REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

TYM BĘDĄ ŻYŁY RYNKIRządy bankierów centralnych i długo oczekiwany przelew z Orlenu

Michał Kubicki2024-12-13 15:01redaktor Bankier.pl
publikacja
2024-12-13 15:01
Dodaj Bankier.pl w Google

To będzie tydzień podporządkowany bankom centralnym. Dostaniemy także solidną paczkę danych z polskiej gospodarki, a swój przelew, inwestorzy czekający blisko 3 miesiące na dywidendę z Orlenu. Kalendarz jest wypełniony po brzegi, ale potem już byle do Świąt.   

Rządy bankierów centralnych i długo oczekiwany przelew z Orlenu
Rządy bankierów centralnych i długo oczekiwany przelew z Orlenu
fot. Lamkey Rod/CNP / /  Abaca Press

Poniedziałek, 16 grudnia

W rozpisce mamy paczkę danych z Chin: produkcja przemysłowa, sprzedaż detaliczna, inwestycje w aglomeracjach miejskich czy dane o nowych kredytach. Z azjatyckiej części będzie też odczyt przemysłowego PMI z Japonii.  Pobudka w Europie będzie się koncentrowała właśnie na wstępnych odczytach PMI. O godz. 9.15 spłyną dane z Francji, o 9.30 z Niemiec, o 10.00 strefy euro, o 10.30 z Wlk. Brytanii, o 15.45 z USA.

W Polsce NBP opublikuje odczyt inflacji bazowej i będziemy mieli komplet danych o wzroście cen w listopadzie po piątkowej publikacji GUS o inflacji CPI.

Tego dnia widnieje w kalendarzu przemówienie prezeski EBC Christine Lagarde, oraz szefa Banku Kanady Tiffa Maclema.

Na GPW tego dnia zadebiutuje spółka Noctiluca, która przejdzie na główny parkiet z NewConnect.

Wakacje na giełdzie

Wtorek, 17 grudnia

W rozkładzie na wtorek mamy decyzje banków centralnych. O godz. 14.00 poznamy decyzję Węgrów, a późnym wieczorem o godz. 22.00 Chilijczyków. To raczej przedsmak tego co zaserwują kluczowe banki centralne świata.

W rozpisce na wtorek mamy także indeks ZEW, czyli wskaźnik nastrojów panujących wśród analityków i inwestorów instytucjonalnych w odniesieniu do sytuacji gospodarczej w Niemczech (11:00) oraz odczyt instytutu IFO mierzący nastroje niemieckich menedżerów (10:00). Jakikolwiek pozytywny sygnał z ogarniętej kryzysem największej gospodarki Europy byłby mile widziany.

Rano (8:00) otrzymamy także paczkę danych z brytyjskiego rynku pracy. Przed południem poznamy bilans handlu zagranicznego w strefie euro. Po południu natomiast uwagę skierujemy za ocean, gdzie publikowana będzie statystyka inflacji w Kandzie, natomiast z USA nadejdą dane o sprzedaży detalicznej, produkcji przemysłowej czy odczytu indeksu NAHB, mierzącego koniunkturę w branży deweloperskiej.

Szacunkowe wyniki za IV kwartał opublikuje Grupa Kęty z GPW.

Środa, 18 grudnia

Wydarzeniem miesiąca powinna być środowa decyzja organu Fedu w sprawie stóp procentowych i publikacja projekcji makroekonomicznych członków FOMC oraz konferencja prasowa prezesa Jerome'a Powella. Rynkowe oczekiwania dają ponad 95 proc. szans na obniżkę stóp o 25 pb. Zwłaszcza po odczycie inflacji za listopad, która była bez zaskoczeń. Kolejna obniżka kosztu kredytu może dać impuls rynkom w USA do wyśrubowania tegorocznych stóp zwrotu indeksów akcyjnych, z drugiej strony może się okazać, że nastąpi realizacji zysków. Będzie to na pewno emocjonujący dzień na rynkach.

Zanim o godz. 20.00 poznamy decyzję Amerykanów, rano napłyną dane o wymianie handlowej z Japonii, inflacji CPI w Wielkiej Brytanii, inflacji HICP ze strefy euro oraz dane z USA nt wniosków o kredyty hipoteczne, a także rozpoczętych budowach domów, zmian zapasów paliw, czy o saldzie rachunku bieżącego.

Zaliczkę na poczet dywidendy w wysokości 6 zł na akcję brutto wypłaci Dom Development. Z kolei 10,30 zł na akcję dywidendy wypłaci tego dnia Dębica.

Czwartek, 19 grudnia

W czwartek mamy dalszy ciąg decyzji bankierów centralnych. Tym razem poznamy poziom stóp preferowany przez Bank Japonii. Wzrost wartości dolara pcha notowania USD/JPY w poziomy, które wcześniej kończyły się interwencjami Banku Japonii. Rynki już spekulują, że stopy pójdą w górę.

Z końcem lipca Bank Japonii zdecydował się na drugą w tym roku podwyżkę stóp procentowych i przedstawił szczegółowy plan skupu obligacji. Tym samym znalazły się one na najwyższym poziomie od końca 2008 roku, czyli czasów światowego kryzysu finansowego. To może być nawet bardziej emocjonujące posiedzenie niż w przypadku Fedu.

Po porannych emocjach związanych z Japonią w Europie będziemy mieli kolejne decyzje bankierów centralnych. Decydować będzie szwedzki Riksbank (9.30). W listopadzie niespodziewanie ściął on stopy o 50 pb. Do tego Norweski Bank Centralny (10.00), a o godz. 13.00 Bank Anglii. To jednak nie koniec, bo na godz. 14.30 zaplanowano decyzję Czeskiego Narodowego Banku.

Ponadto z innych europejskich krajów mamy w tym dniu odczyt niemieckiego indeksu zaufania konsumentów GFK, bilans handlu zagranicznego Szwajcarii, indeks zaufania biznesu we Francji.

Wypełniony po brzegi danymi makro jest ten kalendarz polskich statystyków. GUS w czwartek poda jak kształtowała się przeciętne zatrudnienie i wynagrodzenie w Polsce, do tego dojdą statystyki produkcji przemysłowej i produkcji budowlano-montażowej. Wszystko skumulowane na godzinę 10.00.

EBC o tej porze poda saldo rachunku bieżącego strefy euro, ale to nie koniec czwartkowego maratonu z danymi makro. W USA poznamy kolejną rewizję danych o PKB za III kwartał i inflacji PCE Core. Raczej nie powinno być zaskoczenia w tym wypadku, ale pasjonaci historii gospodarczej, pewnie zweryfikują swoje dane. Mamy jednak jeszcze nowe dane o wnioskach o zasiłki dla bezrobotnych, a w kontekście trwającego sezonu konsumpcyjnego szaleństwa warto zerknąć na grudniowy odczyt indeksu nastrojów gospodarstw domowych publikowany przez Conference Board (16:00).

Piątek, 20 grudnia

Inwestorzy myślami mogą być już poza rynkiem, ale statystycy nie będą mieli dla nich litości. W nocy nadejdą dane o inflacji CPI w Japonii. Nad ranem (8:00) poznamy statystyki sprzedaży detalicznej dla Szwecji i Wielkiej Brytanii, czy inflacji producenckiej w kilku europejskich państwach (m.in. Niemcy, Francja, Włochy). W Polsce pojawi się comiesięczny raport GUS o sprzedaży detalicznej, która ostatnio wzbudziła sporo dyskusji.

W Stanach Zjednoczonych pojawi się raport o dochodach i wydatkach Amerykanów, zawierający preferowaną przez Fed (bo na ogół najniższą ze wszystkich) miarę inflacji – czyli bazowy deflator wydatków konsumpcyjnych (PCE core) za listopad.

Na giełdach będzie to dzień rozliczenia kontraktów terminowych, z tego powodu należy spodziewać się podwyższonych obrotów i większej zmienności, zwłaszcza w ostatniej godzinie sesji. Po sesji dokonają się też zmiany w portfelach niektórych indeksów. W indeksie sWIG80 akcje Mangaty, Mennicy Polskiej, MLP Group, Grupy Azoty Police i Voxel zostaną zastąpione przez Autogaz, Ci Games, Mercor, Quercus oraz Rank Progress. Z mWIG40 wypadnie Ci Games, zastąpiony przez Voxel.

Tego dnia na konta inwestorów wreszcie wpłynie dywidenda od Orlenu, do której prawa zostały przyznane 3 miesiące wcześniej. Ta najdłuższy okres czekania na dywidendę na całej GPW.

Michał Kubicki

Źródło:
Michał Kubicki
Michał Kubicki
redaktor Bankier.pl

Redaktor działu Rynki Bankier.pl. Absolwent finansów i rachunkowości na UMCS w Lublinie. W czasie studiów zainteresował się giełdą i rynkami finansowymi, które to zainteresowania rozwinął na SGH w Warszawie na kierunku Bankowość Inwestycyjna. Na co dzień obserwuje notowania warszawskiej giełdy, by przekazać czytelnikom portalu najważniejsze informacje z parkietu oraz przybliżyć istotne wiadomości ze spółek. Telefon 728 927 242

Tematy

Komentarze (7)

dodaj komentarz
od_redakcji


Bill Holter, pisarz finansowy i broker metali szlachetnych, od września ostrzega przed spowolnieniem gospodarki po obniżce stóp procentowych o 0,5% przez Fed. Jeśli gospodarka jest tak silna, to dlaczego obniżać stopy? Joe Biden twierdzi, że jego administracja opuszcza urząd, pozostawiając „najsilniejszą gospodarkę w nowoczesnej


Bill Holter, pisarz finansowy i broker metali szlachetnych, od września ostrzega przed spowolnieniem gospodarki po obniżce stóp procentowych o 0,5% przez Fed. Jeśli gospodarka jest tak silna, to dlaczego obniżać stopy? Joe Biden twierdzi, że jego administracja opuszcza urząd, pozostawiając „najsilniejszą gospodarkę w nowoczesnej historii”. Tymczasem według ostatniego sondażu FOX News, większość wyborców ma zupełnie inne zdanie – aż „77%” przyznaje Bidenowi „negatywne oceny” w kwestiach gospodarczych. Narastające ogromne, niespłacalne długi i problemy z wypłacalnością wskazują na często omawiany „reset gospodarczy”.

