Indeks IFO mierzący nastroje niemieckich menedżerów w październiku osiągnął rekordowo wysoką wartość. To kolejny wskaźnik potwierdzający, że największa gospodarka Europy znalazła się w fazie boomu.


Indeks IFO w październiku osiągnął rekordowo wysoką wartość 116,7 punktów wobec 115,2 pkt. odnotowanych we wrześniu. To rezultat wyraźnie lepszy od 115,2 pkt. oczekiwanych przez analityków. W ten sposób pobity został rekord z lipca 2017 roku wynoszący 116 punktów.
To już czwarty w tym roku rekordowy odczyt indeksu IFO. To potwierdzenie, że największa gospodarka Europy wciąż znajduje się w fazie boomu. Wczoraj poznaliśmy wstępne odczyty wskaźników PMI, które w przypadku Niemiec znalazły się blisko rekordowo wysokich poziomów, sygnalizując najszybsze od 6 lat tempo wzrostu aktywności gospodarczej.
Indeks Ifo powstaje na bazie ankiet przeprowadzonych na grupie ok. 7000 menedżerów reprezentujących sektor wytwórczy, budownictwo, handel hurtowy i detaliczny. Swoją obecną sytuację mogą ocenić jako „dobrą”, „satysfakcjonującą” oraz „słabą”, zaś perspektywy na najbliższych sześć miesięcy określić jako „korzystne”, „bez zmian” oraz „niekorzystne”. W oparciu o różnicę między odpowiedziami "optymistów" i "pesymistów" powstaje indeks, którego bazą (100) jest rok 2005 r.

Rekordowo wysokie odczyty indeksu IFO korespondują ze szczytami wszech czasówna giełdzie we Frankfurcie. 12 października DAX po raz pierwszy w dziejach przekroczył wartość 13.000 punktów.
KK



























































