REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Prezes PiS: Pierwsza część raportu o polskich stratach wojennych - 1 września

2022-07-15 20:56
publikacja
2022-07-15 20:56

Jeśli dobrze pójdzie, pierwsza część raportu o polskich stratach podczas II wojny światowej zostanie ogłoszona 1 września; dalsze części raportu - w ciągu miesięcy - zapowiedział w piątek w Płocku prezes PiS Jarosław Kaczyński.

Prezes PiS: Pierwsza część raportu o polskich stratach wojennych - 1 września
Prezes PiS: Pierwsza część raportu o polskich stratach wojennych - 1 września
/ PiS

Podczas spotkania z mieszkańcami Płocka szef PiS został zapytany, kiedy światło dzienne ujrzy raport o polskich stratach z okresu II wojny światowej oraz kiedy Niemcy wypłacą Polsce reparacje.

"Jeśli dobrze pójdzie, a mam nadzieję, że dobrze pójdzie, to ta pierwsza część raportu - bo on ma aż trzy części - będzie ogłoszona 1 września (...) tego roku" - powiedział Kaczyński.

Dodał, że z uwagi m.in. na tłumaczenia, publikacja dalszych części raportu "troszkę czasu jeszcze potrwa", ale - jak zaznaczył - "to jest liczone w miesiącach".

"A kiedy złożymy oficjalną notę? Tego w tej chwili państwu nie powiem, ale trzeba się spieszyć, bo czas jest sprzyjający. Akurat to jest dobry moment, żeby tę sprawę postawić" - powiedział Kaczyński. "Chcemy to zrobić, trzeba też zmienić świadomość Zachodniej Europy" - dodał.

Wakacje na giełdzie

W poprzedniej kadencji - od września 2017 r. w Sejmie funkcjonował Parlamentarny Zespół ds. Oszacowania Wysokości Odszkodowań Należnych Polsce od Niemiec za Szkody Wyrządzone w trakcie II Wojny Światowej. Zespół, którym kierował poseł PiS Arkadiusz Mularczyk, przygotowywał raport dotyczący strat Polski poniesionych w wyniku II wojny światowej i wysokości odszkodowania dla Polski od Niemiec. W obecnej kadencji nie powołano zespołu ds. reparacji wojennych, ale Mularczyk zapowiadał, że sprawa reparacji będzie kontynuowana.

We wrześniu 2020 r. Mularczyk mówił, że raport jest finalizowany, tłumaczony na języki niemiecki i angielski. Raport został zaprezentowany premierowi Mateuszowi Morawieckiemu pod koniec grudnia 2021 r. Jak informował wtedy Mularczyk, spotkał się on z pozytywnym odbiorem.

W środę premier Morawiecki pytany na konferencji prasowej w Boronowie (Śląskie), co w ostatnich latach Polska zrobiła, aby uzyskać odszkodowania wojenne i reparacje od Niemiec, powiedział, że od czterech lat przygotowywany jest kompleksowy raport, który ma pokazać zakres nie tylko niemieckich zbrodni wojennych z okresu II wojny światowej, ale także wyrządzonych zniszczeń i że raport ten jest dalej rozbudowywany, tłumaczony obecnie na kilka języków.

Mularczyk zapytany w piątek w Polskim Radiu 24 o raport odparł: "Zmierzamy ku końcowi" i powiedział, że zostanie on opublikowany w najbliższym czasie. Pytany o podawaną wcześniej kwotę reparacji od Niemiec w wysokości 850 mld dolarów, stwierdził, że jest ona "konserwatywna i ostrożna".

Kaczyński: Euro zabiłoby nas w czasie kryzysu 2008-09 i jeszcze bardziej dzisiaj

Euro by nas zabiło w czasie kryzysu w latach 2008-2009 i jeszcze bardziej by zabiło nas dzisiaj - ocenił prezes PiS Jarosław Kaczyński, odpowiadając podczas piątkowego spotkania z mieszkańcami Płocka na pytanie, czy w obecnej sytuacji nie byłoby korzystne wejście Polski do strefy euro.

"Spojrzyjcie na Estonię, na Litwę, no przecież tam wszędzie jest inflacja dużo większa niż u nas i oni palcem małym nie mogą kiwnąć, nic nie mogą zrobić" - odparł prezes PiS na pytanie o ocenę przystąpienia obecnie Polski do strefy euro.

Według niego "euro by nas zabiło w czasie tego kryzysu, który był w latach 2008-2009 i jeszcze bardziej by zabiło nas dzisiaj".

"Wszystkie słabsze gospodarki tracą na euro. Kto zyskuje na euro? Niemcy i tak zwany klaster wokół niemiecki, czyli Holandia, część Belgii, Austria, Luksemburg, może co najwyżej zachodnia Francja, a już Francja jako całość przegrywa, bo ma za słabą gospodarkę" - mówił prezes PiS.

Jego zdaniem, Niemcy korzystają na euro, gdyż „euro jest słabsze niż marka, gdyby była”. „Gdyby marka była w dalszym ciągu, nie byłoby euro, to ona byłaby silniejsza, Niemcom byłoby trudniej eksportować, bo czym jest droższa waluta, tym droższy jest eksport i oni na tym korzystają” - stwierdził.

Według szefa PiS "euro to jest po prostu obniżka stopy życiowej, to jest raz, spadek popytu, to jest dwa, w związku z tym spadek PKB, to jest trzy". "Albo można oczywiście wymienić euro w sposób bardzo korzystny dla obywateli, tylko, że wtedy pada eksport, a to jest około 50 proc. albo już nawet przeszło 50 proc. naszego PKB" - powiedział. Dodał, że "lobbyści, którzy to popierają, po prostu popierają obce interesy".

Zwrócił przy tym uwagę, zwracając się do publiczności, iż "na arenie europejskiej trwa konkurencja". "Nie żyjcie w świecie - no, przepraszam bardzo, nie chcę nikogo urazić - ale dziecinnym. Euro jest w tej chwili przeciw nam. Euro miało być przeciwko Niemcom, miało okiełznać markę, ale dokładnie się to odwróciło i w tej chwili jest to po prostu wyłącznie w interesie Niemiec i kilku innych krajów, a przeciwko interesom wszystkich innych" - powiedział Kaczyński.

Padło też pytanie czy w przygotowywanej ustawie o elektrowniach wiatrowych będzie odległość od budynków mieszkalnych wynosząca minimum tysiąc metrów. "Sądzę, że tak, bo to jest ten kompromis” - odpowiedział prezes PiS. Jak ocenił, "te tysiąc metrów to już powinno być dobre zabezpieczenie".

Jak dodał, odnosząc się do odnawialnych źródeł energii, w tym elektrowni wiatrowych, "ta energia jest potrzebna”. Zastrzegł jednak, że w polskich warunkach energia z OZE to coś, co "musi mieć zawsze odpowiednik w energii z innych źródeł, bo co będzie jak nie ma wiatru, co będzie, jak nie ma słońca".

"Niestety nikt na świecie nie stworzył żadnego mechanizmu, który potrafi energię magazynować w wielkich ilościach” - dodał Kaczyński. Jak podkreślił, Polsce potrzebna jest energia atomowa, a także z gazu, przy czym zwrócił uwagę na rosnące ceny tego surowca w ostatnim czasie, oraz z węgla.

Na pytanie "czy oprócz wakacji kredytowych, rząd nie powinien podjąć jakichś działań systemowych w sprawie kredytów hipotecznych, np. dopłat do rat, jak to jest w innych krajach, np. w Szwajcarii", prezes PiS stwierdził, że "to jest tak, że mamy takie możliwości, jakie z jednej strony czyni, można powiedzieć, inflacja, a z drugiej strony możliwości finansowe państwa - one ogromnie wzrosły, dzięki temu mieliśmy te wszystkie tarcze - ale one nie są nieograniczone".

"Dosypywanie ciągle pieniędzy oznacza, że będzie się zaostrzała inflacja. My musimy pieniądze ściągać z rynku. I na przykład w tej chwili robimy wszystko, żeby bardzo wyraźnie podniosły się procenty od depozytów bankowych, ale wszystkich depozytów, nie tylko tych nowych" - zaznaczył Kaczyński. "Banki się opierają, ale my nie możemy tego kazać, my możemy tylko do tego przekonać" - dodał.

Jak stwierdził trzeba pamiętać, że "za te wakacje kredytowe, płacą banki, a nie państwo". "A za to, co zostało zaproponowane musiałoby zapłacić państwo, jako aparat państwowy, jako kraj, a to znaczy, że kto musiałby zapłacić, no ci, którzy nie mają kredytów hipotecznych" - dodał prezes PiS. (PAP)

autorzy: Daria Kania, Michał Budkiewicz

dka/ mb/ mok/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (13)

dodaj komentarz
prawnuk
? takich raportów juz sporo było. więc bredzący bredzi o pierwszym
boris-vodka
Stare ograne riffy Kaczora przed nadchodzącymi wyborami..... tak jak było w trakcie ostatnich wyborów.....Jak tam Mularczyk doliczyłeś się tych odszkodowań albo potrzeba jeszcze jednej kadencji?
Kogo oni chcą nabrać na te prymitywne kawałki?
forfun
oj nie na rękę im polska w ue.
psiesyny gryzą jak mogą by nas wywalono.
ale nie doczekanie gdyż wtedy normalni będą zgubieni więc na to nie pozwolą.
wolę " niewolę eu" niż ruski mir pisu.
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)
boris-vodka
Acha jeszcze zapomniałem spytać o raport smoleński....Jak tam Tosiek pisze ?
Komkluzje raportu będą następujące.....Za straty wojenne odpowiada dziadek z wermachtu Donalda......a za katastrofę smoleńską sam Donald
boris-vodka odpowiada boris-vodka
Konkluzje ...oczywiście ..."Literuwka" klawiaturowa....Obiecuję poprawę . Możecie mi wierzyć jak premierowi Morawieckiemu,Glapciowi,Kartofelkowi i Perukarzowi ze Spasinem
max5000
Oczywiste jest ze na walucie Euro ktora jest projektem czysto politycznym skorzystały głównie Niemcy. Gdyby nie było Euro to niemiecka marka byłaby tak drogo ze eksport niemieckich towarów byłby niekonkurencyjny. Polska pozbywając się Złotego znalazła by sie w takiej sytuacji jak Litwa czy Estonia, ktore nie mogą prowadzić własnej Oczywiste jest ze na walucie Euro ktora jest projektem czysto politycznym skorzystały głównie Niemcy. Gdyby nie było Euro to niemiecka marka byłaby tak drogo ze eksport niemieckich towarów byłby niekonkurencyjny. Polska pozbywając się Złotego znalazła by sie w takiej sytuacji jak Litwa czy Estonia, ktore nie mogą prowadzić własnej polityki monetarnej mimo prawie 15% inflacji. Jest to pozbawienie sie suwerenności.
max5000
Jak wiadomo PO jest przeciwko repracjom ze strony Niemiec dla Polski. Dlatego w interesie Niemiec jest by Polską rządził marionetkowy rząd z nadania Niemiec czyli opcja niemiecka PO.
grucha_123
Ale pisowcow boli, ze mozna miec dobre relacje z Niemcami.
Kompleks polaka robaka wiecznie zywy, a kolega powyzej najlepszym tego dowodem.
zgadujzgadula
Zadousuczynnie musi byc . Wiele rzeczy u PIS mi sie nie podoba ale ta inicjtywe popieram w 100%!

Powiązane: Reparacje wojenne

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki