Prezydent Karol Nawrocki ocenił w piątek, że przyjęta przez Senat ustawa o rynku kryptoaktywów to prawdopodobnie ta sama ustawa, którą dwukrotnie zawetował, choć naniesiono w niej „pewne zmiany”. Dodał, że po analizie tych zmian podejmie decyzję, czy podpisze ustawę.


- Mam taką zasadę, że dopóki ustawy nie trafiają na moje biurko, to nie wypowiadam się, czy podpiszę, czy nie podpiszę — mówił w piątek prezydent RP Karol Nawrocki, pytany przez dziennikarzy o decyzję ws. ustawy o rynku kryptoaktywów, którą Senat przyjął 20 maja br.
Ustawa ta jest trzecią próbą regulacji rynku kryptoaktywów; dwie poprzednie rządowe prezydent Nawrocki zawetował, argumentując, że stanowią nadregulację, a wprowadzone rozwiązania mogłyby „wypchnąć” polskie firmy z branży za granicę.
- Wiem, że z tą ustawą jest specyficzna sytuacja, bo prawdopodobnie trafi na moje biurko ta sama ustawa, którą już wetowałem dwukrotnie, choć z pewnymi zmianami. Jeszcze analizuję te zmiany, które zostały wprowadzone. Jeśli będzie powtórka, a więc po raz trzeci próba przedstawienia nadregulacji, to na pewno będę się zastanawiać — powiedział w piątek prezydent.
Ocenił, że rząd „miał czas, aby popracować nad tą ustawą i przygotować ją w taki sposób, by była dobra”.

- Przypomnę, że nad moim projektem pracowali także posłowiem Polski2050, to znaczy, że był moment i pole do konsensusu i przykro mi, że go nie wykorzystano — dodał Nawrocki.
Prezydent na początku maja złożył własny projekt regulujący rynek kryptoaktywów, swoje projekty złożyli też posłowie Polski2050 i Konfederacji. 13 maja sejmowa Komisja Finansów Publicznych, która rozpatrzyła łącznie cztery projekty, uznała, że wiodącym jest projekt rządowy. Tym samym prace nad innymi propozycjami nie były kontynuowane.
Następnie projekt rządowy trafił do Sejmu, który uchwalił ustawę o rynku kryptoaktywów 15 maja. Pięć dni później Senat przyjął ustawę i skierował ją do prezydenta.
Przyjęte przez Senat przepisy zawierają jedną poprawkę kancelarii prezydenta, zgodnie z którą Komisja Nadzoru Finansowego we współpracy z ministrem finansów miałaby co roku sporządzać i publikować w Biuletynie Informacji Publicznej raporty o funkcjonowaniu rynku kryptoaktywów. Poparcia nie uzyskały inne poprawki prezydenta dotyczące m.in. wprowadzenia dodatkowej kontroli sądowej działań nadzorczych KNF, skrócenia maksymalnego terminu, na jaki KNF może wydłużyć okres blokady rachunku lub wstrzymania transakcji (z 6 do 3 miesięcy), czy wprowadzenia dodatkowej odpowiedzialności Skarbu Państwa za szkody wyrządzone blokadą rachunku wykonaną z naruszeniem prawa.
Celem przyjętej ustawy jest zapewnienie stosowania unijnego rozporządzenia MiCA (The Markets in Crypto-Assets Regulation), które ma uregulować rynek kryptoaktywów. Na mocy przepisów Komisja Nadzoru Finansowego ma sprawować nadzór nad tym rynkiem. Mogłaby ona m.in. blokować rachunki pieniężne lub kryptoaktywów, lub wstrzymywać określone transakcje na 96 godzin, choć może to zostać przedłużone. Rząd chce, aby wydłużenie blokady nie mogło przekroczyć 6 miesięcy.
Przepisy zakładają, że stawka maksymalnej opłaty pobieranej od emitentów tokenów działających na rynku kryptoaktywów na rzecz KNF za sprawowanie nadzoru nad tym rynkiem ma wynieść 0,5 proc. Z kolei opłata uiszczana przez dostawców usług w zakresie kryptoaktywów miałaby nie przekraczać 0,4 proc.
Ustawa umożliwia KNF nakładanie sankcji na oferujących, emitentów lub osoby ubiegające się o dopuszczenie kryptoaktywów. Komisja mogłaby nakładać kary pieniężne na osoby zawodowo pośredniczące w zawieraniu transakcji związanych z kryptoaktywami.
W przypadku naruszenia przepisów KNF miałaby wpisywać do prowadzonego przez siebie rejestru nieuczciwe domeny internetowe służące do prowadzenia działalności w zakresie kryptoaktywów. Ustawa przewiduje też odpowiedzialność karną za przestępstwa popełniane m.in. w związku z emisją tokenów czy świadczeniem usług w zakresie kryptoaktywów bez wcześniejszego zgłoszenia tego KNF.
Komisja Nadzoru Finansowego w lutym 2026 r. zwróciła uwagę, że unijne rozporządzenie pozwala, aby podmioty świadczące usługi w zakresie kryptoaktywów mogły to robić do 1 lipca 2026 r. bez wymaganego unijnym prawem zezwolenia. Jego przyznawanie regulowały zawetowane ustawy. Tej samej materii dotyczy też ustawa, którą przyjął Senat. KNF podkreśliła, że jeśli przepisy nie wyznaczą właściwego organu nadzorczego, to krajowe podmioty utracą możliwość świadczenia usług w zakresie kryptoaktywów. Tym samym możliwa będzie jedynie transgraniczna działalność na terytorium Polski przez podmioty, które uzyskałyby zezwolenie w innym kraju członkowskim. (PAP)
mbl/ pad/ mhr/



























