Najświeższy poważny sygnał ostrzegawczy pochodzi z Banku Anglii. Holter wyjaśnia: „Bank Anglii ogłosił, że od 1 stycznia 2025 roku, gdy będą ratować jakąś instytucję, nie poinformują publicznie, że była ona ratowana. To sugeruje, że 2025 rok będzie rokiem ‘resetu’. Dlaczego mieliby powiedzieć, że od 1 stycznia nie ujawnią, kogo ratują? Chwila. Dlaczego w ogóle mieliby kogoś ratować? Rynki są na historycznych szczytach. Mówicie nam, że wszystko jest świetnie. Rynki finansowe mają się dobrze. Gospodarka ma się świetnie. Wygląda na to, że to bzdura – nie jest tak świetnie, skoro czujecie potrzebę ratowania instytucji od 2025 roku.”

Jeśli chodzi o administrację Trumpa i cięcia wydatków rządowych przy pomocy nowo utworzonego Departamentu Efektywności Rządowej (DOGE), Holter widzi duży problem. Mówi: „Jeśli pieniądze nie są pożyczane i wydawane, nie trafiają do gospodarki. Wydatki są kluczowe. W zeszłym roku gospodarka lub PKB wynosiły około 29 bilionów dolarów. Cięcie 2 bilionów to około 7% z 29 bilionów. Jeśli zabierzesz te 2 biliony, to 7% PKB przestaje istnieć. Zamiast wzrostu o 2% czy 3%, odejmij 7% i masz -4% lub -5% wzrostu. To jest to, co mielibyśmy od 2008 roku. Gdybyśmy nie mieli deficytów, gospodarka miałaby ujemny wzrost PKB.”

Z drugiej strony Holter twierdzi, że dług również nie może rosnąć w nieskończoność, ponieważ same odsetki od długu przekraczają 1 bilion dolarów rocznie i rosną coraz szybciej. Holter mówi: „Trump nie będzie w stanie uratować systemu, bo to po prostu matematyka. Może sprawić, że to, co się stanie, będzie zgodne z zasadą prawa, zamiast zasadą ‘wymyślania na bieżąco’. Ale Trump jest w matni matematyki, a matematyka w tym kraju jest bankrutem. Cały system finansowy to schemat Ponziego, który zależy od wydatków z deficytu i wzrostu podaży pieniądza lub jego monetyzacji.”

Tymczasem ustępująca sekretarz skarbu Janet Yellen mówi, że „przeprasza” (choć wcale nie przeprasza) za stworzenie 15 bilionów dolarów nowego długu podczas administracji Bidena.

Holter twierdzi, że tak zwany reset gospodarczy będzie miał dwa etapy. Pierwszy etap to ratowanie banków, a następnie udział deponentów w stratach, co oznacza, że ludzie stracą swoje pieniądze w bankach. Holter podkreśla, że wszystkie przepisy zostały zmienione tak, by depozytariusze byli niepewnymi wierzycielami na najniższym poziomie. To samo dotyczy osób posiadających akcje – nastąpi „wielkie przejęcie”, w ramach którego wszystkie akcje zostaną zabrane z ich kont. Drugi etap to odrzucenie przez świat cyfrowych dolarów lub innych kryptowalut jako formy płatności za rzeczywiste towary. Holter mówi: „Świat będzie wymagał rzeczywistej zapłaty za rzeczywiste dobra. Wtedy ceny wszystkiego zostaną zresetowane.”

Według Holtera złoto, srebro i inne namacalne aktywa zostaną wycenione wyżej, a większość innych rzeczy zostanie wyceniona znacznie niżej. Holter mówi: „To będzie prawdziwe odkrycie cen.”


mirek6504
Jaki bank centralny jak dług przekracza 36.226 biliona raczej dodruk centralny ,, USA to centralny kołchoz a trzyma ich przy życiu dolar jako waluta jak to upadnie to będzie centralna bezludna wyspa na Oceanie
grzegorzkubik
Kolejne rekordy na amerykańskich indeksach i raczej dalsze wzmacnianie złotówki.
lukaszslask
Do Prezesa Orlenu...
w przyszlym roku prosimy o wyplate dyw do 3 tygodni od nabycia,a nie 3 msc....
simonsoft8
przyczło sezonio: kiedys tho będzio choć miało wiadomo kiedy
maciejka50
W przyszłym roku nie będzie zysku, a jak będzie to tak mały, że przegłosują niewypłacanie dywidendy

Powiązane: Co się wydarzy w nadchodzącym tygodniu?

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki