Bank Centralny Rosji kontynuuje sprzedaż złota ze swoich rezerw, które spadły już do najniższego poziomu od 2021 r., a więc czasu sprzed wybuchu wojny na Ukrainie. Gdyby bank sprzedał kruszec po cenie rynkowej, sprzedaż mogłaby przynieść około 4,3 miliarda dolarów.


Od stycznia 2026 r. obserwujemy gwałtowny trend spadkowy rezerw złota rosyjskiego Banku Centralnego. Jak informowaliśmy, na początku roku z rezerw ubyło 300 tysięcy uncji złota (9,33 t), a w lutym kolejne 200 tys. uncji, (6,22 t) i tyle samo w marcu. Według najnowszych danych w kwietniu bank upłynnił kolejne 200 tys. uncji, czyli w sumie 900 tys. od początku roku (ok. 28 t).
Rezerwy złota Banku Rosji najniższe od lat
Rezerwy spadły do 73,9 mln uncji i wynoszą obecnie około 2 298,5 tony, to najniższy poziom od końca trzeciego kwartału 2021 r., a więc okresu na kilka miesięcy przed pełnoskalową inwazją wojsk Rosji na Ukrainę w lutym 2022 r. W 2026 r. wielkość rezerw Banku Centralnego Rosji spadła poniżej wielkości rezerw Ludowego Banku Chin, który konsekwentnie kupuje złota od 18 miesięcy z rzędu.
Według danych Banku Centralnego Rosji wartość posiadanego złota wynosiła 337,52 mld dolarów i odpowiadała za 44,49 proc. rezerw walutowych. Jednak wartość sumarycznych rezerw obejmuje zamrożone fundusze, do których Rosja nie ma fizycznego dostępu. Realna poduszka finansowa kurczy się w tempie, które zmusza Kreml do coraz trudniejszych wyborów między stabilnością waluty a finansowaniem machiny wojennej.
Z powodu sankcji ze strony Zachodu bank centralny nie może już kupować ani sprzedawać dolarów ani euro. Złoto i juan chiński stały się jego najbardziej płynnymi aktywami. Złoto pozostaje jednak pierwszym wyborem wśród płynnych aktywów do sfinansowania rosyjskich potrzeb, zwłaszcza że ceny kruszcu w 2026 r. biją rekordy, a średnia ceny w tym roku przekracza już 4 800 dolarów za uncję.

Inni kupują, Rosja sprzedaje złoto
Jak wyliczył Bloomberg, gdyby Bank Rosji sprzedawał w tym roku kruszec po cenie rynkowej, sprzedaż mogłaby przynieść około 4,3 miliarda dolarów wpływów. Z tym że ze względu na sankcje i odcięcie od zachodnich rynków Bank Rosji nie może handlować oficjalnie kruszcem na arenie międzynarodowej, dlatego zmuszony jest robić to na rynku krajowym, gdzie zapewne musi liczyć się z dyskontem.
Dane MFW jasno zastrzegają, że pokazywane miesięczne zmiany dotyczą głownie aktywności na rynku krajowym. Wcześniej krajowy rynek nie był wystarczająco płynny, aby obsłużyć większe transakcje, przynajmniej tak twierdził Kreml. To się jednak zmieniło. W 2025 r. cena złota przebiła 4000 USD/oz. a w styczniu 2026 r. 5000 USD/oz. Rosjanie jak inne narody rzucili się po złoto.
Przypomnijmy, że Rosja ma kilka oficjalnych rezerw złota. To zgormadzone w Banku Centralnym Rosji są największe, ale nie jedyne. Złoto znajduje się także w Narodowym Funduszu Dobrobytu, którym zarządza Ministerstwo Finansów oraz Państwowym Funduszu Metali Szlachetnych i Kamieni. Przez ponad dekadę przed wojną z Ukrainą, zwłaszcza po kryzysie finansowym w 2008 r. i nałożeniu pierwszych sankcji w 2014 roku, Rosja intensywnie dedolaryzowała swoje zasoby finansowe, dodając do rezerw więcej kruszcu niż jakikolwiek inny kraj na świecie.
Rosja przez lata gromadziła złoto teraz je sprzedaje. Wojna ma swoją cenę
Rosyjski bank centralny zdecydował się na sprzedaż części swoich rezerw złota. Czy to próba ratowania finansów państwa czy zaplanowana operacja? Wygląda na to, że jedno i drugie.
Teraz gdy inne banki centralne na całym świecie – od Chin, przez Indie po polskim NBP agresywnie gromadzą złoto w celu dywersyfikacji i ochrony przed inflacją, Rosja upłynnia swoje rezerwy. Zaczęła to robić po raz pierwszy od dłuższego czasu już w październiku zeszłego roku, kiedy sprzedaż miała wynieść 100 tys. uncji (ok. 3,11 t).
Było to nawiązanie do wcześniejszych transakcji na złocie z Funduszem Dobrobytu Narodowego (FDN), które jednak były tylko księgowym zabiegiem. W efekcie zmieniał się skład bilansu banku centralnego, a fundusz mógł księgować gotówkę, która zasilała wojenną gospodarkę. Złoto pozostawało cały czas pod kontrolą Kremla. Sprzedaż przez Bank Centralny oznacza, że Rosja faktycznie zmniejsza rezerwy.

























































