REKLAMA
Początek gorący, a to dopiero rozgrzewka! Ruszyły Wakacje na Giełdzie

    Rynki wreszcie odbijają w górę

    Marcin Dziadkowiak2016-06-28 09:10zastępca redaktora naczelnego Bankier.pl
    publikacja
    2016-06-28 09:10

    [Aktualizacja godz. 16:35] Osłabienie dolara, umocnienie funta i złotego, złoto w dół, ropa w górę, giełdy azjatyckie lekko w górę, giełdy europejskie w górę – tak w ekspresowym tempie wygląda wtorkowe popołudnie na rynkach finansowych na świecie. Rynkowy sentyment zatem jest kompletnie odwrotny od tego, który panował jeszcze w poniedziałek.

    Rynki wreszcie odbijają w górę
    Rynki wreszcie odbijają w górę
    fot. leungchopan / / YAY Foto

    Około godz. 16.35 euro kosztowało 4,42 zł, dolar - 4 zł, frank szwajcarski - 4,08 zł, a funt - 5,34 zł.

    Brytyjski funt umacnia się we wtorkowe popołudnie, po tym jak w poniedziałek zanotował najniższe od 1985 roku notowania w stosunku do dolara. Brytyjskiej walucie nie zdołało już zaszkodzić obniżenie ratingu przez dwie z trzech kluczowych agencji ratingowych – S&P Global Ratings oraz Fitch Ratings. S&P obniżył rating Wielkiej Brytanii o dwa poziomy, do AA z wcześniejszego AAA, który jest najwyższym możliwym ratingiem w skali stosowanej przez S&P. Fitch natomiast obniżył rating o jeden poziom, do AA z wcześniejszego AA+. Poziom AA+ jest drugim możliwym najwyższym poziomem w skali tej agencji.

    fot. / / Bankier.pl

    Jeszcze w poniedziałek funt szorował po trzydziestojednoletnim dnie (minimum na poziomie 1,31205), jednak od tego czasu zyskał na wartości niemal 2%. We wtorek po południu brytyjska waluta zyskuje do dolara niemal 1% i jest notowana na poziomie 1,33301.

    Wokół poziomu 1,10 od początku tygodnia krążą notowania eurodolara. Po wczorajszych spadkach, dziś euro odbudowuje siły i zyskuje do dolara 0,6%. Po południu para walutowa EUR/USD notowana była na poziomie 1,1086.

    Wtorek jest dobrym dniem dla polskiej waluty – złoty zyskuje po kilka groszy do głównych walut światowych. Najwyraźniej widać to na notowaniach par dolarowej i frankowej. Kurs USD/PLN przebił granicę 4 zł, umacniając się o ponad 1,5%. Umocnienie w podobnej skali jest udziałem kursu franka, gdzie wyraźnie spadliśmy poniżej poziomu 4,1 zł, natomiast za euro trzeba zapłacić 4,429 zł, co oznacza umocnienie złotego o niespełna jeden procent.

    fot. / / Bankier.pl

    Spore odbicie jest także udziałem polskiej giełdy – już po pierwszym kwadransie sesji główne indeksy notowały ponad jednoprocentowe wzrosty i utrzymują je także we wtorek po południu. Indeks mWIG40 jest tutaj liderem, zyskując 1,8%, notowany jest na poziomie 13372,44 pkt. WIG20 rośnie o 1,6% do 1760,1 pkt. Największe, ponad 4-procentowe wzrosty wśród spółek wchodzących w skład indeksu WIG20 notują Eurocash, KGHM i PGNiG.

    fot. / / Bankier.pl

    Takie zachowanie polskiej giełdy jest zgodne z trendami na niemal wszystkich bez wyjątku rynkach europejskich. Po wczorajszych wyraźnych 2-3-procentowych spadkach, najważniejsze europejskie giełdy notują dziś podobnej skali odbicie. Niemiecki DAX, francuski CAC i brytyjski FTSE zwyżkują w podobnej, ponad 2-procentowej skali. W ten sposób rynki próbują zapomnieć o swoim najgorszym dwusesyjnym zachowaniu od początku kryzysu finansowego w  2008 roku.

    W czasie ostatnich dwóch sesji brytyjskie banki spotkał prawdziwy pogrom, ich kursy spadały o kilkanaście procent na sesję. Dziś banki notowane są na zielono, ale w porównaniu do wcześniejszych spadków, odbicie można uznać za mało satysfakcjonujące, w najlepszym przypadku sięga kilku procent. Notowania Deutsche Banku zwyżkują dziś o ponad 3%, po tym, jak w poniedziałek znajdowały się na historycznych minimach. Tak, jak funtowi nie zaszkodziło wczoraj obniżenie ratingów, tak niemieckiemu kolosowi nie zaszkodziła na razie informacja, że George Soros od piątku gra na spadek akcji tego banku.

