Rząd chciał w najbliższych latach kupić 150 śmigłowców różnych typów o wartości kilku miliardów złotych. Wspólny zakup miał pozwolić wynegocjować niższe ceny, a także ułatwić skłonienie producentów do ulokowania części produkcji czy montażu w Polsce. Zwolennikiem takiego rozwiązania był zwłaszcza minister obrony Radosław Sikorski.
Od pomysłu wspólnego zakupu pierwsze odstąpiło ministerstwo zdrowia argumentując, że śmigłowce ratownicze powinny być inne niż policyjne czy wojskowe. Służby medyczne mają jeszcze w tym roku kupić 23 helikoptery i symulator lotu za około 500 milionów złotych. O zlecenie ubiegają się firmy Eurocopter, Agusta-Westland i PZL Świdnik.
Według przedstawicieli ministerstwa obrony, resort spraw wewnętrznych oświadczył, że nie jest zainteresowany wspólnym zakupem śmigłowca. Rzecznik MSWiA Tomasz Skłodowski powiedział, że nic o tym nie wie. "Rzeczpospolita" dowiedziała się jednak, że oddzielny zakup śmigłowców jest już przesądzony. Wojsko jeszcze w tym roku będzie gotowe do samodzielnego ogłoszenia przetargu na 60 śmigłowców transportowych i 6 dla VIP-ów.
"Rzeczpospolita" 15 11/Siekaj/jędras
Źródło:IAR

























































