrzału kursu najpopularniejszej kryptowaluty. W poniedziałkowy poranek bitcoin kosztuje 36 000 USD, podczas gdy w piątek wyceniany był na 38 000 USD.

Źródło:
Michał Żuławiński
Michał Żuławiński
analityk Bankier.pl

Redaktor prowadzący działu Rynki Bankier.pl. Wraz z zespołem śledzi bieżące wydarzenia na polskiej giełdzie i globalnych rynkach finansowych, analizuje dane gospodarcze z kraju i ze świata, monitoruje politykę banków centralnych itp. Miłośnik nowych technologii, zarówno w obszarze mediów, jak i szeroko pojętego inwestowania. Laureat nagrody specjalnej w konkursie dla dziennikarzy ekonomicznych Narodowego Banku Polskiego im. Władysława Grabskiego. Tel: 604 678 518

Tematy
Załóż eKonto w promocji i zyskaj 150 zł od Bankier.pl + do 300 zł od mBanku + do 300 zł w programie poleceń

Załóż eKonto w promocji i zyskaj 150 zł od Bankier.pl + do 300 zł od mBanku + do 300 zł w programie poleceń

Komentarze (21)

dodaj komentarz
jenak
Ciekawe, kto posiada 90% kryptowalut? W czyich są rękach?
asdc
obstawiam, że celem tego ruchu jest:
1. Kryptowalutowe Tax haven
2. Instrument pozwalający ominąć sankcje USA

Programmalne pieniądze to przyszłość. Czy to w formie Bitcoina czy walut rządowych.
bankster-kreator
Tylko PoW ma sens w dłuższej perspektywie, dzięki temu, że inwestor ponosi koszty wydobycia (energia, koparki, infrastruktura itp.) co składa się na cenę btc, nikt nie sprzeda nowych btc taniej niż wydobył a wręcz skupi z rynku te tańsze poniżej kosztu wydobycia. Tak samo jak uncji złota nikt nie sprzeda taniej niż Tylko PoW ma sens w dłuższej perspektywie, dzięki temu, że inwestor ponosi koszty wydobycia (energia, koparki, infrastruktura itp.) co składa się na cenę btc, nikt nie sprzeda nowych btc taniej niż wydobył a wręcz skupi z rynku te tańsze poniżej kosztu wydobycia. Tak samo jak uncji złota nikt nie sprzeda taniej niż koszt wydobycia. Owszem, czasem może się tak zdażyć chwilowo ale rynek szybko dostrzega takie okazje i wykupi w moment tak niedowartościowany rynek.
gronostaj
BTC to nie złoto.
Złoto możesz komuś dać do ręki, nie musisz czekać 30-tu minut i nikt nie pobiera żadnej prowizji.
bankster-kreator odpowiada gronostaj
Nie ma odpowiedniego aktywa o skończonej wartości w wirtualnym świecie. W materialnym są nieruchomości i złoto. Oba mają swoje wady które właśnie uzupełnia bitcoin. Nieruchomości na plecy nie zabierzesz. Ze złotem musisz kombinować by je wywieźć za granicę a żeby komuś je wysłać do Ameryki południowej to graniczy Nie ma odpowiedniego aktywa o skończonej wartości w wirtualnym świecie. W materialnym są nieruchomości i złoto. Oba mają swoje wady które właśnie uzupełnia bitcoin. Nieruchomości na plecy nie zabierzesz. Ze złotem musisz kombinować by je wywieźć za granicę a żeby komuś je wysłać do Ameryki południowej to graniczy z cudem. Natomiast bitcoin przez to, że jest zdecentralizowany i niefizyczny uzupełnia wadę tych dwóch pierwszych. Nikt ci nie każe załadować się all-in ale warto pomedytować nad tym wieczorem przed snem dlaczego akurat inni widzą wartość w btc. Wszystkie trzy aktywa które wymieniłem podlegają spekulacji i na wszystkich trzech pojawiają się banki i bessy więc spekulacja na być nie jest niczym złym a wręcz porządnym bo dodaje płynności.
bankster-kreator odpowiada bankster-kreator
Poprawka: "Nie było odpowiedniego zdecentralizowanego aktywa o skończonej wartości w wirtualnym świecie zanim powstał Bitcoin" - Dopiero bitcoin dał nam niematerialne zdecentralizowane aktywo o skończonej wartości w pełni transparentne które można przesyłać dowolnie w każdy zakątek ziemi i kosmosu.
and00 odpowiada bankster-kreator
"bitcoin przez to, że jest zdecentralizowany i niefizyczny uzupełnia wadę tych dwóch pierwszych"
Ma tylko jedną mała wadę
Jest tyle warty ile ludzie są za niego skłonni zapłacić, bo sam z siebie do niczego nie służy i nie przedstawia żadnej wartości
Podobnie jak złoto, ale to ma choć tradycje,
"bitcoin przez to, że jest zdecentralizowany i niefizyczny uzupełnia wadę tych dwóch pierwszych"
Ma tylko jedną mała wadę
Jest tyle warty ile ludzie są za niego skłonni zapłacić, bo sam z siebie do niczego nie służy i nie przedstawia żadnej wartości
Podobnie jak złoto, ale to ma choć tradycje, i jednak gdzieś elektronice do czegoś się przydaje.
A z bitcoina nawet zęba sobie nie zrobisz
wizytator odpowiada bankster-kreator
Pod warunkiem że masz dostęp do prądu i internetu.
jenak odpowiada bankster-kreator
Ile jest tych walut? Setki czy tysiące? A moźe miliony? A złoto jest nieskończone?
bearcoin_net odpowiada gronostaj
Ja mieszkam w Indiach ty w Polsce. Ty musisz mi zapłacić. Jak myślisz jaka forma płatności będzie najtańsza i najszybsza? Wysłanie złota pocztą? Przelew PLN do INR czy transfer BTC?

Powiązane: Bitcoin

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki