REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Rynek czeka na ratunek ze strony Bena Bernanke

2011-08-09 09:05
publikacja
2011-08-09 09:05
Dodaj Bankier.pl w Google
Dramatyczne wydarzenia ostatnich dni zwiększają presję na Rezerwę Federalną, aby uśmierzyła nerwowość na rynkach finansowych. Inwestorzy oczekują od Bena Bernanke zapowiedzi kolejnego monetarnego wsparcia dla amerykańskiej gospodarki.

Ostatnie dni przebiegały pod znakiem dramatycznej wyprzedaży akcji na światowych giełdach. Najpierw inwestorzy żyli sporem wokół limitu zadłużenia dla amerykańskiego rządu. Następnie przypomniał o sobie europejski kryzys finansów publicznych. Tłem dla sytuacji na rynkach były rozczarowujące raporty, które powoli odsłaniały słabość światowej gospodarki.

Mimo że amerykańscy politycy zażegnali kryzys, a Europejski Bank Centralny zapowiedział skupowanie obligacji Włoch i Hiszpanii, to sytuacja na rynkach pozostała bardzo napięta. Wszystko przez decyzję Standard & Poor's – agencja pozbawiła Stany Zjednoczone elitarnego ratingu AAA oraz ostrzegła przed możliwością kolejnych cięć. Decyzja była podyktowana niezdolnością Kongresu i rządu do rzeczywistej naprawy finansów publicznych oraz pogorszeniem perspektyw gospodarki.

9509 Dzisiaj Federalny Komitet Otwartego Rynku odbędzie posiedzenie po najgorszej sesji na nowojorskiej giełdzie od grudnia 2008 roku. Władze monetarne przedstawią najnowszą ocenę sytuacji gospodarczej oraz decyzje w sprawie stóp procentowych. Inwestorzy oczekują, że FOMC pod przewodnictwem Bena Bernanke zdecyduje się wspierać gospodarkę środkami pieniężnymi. Najnowsze decyzje władz monetarnych zostaną przedstawione o 20.15.

Rezerwa Federalna w trackie dwóch interwencji wpompowała na rynki finansowe 2,3 bln dolarów. Jednak mimo wysiłków banku centralnego amerykańska gospodarka nie powróciła na ścieżkę trwałego wzrostu, a bezrobocie nie zostało zredukowane poniżej 9 proc. Ponadto indeksy koniunktury, zarówno dla przemysłu oraz usług, pokazują pogorszenie perspektyw przedsiębiorstw. Podobnie wyglądają wskaźniki nastroju gospodarstw domowych oraz raporty dotyczące wydatków konsumpcyjnych.

Realizacja scenariusza oczekiwanego przez inwestorów powinna przynieść zmniejszenie napięcia na rynkach. Tym samym powinno dojść do osłabienia franka szwajcarskiego. Dzisiaj przed 9.00 helwecka waluta traciła na wartości wobec euro oraz złotego. Euro odzyskało wobec franka 0,9 proc. do 1,0793 franka. Za szwajcarski pieniądz płacono 3,7675 złotego wobec najwyższego poziomu w historii wynoszącego 3,8456 złotego jeszcze dzisiejszej nocy. W oczekiwaniu na posunięcie Rezerwy Federalnej dolar tracił 0,8 proc. do euro do 1,4273 dolara.

P.L.
Źródło:
Tematy

Komentarze (5)

dodaj komentarz
~inwestor65
usa stanowią problem wspólczesnego świata - wymyślili globalizację, która zabiła konkurencję i spowodowała olbrzymie uzależnienie wielu gospodarek od...pierdnięcia jakichś chłopaczków/oszustów z agencji ratingowych...
inicjowali wspólczesne wojny pod pretekstem(hahaha) wprowadzania demokracji...
koszmarny jest ten amerykański
usa stanowią problem wspólczesnego świata - wymyślili globalizację, która zabiła konkurencję i spowodowała olbrzymie uzależnienie wielu gospodarek od...pierdnięcia jakichś chłopaczków/oszustów z agencji ratingowych...
inicjowali wspólczesne wojny pod pretekstem(hahaha) wprowadzania demokracji...
koszmarny jest ten amerykański life style...
~veelq
pff ben nernarke srernarke tu tylko czaknoris pomoze z półobrotu!!!
~k
cala panika zaczela sie od obnizonego ratingu za zbyt male ciecia wydatkow a teraz inwestorzy czekaja na drukowanie, dziwne
~AdrianoItaliano
Może USA jest gigantem i ma potężne narzędzia na rynkach, ale czym więcej wirtualnych pieniędzy, które nie mają przełożenia w gospodarce, to tym większe problemy, dług i widmo upadku na skalę światową. Ile czasu można ludziom wpajać, że większe zadłużenie to polepszenie gospodarcze. Czas przycisnąć pasa, zmniejszyć socjal i ogarnąć Może USA jest gigantem i ma potężne narzędzia na rynkach, ale czym więcej wirtualnych pieniędzy, które nie mają przełożenia w gospodarce, to tym większe problemy, dług i widmo upadku na skalę światową. Ile czasu można ludziom wpajać, że większe zadłużenie to polepszenie gospodarcze. Czas przycisnąć pasa, zmniejszyć socjal i ogarnąć służbę zdrowia. Na to ostatnie jest łatwe rozwiązanie - kilka godzin dietetyki w szkołach i po problemie.
~piotr
Czyżby chciał zadeklarować że będzie skupywał akcje?

Powiązane: Włochy

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki