Kurs ropy crude w Nowym Jorku wzrósł wczoraj o 3,9% do poziomu 37,05 dolara za baryłkę i był to największy jednosesyjny wzrost od 1 czerwca, gdy kurs ropy osiągał historyczne maksimum. W elektronicznych notowaniach posesyjnych rynek ustabilizował się i kurs obniżył się od 36,80 dolara za baryłkę.
W dniu wczorajszym amerykański Departament Energii poinformował, że poziom zapasów ropy naftowej w USA obniżył się w ubiegłym tygodniu o 500 tys. baryłek. Eksperci oczekiwali zwiększenia się poziomu zapasów o 1 mln baryłek. Cena ropy zaczęła rosnąć gdyż inwestorzy obawiają się, że obniżający się poziom zapasów może być niewystarczający przy rosnącym zwykle popycie w okresie wakacyjnym i niepewności dostaw z Bliskiego Wschodu.
Cena ropy spadła od rekordowego poziomu 42,45 dolara za baryłkę z 2 czerwca o 13% . Od tego czasu zapasy ropy w Stanach Zjednoczonych zwiększały się po decyzji OPEC o zwiększeniu wydobycia o 8,5%.
Oprac. MC
Na podst. Bloomberg.com, CNN



























