    Zgodnie z rynkowym schematem zachowują się także notowania najważniejszych surowców. Spadają notowania złota, które zwyżkowały w czasie spadków na giełdach. Dziś po południu za uncję złota trzeba zapłacić 1311 dolarów, czyli o 1,25% mniej niż na zakończeniu poniedziałkowych notowań.

    fot. / / Bankier.pl

    O ponad 1,5% odbijają natomiast notowania ropy – cena baryłki ropy brent wynosi 48,9 dolara.

    Źródło:
    Przeczytaj w Pulsie Biznesu
    Szefowa Lux Medu: Lekarze zarabiają dużo, ale presja osłabła
    Marcin Dziadkowiak
    Marcin Dziadkowiak
    zastępca redaktora naczelnego Bankier.pl

    Zastępca redaktora naczelnego Bankier.pl. Już w czasie studiów na Akademii Ekonomicznej we Wrocławiu rynki kapitałowe stały się jego pasją, która pozwoliła mu rozpocząć pracę w Bankier.pl i rozwijać dział giełdowy. Zainteresowanie sprawami krajowymi i zagranicznymi pozwoliło mu także spełnić się w pracy w prowadzeniu newsroomu. Jego ambicją jest, aby Bankier.pl był wciąż najlepszym źródłem informacji, nie tylko dla inwestorów giełdowych. T +48 71 748 95 03 K +48 601 560 819

    Tematy
    Ranking najtańszych kont firmowych dla JDG z premią dla aktywnych – czerwiec 2026 r.
    Ranking najtańszych kont firmowych dla JDG z premią dla aktywnych – czerwiec 2026 r.

    Komentarze (8)

    dodaj komentarz
    ~polak
    To jest jedna Wielka spekulacja tak jak akcje naiwność co niektórych wzbogaca rekiny bo to oni wiedzą jakie ruchy.......
    ~entt
    spoko zdechly kot jak spadnie z 30 pietra tez się z dwa razy odbije ,tak jest zawsze .................pln jest skazany na jazde poludniowa tak jak i GWP .
    ~sol
    " wystarczyly dwa lata rzadow Junckera I Tuska ,aby najwiekszy burdel w historii UE stal sie faktem"
    ~PLUS
    Niech mi ktoś wytłumaczy, dlaczego Funt stracił względem złotego?
    Przecież to UK ma gospodarkę silniejszą od Polskiej, to Polacy jadą tam zarobić lub się osiedlić (nie odwrotnie), to Brytyjczycy są płatnikami netto a Polska beneficjentem netto...

    To tak, jakby po rozwodzie ( z wcześniejszą intercyzą, czyli zero majątku,
    Niech mi ktoś wytłumaczy, dlaczego Funt stracił względem złotego?
    Przecież to UK ma gospodarkę silniejszą od Polskiej, to Polacy jadą tam zarobić lub się osiedlić (nie odwrotnie), to Brytyjczycy są płatnikami netto a Polska beneficjentem netto...

    To tak, jakby po rozwodzie ( z wcześniejszą intercyzą, czyli zero majątku, minimalne alimenty) wszyscy uznali, że bogatemu mężowi będzie gorzej, a biednej żonie się poprawi.

    A może GBP jest na razie na świeczniku, a PLN w cieniu? Kiedy emocje opadną GBP odzyska, a wszyscy zobaczą, że PLN nie ma paliwa?
    ~zxcv
    Mówi ci coś nazwisko SOROS?
    Kiedy zarobi swoje na Funcie, rzuci się na kolejną osłabioną zwierzynę.
    ~MINUS
    Funt stracił do wszystkiego co się rusza, więc również do PLN
    ~PLUS odpowiada ~MINUS
    Czy to wystarczające wytłumaczenie?
    Tak, jakby Saleta miał katar i bukmacherzy obstawiali, że przez to przegra z amatorem.

    Ale w działania Sorosa uwierzę. Pewnie zagrał na spadku Funta tak, jak w bodajże w 1992 (?). Musi tylko sprowokować BOE do interwencji i wtedy znowu zarobi miliard.

    Ciekawe, co wtedy z PLN?
    Czy to wystarczające wytłumaczenie?
    Tak, jakby Saleta miał katar i bukmacherzy obstawiali, że przez to przegra z amatorem.

    Ale w działania Sorosa uwierzę. Pewnie zagrał na spadku Funta tak, jak w bodajże w 1992 (?). Musi tylko sprowokować BOE do interwencji i wtedy znowu zarobi miliard.

    Ciekawe, co wtedy z PLN? Czy ktoś ma koncepcję?
    ~stałySłuchacz odpowiada ~PLUS
    Odpowiedź:
    http://fakty.tvn24.pl/ogladaj-online,60/mieszkanka-wsi-dostala-mandat-za-to-ze-jej-koguty-pialy-za-wczesnie,656223.html

    Powiązane: Złoto

    Polecane

    Najnowsze

    Popularne

    Ważne linki