REKLAMA

Rzucić wszystko i zostać podróżnikiem [Życie po etacie]

Weronika Szkwarek2016-12-02 06:00redaktor Bankier.pl
publikacja
2016-12-02 06:00
Rzucić wszystko i zostać podróżnikiem [Życie po etacie]
Rzucić wszystko i zostać podróżnikiem [Życie po etacie]
fot. Bildagentur Huber / / FORUM

Anita pracowała w korporacji – oprócz stabilności finansowej miała zagwarantowany uregulowany czas pracy i benefity. O zmianie zaważył przede wszystkim brak satysfakcji z wykonywanego zajęcia – Anita Demianowicz jest żywym dowodem na to, że bycie podróżnikiem można traktować w kategorii pełnoetatowego zawodu, z którego czerpie się nieziemską satysfakcję.

Podróżnik to dziennikarz, redaktor, reportażysta, pilot wycieczek, szkoleniowiec i organizator festiwali w jednym. Do tego najczęściej bloger, który oczekuje za swoją pracę wynagrodzenia, a nie kolejnego sprzętu do przetestowania. O tym, jak połączyć pasję z pracą i jak #żyćpoetacie opowiada Anita Demianowicz z Banita Travel.

Wyświetl ten post na Instagramie.

🇬🇧🇪🇸 BELOW What is better than starting the day with a beautiful sunrise on the beach? . Czy jest coś lepszego niż zacięcie dnia pięknym wschodem słońca na plaży? . Que es mejor que comenzar el dia con un hermoso amanecer en la playa? #visitpoland #pomorskietravel #pomorskie #poland #polskanaweekend #sunset_hunter #sunset_love #sunset #polandtravel #polandsights #polandways #discoverpoland #lovepoland #explorepoland #sunset_ig #polandisbeautiful #poland_insta #gdynia #gdynia_official #trojmiastopl #loves_poland #polskajestpiękna #gdyniamojemiasto #polska_w_obiektywie #polandbeautiful #igerspoland #igersgdynia #igerstrojmiasto #girlaroundworld #girlpowertravel

Post udostępniony przez Anita Demianowicz Photography (@banita_travel)

Przygotowania

Anita, autorka bloga Banita Travel do podróży przygotowywała się przez rok. –  Praca nie dawała mi satysfakcji i tak z roku na rok sobie powtarzałam, że już zaraz z tym kończę. Dopiero podczas czwartego roku pracy zdecydowałam, że ten piąty będzie już ostatnim – że odkładam pieniądze i wyjeżdżam w podróż. Jako starszy przedstawiciel medyczny mogłam spokojnie dzielić wypłatę na pół i odkładać na wyjazd. Od początku miałam plan, że wyjadę do Gwatemali, do Ameryki Środkowej. Już przed wyjazdem zaczęłam pracować jako freelancer – nawiązałam współpracę z dużym portalem internetowym i dla nich pisałam teksty. Nie były to jakieś duże pieniądze, ale też życie w Ameryce Środkowej nie jest drogie, dlatego udawało mi się z miesiąca na miesiąc zarobić na swoją podróż i mieć cały czas ten zapas, który zaoszczędziłam wcześniej  – mówi Demianowicz.

Praca

Podróż przede wszystkim kojarzy się z przygodą, odkrywaniem nowych miejsc oraz wakacjami. Inaczej sprawa przedstawia się, gdy wyprawa staje się podstawowym zajęciem i źródłem dochodu. Jak mówi Demianowicz, zawód podróżnika wiąże się z nieustannym szukaniem nowych możliwości. - Na początku starałam się przebić na rynku, szczególnie, jeśli chodzi o pisanie. Zaczęłam współpracę z magazynami podróżniczymi, przez trzy lata współpracowałam z portalem Wirtualna Polska. Z roku na rok było więcej zleceń, oferty od kolejnych magazynów i portali. Później zaczęłam rozwijać się w fotografii, aby sprzedawać swoje teksty razem ze zdjęciami. Z czasem pojawiły się nowe możliwości oraz chęć zorganizowania własnego festiwalu podróżniczego – opisuje swoją drogę Demianowicz.

Co składa się na wynagrodzenie podróżnika? Przede wszystkim teksty, które powstają przy współpracy z markami. Np. firma pragnie pokazać czytelnikom bloga swój produkt, w zamian za to bloger dostaje wynagrodzenie. Coraz więcej marek decyduje się na współpracę z blogerami, gdyż korzyści są często lepsze niż w przypadku reklamy prasowej. Po pierwsze dlatego, że blogerzy oferują atrakcyjniejsze stawki niż magazyny, a po drugie, to na blogach znajdują się ludzie, do których marka chce dotrzeć. Na wynagrodzenie blogera podróżniczego składa się jeszcze pisanie tekstów do gazet, na strony internetowe, sprzedaż zdjęć, udział w programach afiliacyjnych oraz organizowanie warsztatów czy prelekcji.

Autorka Banita Travel podkreśla, że podstawową cechą podróżnika powinna być wytrwałość. – Trzeba mieć bardzo dużo determinacji i cierpliwości. Na początku nie pisałam o moich wyprawach, a jak wysyłałam teksty do redakcji podróżniczej zdarzało się, że je odrzucali. Jednak potem potrafiłam to przegryźć i zdecydować, że próbuję dalej. Życie z podróży jest bardzo trudne. Teraz podczas piątego roku po zakończeniu pracy w korporacji mogę spokojnie powiedzieć, że mam już wystarczające zaplecze finansowe – przez pierwsze dwa lata nie było tak kolorowo, wymagało to ode mnie dużej wytrwałości.

