REKLAMA

Rosja zaatakowała Ukrainę. Relacja z 11.06.2022 r.

2022-06-12 07:00
publikacja
2022-06-12 07:00
Rosja zaatakowała Ukrainę. Relacja z 11.06.2022 r.
Rosja zaatakowała Ukrainę. Relacja z 11.06.2022 r.
fot. UESLEI MARCELINO / / FORUM

Sobota, 11 czerwca, jest sto ósmym dniem inwazji Rosji na Ukrainę. 

Od początku inwazji na Ukrainę wojsko rosyjskie straciło już około 32 050 żołnierzy, w tym około 150 w ciągu ostatniej doby - przekazał w sobotę Sztab Generalny Sił Zbrojnych Ukrainy.

Zeszłej doby Rosja straciła też 10 czołgów, 16 pojazdów opancerzonych i 7 dronów – wynika z zestawienia opublikowanego na Facebooku.

Łączne straty Rosji od 24 lutego do 11 czerwca wynoszą według ukraińskiego sztabu: 1419 czołgów, 3466 pojazdów opancerzonych, 212 samolotów, 178 helikopterów, 712 systemów artylerii, 222 wieloprowadnicowe wyrzutnie rakiet, 97 systemów przeciwlotniczych, 2448 pojazdów i cystern, 13 jednostek pływających i 579 dronów.

» Relację z piątku, 10 czerwca, zapisaliśmy tutaj.

Władze: w szturmowanych przez Rosjan zakładach chemicznych w Siewierodoniecku wybuchł pożar

W szturmowanych przez wojska Rosji zakładach chemicznych Azot w Siewierodoniecku na wschodzie Ukrainy doszło do wycieku smarów, wybuchł duży pożar – poinformował w sobotę szef władz obwodu ługańskiego Serhij Hajdaj.

"Tereny zakładów Azot są ostrzeliwane bardzo intensywnie, godzinami, z wielkiego kalibru" - powiedział Hajdaj, cytowany przez agencję Ukrinform. Dodał, że wyciekły "dziesiątki ton" smaru i wybuchł duży pożar. Nie wyjaśnił, czy ogień został opanowany.

Hajdaj poinformował też o innych walkach w obwodzie ługańskim. Rosjanie próbują przerwać front w rejonie Popasnej, trwają walki w Toszkiwce - relacjonował.

Wojska rosyjskie kontynuują ataki wewnątrz Siewierodoniecka, ostatniego większego bastionu sił Ukrainy w obwodzie ługańskim, ale wciąż nie opanowały miasta w całości. Ukraińcy kontrolują strefę przemysłową Azot. Zakłady Azot w Siewierodoniecku były jednymi z największych zakładów chemicznych na Ukrainie.

Ekspert wojskowy: Aktywna faza wojny może przedłużyć się do zimy

Ukraiński ekspert wojskowy Ołeh Żdanow ocenił w sobotę, że aktywny etap wojny może przedłużyć się do zimy; wówczas istnieje ryzyko zamrożenia konfliktu, a przerwa ta pozwoliłaby Rosji na zgromadzenie wojsk na obszarach, które są pod jej okupacją.

"Niestety, może do tego dojść. Jest to jedna z opcji, której nie możemy wykluczyć" - powiedział ekspert, cytowany przez agencję UNIAN. Ocenił, że wojna może "płynnie przejść" w rok 2023.

Dodał, że terminy zakończenia walk będzie można wyraźniej ocenić po tym, gdy Ukraina otrzyma pierwszą partię uzbrojenia z Zachodu w ramach pomocy wojskowej. W ten sposób za kilka tygodni, gdy znana będzie skuteczność tej broni, będzie można prognozować przebieg wojny w kolejnym półroczu.

Doradca mera Mariupola: Rosjanie szykują się do użycia mieszkańców jako "żywych tarcz"

Doradca mera Mariupola Petro Andriuszczenko oświadczył w sobotę, że w okupowanym mieście Rosjanie budują obiekt mieszkalny i zaraz obok niego - umocnienia bojowe. Według Andriuszczenki świadczy to o tym, że mieszkańcy zostaną użyci jako "żywe tarcze".

O rozpoczęciu prac budowlanych i fortyfikacyjnych ukraińskie władze miasta dowiedziały się od mieszkańców. Andriuszczenko napisał na komunikatorze Telegram, że nastąpiły "ostrożne ogłoszenia" ze strony władz okupacyjnych, iż w miejscu tym powstają modułowe domy dla osób, które straciły dach nad głową. Sprawdzając te informacje w kilku źródłach, urzędnicy ukraińscy ustalili, że "władze okupacyjne planują budowę domów modułowych z wieloma mieszkaniami, o technologii podobnej do budowy centrów handlowych" - relacjonuje Andriuszczenko.

Jednocześnie - dodał - "kilkaset metrów od budynków okupanci przygotowują linię obrony, w tym okopy dla ciężkiego sprzętu".

"Takie rozmieszczenie fortyfikacji uniemożliwia ataki artyleryjskie na umocnienia okupantów" - wyjaśnił Andriuszczenko.

Sztab Generalny: armia odparła dwa rosyjskie ataki na kierunku Słowiańska

Armia ukraińska odparła dwa ataki wojsk rosyjskich na kierunku Słowiańska w obwodzie donieckim, w rejonie miejscowości: Brażkiwka, Dołyna i Wirnopilla; walki trwają – poinformował Sztab Generalny Sił Zbrojnych Ukrainy w wieczornym komunikacie w sobotę.

Na tym odcinku frontu Rosjanie utrzymują się w miejscowości Bohorodyczne, przy wsparciu moździerzy, artylerii i systemów rakietowych. Aktywnie stosują metody walki radioelektronicznej - informuje sztab.

Nie milkną ostrzały Siewierodoniecka - miasta w obwodzie ługańskim, w większości kontrolowanego przez Rosjan. Sztab zapewnił, że obrońcy ukraińscy "z powodzeniem przeciwstawiają się szturmowi wroga w Siewierodoniecku". Wojska rosyjskie, jak wynika z komunikatu, nasiliły ostrzały sąsiedniego Lisiczańska z artylerii lufowej i rakietowej. Prowadzą też działania na rzecz zwiększenia liczebności swych oddziałów w tym rejonie. Rosjanie ostrzeliwują infrastrukturę cywilną w rejonie Siewierodoniecka, Lisiczańska i okolicznych miejscowości: Ustyniwki, Toszkiwki i Metiołkina.

Na innym odcinku frontu w Donbasie artyleria rosyjska ostrzeliwuje pozycje wojsk ukraińskich na kierunku Bachmutu (obwód doniecki). W rejonie miejscowości Pokrowske (na zachód od Bachmutu) Rosjanie przeprowadzili bombardowanie lotnicze.

Na północnym wschodzie Ukrainy wojska rosyjskie kontynuują ostrzały pozycji ukraińskich na pograniczu ukraińsko-rosyjskim. W Myropilskim w obwodzie sumskim ostrzeliwują infrastrukturę cywilną.

Sztab odnotowuje też, że oddziały sił zbrojnych Białorusi przechodzą na wyższy stopień gotowości bojowej. "Prowadzone są działania związane z przyjmowaniem zobowiązanych do odbywania służby wojskowej. Z magazynów zabierana jest broń i sprzęt wojskowy" - głosi oświadczenie sztabu.

Ukraiński wywiad wojskowy: Rosja ma plan na 120 dni wojny

Według ustaleń wywiadu wojskowego Ukrainy (HUR) Rosja ma plan na 120 dni wojny i nie zrezygnowała z celu zagarnięcia całego terytorium Ukrainy - poinformował w sobotę wiceszef wywiadu Wadym Skibicki w komentarzu opublikowanym na komunikatorze Telegram.

"Dysponujemy potwierdzonymi danymi, że Rosjanie mają plan na 120 dni wojny. Dalsze korekty tego planu będą zależeć od tego, czy przeciwnik osiągnie sukces, czy też poniesie porażkę na wschodzie Ukrainy" - powiedział Skibicki.

Ostrzegł, że Rosja wciąż ma wystarczający potencjał do prowadzenia długiej wojny. W walkach na terytorium Ukrainy biorą udział 103 batalionowe grupy taktyczne. Dalszych 40 grup jest w rezerwie.

Jak uważa HUR, Sztab Generalny Sił Zbrojnych Rosji koryguje plany wojny co 30 dni. W związku z wcześniejszymi porażkami armia Rosji ma teraz zalecenie, by koncentrować maksymalne wysiłki tylko na konkretnych kierunkach.

Amerykański Departament Obrony szacował pod koniec maja liczbę rosyjskich batalionowych grup taktycznych operujących na Ukrainie na 105. Ocenia się, że grupy te liczą od 700-1000 żołnierzy.

Znów działa łączność internetowa między MAEA i Zaporoską Elektrownią Atomową

Państwowy ukraiński koncern Enerhoatom poinformował w sobotę, że pomógł w przywróceniu połączenia internetowego pomiędzy Międzynarodową Agencją Energii Atomowej (MAEA) i Zaporoską Elektrownią Atomową. Pozwala to MAEA na kontrowanie danych z elektrowni.

Zaporoska Elektrownia Atomowa jest okupowana przez wojska rosyjskie.

Enerhoatom podał, że 30 maja utracono łączność z serwerami elektrowni. 10 czerwca udało się przywrócić połączenie, co pozawala MAEA na wznowienie monitorowania danych dotyczących kontroli materiałów nuklearnych w elektrowni.

31 maja szef Enerhoatomu Petro Kotin poinformował, że na terenie Zaporoskiej Elektrowni Atomowej znajduje się prawie 500 rosyjskich żołnierzy, ciężki sprzęt (transportery opancerzone, czołgi, pojazdy Ural), materiały wybuchowe i "wszystko to, co nie powinno znaleźć się w tego typu obiekcie". Niemniej, ukraiński koncern nadal kontroluje elektrownię pod względem jej eksploatacji i obsługi technicznej.

Rosyjskie wojska zajęły Zaporoską Elektrownię Atomową w nocy z 3 na 4 marca. Elektrownia została zbudowana w latach 1980–1986 i jest największą elektrownią jądrową w Europie. Pracuje w niej sześć reaktorów, każdy o mocy 950 MW.

Koreański ochotnik na Ukrainie ma być sądzony przez separatystów

Ochotnik z Korei Południowej, który walczy w wojnie na Ukrainie po stronie Kijowa ma być sądzony na terenach kontrolowanych przez prorosyjskich separatystów w Donbasie - podała w sobotę południowokoreańska agencja Yonhap.

Jak informuje Yonhap, powołując się na doniesienia agencji Reutera, proces przygotowywany jest w samozwańczej Donieckiej Republice Ludowej (DRL) na wschodzie Ukrainy.

Nazwiska ochotnika ani szczegółów jego udziału w wojnie nie podano.

Rosjanie ostrzeliwują ukraińskie pola pociskami zapalającymi

Wojska rosyjskie ostrzeliwują ukraińskie pola pociskami zapalającymi - napisał w sobotę na komunikatorze Telegram Andrij Jermak, szef biura (kancelarii) prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego. Wezwał do powstrzymania "terroryzmu żywnościowego".

Nawiązał też do Wielkiego Głodu na Ukrainie w latach 30. XX w. - klęski głodu wywołanej na wsi ukraińskiej przez władze sowieckie. "Ci, którzy wywołują światowy kryzys żywnościowy, próbując powtórzyć Wielki Głód, również chcą zniszczyć ukraińskie zbiory" - napisał.

"Nasi żołnierze gaszą pożary, ale +terroryzm żywnościowy+ należy powstrzymać. Omawiamy z naszymi sojusznikami sposoby rozwiązania kryzysu żywnościowego" - poinformował szef prezydenckiej kancelarii.

Media: okupanci rozdają rosyjskie paszporty na południu Ukrainy

Rosyjscy okupanci zaczęli wydawać Ukraińcom na południu Ukrainy rosyjskie paszporty - poinformowały w sobotę media ukraińskie, powołując się na doniesienia mediów rosyjskich.

Pierwsze paszporty wydano już mieszkańcom Melitopola w obwodzie zaporoskim oraz w Chersonie. Jako jeden z pierwszych rosyjski paszport dostał mianowany przez okupantów „przewodniczącym administracji obwodu chersońskiego” Wołodymyr Saldo.

W sumie paszporty dostało 25 mieszkańców Chersonia „w przeddzień obchodów Dnia Rosji”, które odbędą się w niedzielę – podała agencja Unian, powołując się na rosyjską agencję TASS.

W Melitopolu w sobotę wydano pierwsze rosyjskie paszporty 11 mieszkańcom. (

Wywiad: rosyjscy żołnierze nie mają nadziei na to, że wrócą żywi z wojny

Grupę 20 naszych żołnierzy wysyłają do walki przeciwko całemu batalionowi wojsk ukraińskich, wszyscy zginiemy - mówi rosyjski żołnierz do swojej matki w rozmowie przechwyconej przez ukraiński wywiad wojskowy (HUR).

"Wysyłają nas do walki. Jest nas dwudziestu. (...) Pójdziemy tam na śmierć. Tam jest batalion (wojsk ukraińskich - PAP), a nas tylko dwudziestu. Wszyscy się już pogodziliśmy z tym, że jeżeli tam pójdziemy, to już nie wrócimy" - mówi żołnierz na opublikowanym w sobotę przez HUR nagraniu (https://tinyurl.com/bdexcumk).

Według rosyjskiego wojskowego dowództwu nie zależy na ocaleniu jego oddziału. "Wyciągnięcie nas stąd, łącznie z naszym podpułkownikiem, po prostu nie ma dla nich sensu. Bo wszystko wyszłoby na wierzch, co tutaj robili, gdzie strzelali. Wszyscy zostaliśmy dawno sprzedani" - wyjaśnia rosyjski żołnierz.

Na końcu rozmowy mówi, że myśli o tym, by zdezerterować i uciec.

Władze: wojsko rosyjskie siłą wywiozło mieszkańców Popasnej i okradło ich domy

Wojsko rosyjskie po zajęciu Popasnej w obwodzie ługańskim siłą wywiozło mieszkańców miasta i okradło ich domy – poinformował w sobotę szef popasnańskiej administracji wojskowej Mykoła Chanatow w telewizji.

Jak powiedział, Popasna została zajęta przez siły rosyjskie 8 maja, a mieszkańców wywieziono do okupowanego Perwomajska w tym samym obwodzie.

„Teraz ludziom pozwolili wracać do Popasnej na piechotę – to mniej więcej 7 kilometrów. Wrócili i zobaczyli, że w budynkach nic nie zostało. Ukradli wszystko: sprzęt gospodarstwa domowego, meble, rzeczy nadające się do jedzenia” – oznajmił Chanatow, cytowany przez portal Hromadske.

Powiedział, że na ulicach miasta leżą ciała zbitych cywilów i żołnierzy, przez co powstał nieprzyjemny zapach. Jak dodał, są doniesienia, że niemal w każdej klatce schodowej są polegli żołnierze ukraińscy.

Popasna jest całkowicie zniszczona i szybka naprawa wodociągów czy sieci dostaw gazu i prądu jest niemożliwa – podkreślił.

W Mariupolu trzeba czekać 10 dni na pozwolenie pochowania ciała

W okupowanym przez Rosjan Mariupolu na południu Ukrainy trzeba czekać 10 dni na otrzymanie zgody na pochówek, co zmusza mieszkańców do kopania grobów na podwórkach – poinformował w sobotę doradca mera Mariupola Petro Andriuszczenko na Telegramie.

„Kolejka na otrzymanie zgody na pochówek wynosi 10 dni. Latem. Przez ten czas mieszkańcy mają przechowywać ciało w domu albo w prowizorycznych kostnicach na ulicy. Skutki są jasne dla wszystkich” – oświadczył Andriuszczenko.

Podkreślił, że z tego powodu rośnie liczba grobów na podwórkach, własnoręcznie wykopywanych przez bliskich zmarłego.

Dodał, że z powodu zagrożenia cholerą rosyjscy okupanci w trybie pilnym szykują w Mariupolu oddział zakaźny na bazie oddziału covidowego, który podczas walk byl wykorzystywany do przechowywania ciał. https://t.me/andriyshTime/1383

W Mariupolu panuje dramatyczna sytuacja, nie ma prądu i wody. Mer Wadym Bojczenko od kilku tygodni ostrzega przed wybuchem epidemii chorób zakaźnych w mieście. Jak powiedział niedawno ukraińskiej sekcji BBC, „cholera, dezynteria i inne choroby zakaźne już są w mieście”.

Ukraiński resort zdrowia podał tymczasem, że ma ograniczony dostęp do informacji z Mariupola, ale przeprowadzał testy na terenach okupowanych przez siły rosyjskie i nie wykryto żadnych przypadków cholery.

Według ONZ zniszczona jest znaczna część infrastruktury Mariupola i z powodu uszkodzenia infrastruktury sanitarnej woda miesza się ze ściekami. Stan sanitarny miasta pogarszają ciała zabitych i śmiecie na ulicach.

Mariupol został niemal całkowicie zniszczony przez wojska rosyjskie, które przez blisko trzy miesiące atakowały miasto z powietrza, morza i lądu. Liczbę ofiar cywilnych wśród mieszkańców ocenia się na co najmniej 22 tys.

Ukrinform: siły ukraińskie odsunęły wojsko rosyjskie od Zaporoża

Siły ukraińskie w ciągu ostatnich tygodni odsunęły linię frontu o 5-7 kilometrów od Zaporoża – poinformowała w sobotę agencja Ukrinform, powołując się na wypowiedź mera Melitopola w obwodzie zaporoskim Iwana Fedorowa w telewizji.

„Jest faktem, że w ciągu ostatnich dwóch tygodni linia frontu została odsunięta od Zaporoża gdzieś o 5-7 kilometrów” – oznajmił Fedorow.

Wojska rosyjskie zajmują obecnie większą część obwodu zaporoskiego od strony południa. Szef władz obwodowych Ołeksandr Staruch mówił w ostatnią niedzielę, że prawie 60 proc. terytorium obwodu jest okupowane przez siły rosyjskie.

W nocy z czwartku na piątek prezydent Wołodymyr Zełenski poinformował w nagraniu w sieciach społecznościowych o "pewnym pozytywnym efekcie w regionie zaporoskim, gdzie możliwe się stało pokrzyżowanie planów agresora”.

Według Fedorowa postępy sił ukraińskich w obwodzie pozwalają sądzić, że dojdzie również do wyzwolenia Melitopola.

Melitopol, liczący przed rosyjską inwazją około 150 tys. mieszkańców, to jedno z największych miast południowej Ukrainy znajdujących się obecnie pod okupacją Rosji. Najeźdźcy zajęli go na przełomie lutego i marca. Na początku maja Fedorow poinformował, że w mieście pozostało niespełna 40 proc. populacji w porównaniu z okresem przed wojną.

Przedstawiciel Sztabu Generalnego Sił Zbrojnych Ukrainy generał Ołeksij Hromow oznajmił w czwartek, że wojska rosyjskie usiłują wznowić działania ofensywne w obwodzie zaporoskim i prawdopodobnie będą dążyć do zajęcia całego obwodu.

Ataki i ostrzały na wschodzie, północy i południu; co najmniej 8 zabitych

Co najmniej osiem osób zginęło w ciągu ostatniej doby w rosyjskich atakach i ostrzałach obwodów na wschodzie, północy i południu Ukrainy – poinformowali w sobotę przedstawiciele władz obwodowych.

Dwie osoby zginęły, a siedem zostało rannych w piątek w obwodzie donieckim – poinformował szef władz obwodowych Pawło Kyryłenko na Telegramie.

W obwodzie ługańskim siły rosyjskie zaatakowały Wrubiwkę, wkroczyły do wsi Orichowe na południe od Siewierodoniecka i atakują to miasto, niszcząc infrastrukturę. W nocy z piątku na sobotę żołnierze rosyjscy użyli wieloprowadnicowych wyrzutni rakietowych – podał szef władz obwodowych Serhij Hajdaj.

W ciągu ostatniej doby kilkakrotnie ostrzelano w terytorium Rosji obwód sumski. W hromadzie krasnopolskiej zginęła jedna osoba. Celem ataków była też hromada esmańska - poinformował szef władz obwodowych Dmytro Żywycki na Telegramie.

Cztery osoby zginęły, a dwie zostały ranne w ciągu ostatniej doby w obwodzie charkowskim. Ciała czterech osób wydobyto spod gruzów prywatnych domów w hromadzie czkałowskiej, a dwie osoby odniosły obrażenia na skutek pożarów po ostrzale Dergaczy. Ostrzeliwano też Charków i inne rejony obwodu, atakując m.in. obiekty rolnicze i magazyny zboża – podała agencja Interfax-Ukraina, powołując się na służby ratunkowe.

Jedna osoba poniosła śmierć w piątek po południu w wyniku ostrzału wioski Łymany w obwodzie mikołajowskim. Ostrzeliwano też inne hromady obwodu – podał portal Suspilne.

Ostrzelane zostały również hromady zełenodolską i szyrokiwską w rejonie krzyworoskim obwodu dniepropietrowskiego, w wyniku czego dwie osoby zostały ranne. We wsi Wełyka Kostromka nie ma wody i światła. Poinformowali o tym mer Krzywego Rogu Ołeksandr Wiłkuł i szef władz rejonu krzyworoskiego Wałentyn Rezniczenko. Według agencji Ukrinform siły ukraińskie kontrolują sytuację w obwodzie.

Sztab Generalny: siły rosyjskie szykują się do natarcia na Słowiańsk

Wojska rosyjskie szykują się do natarcia na Słowiańsk w obwodzie donieckim i osiągają postępy w atakach na północ od tego miasta – poinformował w sobotę Sztab Generalny Sił Zbrojnych Ukrainy na Facebooku.

Wojska rosyjskie prowadzą z powodzeniem działania ofensywne w kierunku Pasiki i Bohorodycznego na północ od Słowiańska, próbując umocnić się w północno-zachodnich okolicach Bohorodycznego - napisano w komunikacie.

Оперативна інформація станом на 06.00 11.06.2022 щодо російського вторгнення Відео (речник Генерального Штабу Збройних...

Posted by Генеральний штаб ЗСУ / General Staff of the Armed Forces of Ukraine on Friday, June 10, 2022

Na kierunku łymańskim siły rosyjskie przegrupowują oddziały oraz uzupełniają zapasy amunicji i paliwa z zamiarem przygotowania natarcia na Słowiańsk i Siewiersk - informuje dalej sztab.

Na kierunku siewierodonieckim siły rosyjskie nacierają w stronę miejscowości Nowotoszkiwske i Orichowe w obwodzie ługańskim, częściowo z powodzeniem, gdyż umacniają się w północnych okolicach Orichowego. Kontynuowane jest również natarcie w Siewierodoniecku.

Na kierunku awdijiwskim, kurachowskim, nowopawliwskim i zaporoskim siły rosyjskie intensywnie wykorzystują lotnictwo i artylerię w celu utrudnienia przerzucania rezerw ukraińskich na inne kierunki.

Na kierunku południowobużańskim siły rosyjskie skupiają się na prowadzeniu obrony pozycyjnej. Umacniane są druga i trzecia linia obrony. Umocniono też rosyjskie posterunki z żelazobetonowych elementów w pobliżu mostów przez Kanał Północnokrymski.

Na kierunku wołyńskim i poleskim do siedmiu batalionów białoruskich sił zbrojnych umacnia ochronę granicy ukraińsko-białoruskiej w obwodzie brzeskim i homelskim. Według ukraińskiego sztabu do 18 czerwca ma trwać sprawdzian gotowości bojowej armii białoruskiej, a do 8 lipca ma pozostać zamknięta przestrzeń powietrzna nad południową częścią Białorusi.

Zlikwidowano grupę rosyjskich spadochroniarzy i 11 jednostek sprzętu

Podczas walk na południu Ukrainy w ciągu ostatnich 24 godzin ukraińskie oddziały zlikwidowały 39 rosyjskich agresorów i co najmniej 11 jednostek sprzęt, donosi Ukrinform opierając się na meldunku Dowództwa Operacyjnego "Południe" umieszczonym na Facebooku.

„Nie mając sukcesu w posuwaniu się na lądzie, wróg testuje siłę naszych pozycji, atakując helikopterami z powietrza. W odpowiedzi nasz Mi-8 uderzył w koncentrację wroga w obwodzie chersońskim, a Su-27 - w skład amunicji i magazyn sprzętu wroga w obwodzie mikołajowskim. W trakcie rozpoznania drogi natarcia do okupowanego Chersonia nasza grupa rozpoznawcza zniszczyła grupę rosyjskich spadochroniarzy, przejmując ich broń i środki komunikacji” – czytamy w meldunku.

W sumie ukraińscy obrońcy w ciągu jednego dnia zniszczyli 39 rosyjskich agresorów i co najmniej 11 jednostek sprzętu: czołg T-62, cztery wozy opancerzone, trzy ciężarówki, zautomatyzowany kompleks walki elektronicznej Borisoglebsk-2 i dwie haubice Msta-B. Zniszczono również polowy skład amunicji- informuje Dowództwo Operacyjne "Południe"

Nadal jest zablokowana żegluga w Czarnomorskiej Strefie Operacyjnej, a wrogie okręty utrzymują prawie całe terytorium Ukrainy pod groźbą uderzeń rakietowych. Na czterech okrętach nawodnych i dwóch okrętach podwodnych znajduje się 40 pocisków manewrujących Calibre. W ich okolicy są dwa duże statki desantowe - informuje OK "Południe".

Źródło:
Tematy
10% zwrotu za paliwo! Sprawdź iKonto Biznes z kartą z Plusem!

10% zwrotu za paliwo! Sprawdź iKonto Biznes z kartą z Plusem!

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: Inwazja Rosji na Ukrainę

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki