Działająca od września 2006 roku Rodzina na swoim wzbudziła dotychczas dużo kontrowersji. Uznany za skuteczny, pomysł pomocy młodym małżeństwom i osobom samotnie wychowującym dzieci od początku spotkał się z uznaniem. Z każdym rokiem coraz więcej osób decydowało się na zakup mieszkania lub domu za pieniądze banku przy dodatkowej pomocy rządu. Według danych Banku Gospodarstwa Krajowego w 2007 roku liczba udzielonych kredytów sięgnęła 4 tysięcy, w 2008 wyniosła ponad 6 600, a stan na wrzesień 2011 roku wskazywał blisko 42 tysiące udzielonych kredytów na łączną kwotę ponad 8,5 miliona złotych.
Rodzina na swoim od początku
Znalezienie się w gronie wymienionych na wstępie potencjalnych beneficjentów pomocy nie wystarcza do skorzystania z programu. Konieczne jest też podporządkowanie się limitom cen za metr kwadratowy mieszkania lub domu. Rynek wtórny i pierwotny od początku obowiązywały takie same zasady – limity zmieniały się co kwartał, publikowane były między innymi na stronie Banku Gospodarstwa Krajowego. Określono także maksymalny metraż nieruchomości kredytowanych z RnS. Dla mieszkań było to 75 mkw., z czego połowa odsetek płatna z portfela budżetu państwa dotyczyła 50 metrów kwadratowych. Powierzchnia domu mogła wynosić maksymalnie 140 mkw., a skarb państwa dopłacał połowę odsetek do 70 metrów kwadratowych.
Rok 2011 – zaostrzenia w programie Rodzina na swoim
31 sierpnia 2011 roku weszły w życie istotne zmiany w funkcjonowaniu programu. Możliwość skorzystania z dopłat otrzymali także single, określono maksymalny wiek ubiegających się o kredyt (35 lat), a co najważniejsze – zaniżono maksymalne limity cen metra kwadratowego nabywanej nieruchomości. Rozgraniczono przy tym ceny za mieszkanie z rynku wtórnego i pierwotnego.
Spoglądając na średnie rynkowe ceny mieszkań, a następnie na maksymalne limity obowiązujące w programie Rodzina na swoim, trzeba się mocno naszukać, by znaleźć mieszkanie, które sprosta wymogom. Niskie limity wykluczają wiele nieruchomości, szczególnie tych poszukiwanych w większych miastach Polski.
Rodzina na swoim odciąża domowy budżet
Statystycznie kredyt hipoteczny spłaca się już po 8-10 latach od jego zaciągnięcia. W pierwszych ośmiu latach posiadania kredytu z dopłatą klienci mogą dużo zaoszczędzić. Przykładowo: dla kwoty 300 tysięcy złotych pożyczonej na 30 lat, bez wkładu własnego, miesięczna rata przy kredycie bez dopłat wyniesie około 1 850 zł (dane Bankier.pl). Jeśli wziąć pod lupę kredyt z dopłatą, warunki spłaty istotnie się zmienią – w pierwszych 8 latach rata wyniesie około 1 050 zł, by przez kolejne 22 lata kredytowania sięgnąć blisko 1 900 zł.
Aby złożyć wniosek o kredyt mieszkaniowy z dopłatą, trzeba udać się do placówki banku, który umożliwia skorzystanie z programu. Listę banków można znaleźć na stronie internetowej Banku Gospodarstwa Krajowego.
Do przeprowadzenia symulacji kredytowej wystarczy dowód osobisty. Listę wymaganych dokumentów klient otrzyma w placówce instytucji, z której oferty chce skorzystać. Cały proces udzielania kredytu i wypłaty środków trwa średnio od 10 do 30 dni.
Hanna Hylińska, redaktor Bankier.pl





























