Wyrzeczenia

Na pytanie, jakie największe mity krążą wokół zawodu podróżnika, jednogłośnie wskazują „wieczne wakacje”. – Wielu osobom wydaje się, że jak jadę w podróż, to leżę na hamaku i popijam drinki z palemką i przez cały dzień patrzę w ocean. Są takie dni, bo odpoczynek też mi się należy, ale w podróży przede wszystkim zbieram materiał pod zaplanowany artykuł oraz szukam okazji do porozmawiania z potencjalnymi jego bohaterami – mówi Demianowicz. Na co jeszcze świadomie decydują się podróżnicy? Na brak pewności co do stałości wynagrodzeń.

Innym problemem jest zwykła ludzka tęsknota. – Bardzo często nie ma mnie w domu i w swoim miejscu zameldowania jestem naprawdę gościem, z mężem widzę się maksymalnie przez trzy dni i za chwilę znowu wyjeżdżam na długo. Inni nie zdają sobie sprawy z tego, co mnie omija i co muszę poświęcić. Nie ma mnie na urodzinach czy świętach rodzinnych – mówi Demianowicz.

Źródło:
Weronika Szkwarek
Weronika Szkwarek
redaktor Bankier.pl

Zajmuje się tematyką prawa pracy. Pisze o związanych z nim nadużyciach i wyzwaniach, jakie stoją przed obecnym rynkiem pracownika. W swoich artykułach zajmuje się również problemami polskich i zagranicznych konsumentów. Autorka cyklu "Życie po etacie", w którym opowiada historie osób decydujących się na zamianę umowy o pracę na własną działalność gospodarczą.

Tematy

Otwórz Konto Firmowe Godne Polecenia i zyskaj nawet 1600 zł premii!

Komentarze (44)

dodaj komentarz
~eduardobr61
polecam https://www.penpaland.com zaprzyjaźnić się z miejsc podróży
Android:http://app.appsgeyser.com/Penpaland
~Grażyna
Najlepsze są te wszystkie żony, które zarzucają autorce, że nie czuje nic do biednego męża.
Pieklą się i moralizują, bo prawdopodobnie... zazdroszczą jej ;) Że można się od męża czasem wyrwać i że to zdrowe i że da się tak żyć, bo przygotowywanie chłopu obiadków i pranie mu majtek to nie jest cel w życiu :)
~mati
najfajniejsze są wyjazdy około - weekendowe na 4-5 dni, podczas których można pozwiedzać, spróbować miejscowej kuchni, a jak ciepło to i popływać jak jest gdzie. Takich wyjazdów można w ciągu roku zaliczyć kilka, do tego 2-tyg urlop. Wyjazdy co 3 dni to już praca a nie odpoczynek.
~Lukas
Twój mąż nie zażądał rozwodu?
Skoro tyle Cię nie ma w domu to albo musisz mieć wspaniałego męża albo .... :-)
~IoIoI
Marzenia marzeniami, fajnie się podróżuje, ale to jest chwilowe i ulotne. Niestety prawdziwe życie to rutyna, monotonia i odpowiedzialność nie tylko za siebie. Frazesy o radykalnej odmianie życia to truizmy. Podróżowanie na dłuższą metę też męczy, bo ile miesięcy można spać pod namiotem lub na sofach u couch surferów.Marzenia marzeniami, fajnie się podróżuje, ale to jest chwilowe i ulotne. Niestety prawdziwe życie to rutyna, monotonia i odpowiedzialność nie tylko za siebie. Frazesy o radykalnej odmianie życia to truizmy. Podróżowanie na dłuższą metę też męczy, bo ile miesięcy można spać pod namiotem lub na sofach u couch surferów. Najcięższe są powroty, bo po podróżniczej adrenalinie codzienność wydaje się być nie do zniesienia.
~Eskimos
To podziel swoje życie na to co robić chcesz i na to co robić musisz.
Po tygodniu spędzonym pod namiotem zrozumiesz ile zbędnych balastow ludzie sobie stwarzają
Zaczniesz zasypiać i wstawać o naturalnych porach, przestaną się liczyć rzeczy ulotne.
I prostota też pokaże swoje uroki.
Oczywiście pod warunkiem,
To podziel swoje życie na to co robić chcesz i na to co robić musisz.
Po tygodniu spędzonym pod namiotem zrozumiesz ile zbędnych balastow ludzie sobie stwarzają
Zaczniesz zasypiać i wstawać o naturalnych porach, przestaną się liczyć rzeczy ulotne.
I prostota też pokaże swoje uroki.
Oczywiście pod warunkiem, że nie masz rodziny.
Dla mnie wyjazd na 30 dni to maksymalny czas żeby to docenić, później chce wracać do pracy.
Nikt sobie nie zadaje pytania po co mu następny samochód, ubrania, nieruchomości... Po prostu inwestuje....i co...większość potrafi tylko porozmawiać o finansach, zakupach i polityce.ewentualnie idąc z duchem czasu o jedzeniu.
~gościu_na_poziomie
Pytanie, komu się chce zaglądać na takie strony "podróżnicze" i co ciekawego można tam znaleźć poza informacjami powszechnie znanymi?
~manager
jak to co, na pewno jest sporo reklam
~Sylwia
Ja bardzo często czytam strony podróżnicze. Można tam znaleźć wiele przydatnych informacji. Dodatkowo to jest po prostu ciekawe:)

Powiązane: Podróże

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki