REKLAMA
GPW

Rusza batalia prawna ws. pracowników delegowanych

2020-03-03 09:27
publikacja
2020-03-03 09:27

W Trybunale Sprawiedliwości UE we wtorek rozpoczęła się rozprawa dotycząca dyrektywy o pracownikach delegowanych. Polska i Węgry domagają się jej unieważnienia. Instytucje UE, które zostały pozwane, dostały wsparcie kilku zachodnich państw członkowskich.

fot. / / FORUM

"Nasz pierwszy i podstawowy zarzut dotyczy naruszenia traktatowej swobody świadczenia usług, ponieważ ta nowelizacja dyrektywy wprowadziła nowe, znacznie dalej idące niż dotychczas obciążenia dla przedsiębiorców, którzy świadczą usługi w innych państwach członkowskich" -powiedział we wtorek PAP i Polskiemu Radiu w Luksemburgu reprezentujący Polskę Bogusław Majczyna z MSZ.

Polska wniosła o stwierdzenie nieważności dyrektywy w całości. Po stronie Parlamentu Europejskiego i Rady UE, które zostały pozwane, opowiedziały się Francja, Niemcy, Holandia, Austria i Szwecja, czyli kraje, które najmocniej dążyły do tego, by zacieśnić przepisy dotyczące delegowania pracowników.

Polskie przedsiębiorstwa obawiają się, że nowe restrykcje, które zwiększają ich koszty, spowodują, że nie będzie się im opłacało świadczyć usług w państwach zachodnich. W tle są oskarżenia o protekcjonizm.

Największe kontrowersje wzbudza ograniczenie możliwości delegowania pracowników do tych samych prac w tym samym miejscu do 12 miesięcy (z możliwością przedłużenia o sześć miesięcy). Obecne przepisy (nowe regulacje mają wejść w życie w połowie 2020 r.) wymagają, by pracownik delegowany otrzymywał przynajmniej pensję minimalną kraju przyjmującego, ale wszystkie składki socjalne odprowadzał w państwie, które go wysyła. Zmiany regulacji w tej sprawie przewidują wypłatę wynagrodzenia na takich samych zasadach, jak w przypadku pracownika lokalnego.

"To naszym zdaniem wypacza cel dyrektywy i podważa podstawową swobodę traktatową, która dotychczas funkcjonowała w oparciu o płacę minimalną i która dobrze się sprawdziła. Jest to zmiana nieuzasadniona ekonomicznie ani niemająca podstaw w postanowieniach traktatu" - zaznaczył Majczyna.

Pełnomocnicy Polski będą podczas rozprawy odpowiadać na pytania sędziów Trybunału, rozwijając swoją argumentację. Kolejnym krokiem w sprawie będzie wydanie opinii rzecznika generalnego TSUE, a dopiero później zapadnie wyrok. Stanie się to prawdopodobnie w ciągu kilku miesięcy.

Z Luksemburga Krzysztof Strzępka (PAP)

stk/ akl/

Źródło:PAP
Tematy
Otwórz konto firmowe mBiznes Standard w mBanku wraz z kartą firmową Mastercard i zyskaj łącznie 700 zł premii
Otwórz konto firmowe mBiznes Standard w mBanku wraz z kartą firmową Mastercard i zyskaj łącznie 700 zł premii

Komentarze (4)

dodaj komentarz
and00
Wspólny rynek, swoboda przepływu usług, demokracja
Taka ta UE jest...
heldbaum
Dlaczego cale Trojmorze nie przystapilo do sprawy po stronie Najjasniejszej?
Co robi MSZ?
Co robi PAD?
and00
Przeczytaj artykuł, to się dowiesz

I muszę cię zmartwić, jednak przystąpiło, bo to narusza interesy wielu państw tego regionu
heldbaum odpowiada and00
Przyczytalem, mowa jest jedynie o sojuszniku wegierskim po stronie Najjasniejszej.
Co z reszta Trojmorza? Przeciez gdyby Trojmorze chcialo, zablokowaloby wejscie tych przepisow w zycie.

Powiązane: Polska batalia o pracowników delegowanych

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki