Przyzwyczailiśmy się do nich tak bardzo, że często traktujemy je jako coś oczywistego – otwarte granice, swobodny przepływ towarów i bezproblemowe podróżowanie po Europie. Jak zmieniłby się nasz świat i gospodarka, gdyby nagle powróciły kontrole znane sprzed strefy Schengen? Na to pytanie odpowiadają goście pierwszego odcinka nowego wideocastu Bankier.pl pt. „Rzeczy, o których przestaliśmy myśleć”.


Prowadzący program, redaktor Bankier.pl Michał Niewiadomski, zaprosił do studia ekspertów, którzy o transporcie i europejskiej logistyce wiedzą wszystko: dr Annę Brzezińską, dyrektor Departamentu Władz Statutowych Strategii i Komunikacji w Zrzeszeniu Międzynarodowych Przewoźników Drogowych oraz Krzysztofa Karwowskiego ze Szkoły Głównej Handlowej. A tytuł pierwszego odcinka to: Ile naprawdę kosztuje brak granic?
Polska europejską potęgą na kołach
Wejście Polski do Unii Europejskiej w 2004 roku, a następnie do strefy Schengen w 2007 r., było potężnym impulsem dla polskiego biznesu. Jak zauważa dr Anna Brzezińska, przed akcesją branża opierała się na koncesjach i ograniczeniach – funkcjonowało zaledwie 8 tysięcy firm. Dziś Polska stoi transportem: to siła 45 tysięcy przedsiębiorstw i ponad 300 tysięcy pojazdów napędzających krajowe PKB.
Otwarcie granic pozwoliło na wdrożenie filozofii dostaw „just in time”. Jak przypomina dr Anna Brzezińska, powrót kontroli granicznych, wydłużający czas oczekiwania ciężarówki o zaledwie od pół do dwóch godzin, zgodnie z szacunkami ekspertów kosztowałby gospodarkę nawet 75 miliardów euro rocznie. Te koszty ostatecznie ponieślibyśmy my – w cenach produktów na sklepowych półkach. Z kolei Krzysztof Karwowski podaje, że strefa Schengen i jednolity rynek pozwalają na oszczędności rzędu od 450 miliardów do niespełna 1,5 biliona euro w skali europejskiej.

Wyzwania ostatnich lat: brexit, ekologia i wojna
Goście programu nie uciekają jednak przed trudnymi tematami. Mimo że model Schengen jest niedoścignionym wzorem, któremu z pewną zazdrością przyglądają się kraje w innych rejonach świata – m.in. próbująca tworzyć własne strefy wolnego handlu Azja, przewoźnicy borykają się dziś z bezprecedensowymi wyzwaniami.
W pierwszym odcinku wideocastu eksperci biorą pod lupę najbardziej palące problemy branży:
- skutki brexitu: Transport na Wyspy Brytyjskie stał się droższy, a formalności celne – szczególnie w przypadku żywności – znacznie zniechęcają polski biznes do eksportu.
- zielona transformacja: Zmiana floty na nisko- i zeroemisyjną (np. elektryczną) jest ogromnym wyzwaniem. Elektryczny ciągnik siodłowy jest trzykrotnie droższy od spalinowego, a rozwój infrastruktury ładowania na terenie całej Europy wciąż pozostawia wiele do życzenia.
- wpływ geopolityki i wojen celnych: Zamknięcie wschodnich rynków (wojna wywołana przez Rosję, problemy na granicy z Białorusią) wymusiło na polskich firmach radykalną zmianę tras. Jednocześnie powrót ceł w skali globalnej zaburza misternie utkaną sieć światowej logistyki, powodując m.in. większy napływ chińskich produktów do Europy.
- niedobory kadrowe: W samej Polsce w transporcie międzynarodowym brakuje ponad 100 tysięcy kierowców.
Czy odpowiedzią na problemy kadrowe będą autonomiczne, sterowane przez sztuczną inteligencję ciężarówki? Zapraszamy do obejrzenia całej rozmowy w dołączonym powyżej materiale wideo.
Partnerem wideocastu jest Komisja Europejska.





























































