REKLAMA

Rekordowe zakupy złota w bankach centralnych

2019-08-05 06:00
publikacja
2019-08-05 06:00

Największe od dekad zakupy złota w wykonaniu banków centralnych sprawiły, że w minionym kwartale globalne zakupy królewskiego metalu wzrosły o 8% i w ciągu pierwszego półrocza osiągnęły największy wolumen od trzech lat.

fot. Magyar Nemzeti Bank /

W drugim kwartale nowych właścicieli znalazło 1 123 tony złota, czyli o 8% więcej niż przed rokiem – poinformowała Światowa Rada Złota (WGC). Za sporą część tych zakupów odpowiadały banki centralne, które nabyły 224,4 tony złota, a więc o 47% więcej niż rok wcześniej. W całym pierwszym półroczu władze monetarne dorzuciły do skarbców aż 374,1 ton – najwięcej od przynajmniej 19 lat prowadzenia kwartalnych statystyk przez WGC i prawdopodobnie najwięcej od upadku systemu z Bretton Woods 46 lat temu.

Trend zmienił się po wybuchu globalnego kryzysu finansowego w 2007 roku. Do tego czasu banki centralne (zwłaszcza europejskie) wyprzedawały "żółty" metal. Od roku 2008 władze monetarne jako sektor odbudowują rezerwy kruszcowe, przy czym rosną one przede wszystkim w państwach azjatyckich (w tym w Rosji), a banki z Zachodu nagle zaprzestały wyprzedaży swych rezerw.

Spory udział w wynikach drugiego kwartału miał Narodowy Bank Polski, który dokonał sensacyjnego zakupu stu ton złota w maju i czerwcu. Był to największy jednorazowy zakup kruszcu przez bank centralny od listopada 2009 roku, kiedy to Indie nabyły 200 ton od Międzynarodowego Funduszu Walutowego. Drugie miejsce przypadło Rosji, która od lat powiększa rezerwy złota i w drugim kwartale dorzuciła do skarbca kolejne 38,7 ton. Od początku roku Bank Rosji powiększył rezerwy "żółtego" metalu o 94 tony, do 2 207 ton. Dodatkowymi 74 tonami pochwaliły się też Chiny, które od pół roku znów raportują o zwiększeniu oficjalnych rezerw kruszcu.

Sektor prywatny kupuje więcej niż państwowy

Niemniej jednak zakupy dokonywane przez banki centralne – choć największe od dekad – wciąż stanowią w porywach 20% globalnego obrotu królewskim metalem. Tradycyjnie za ponad połowę popytu odpowiada branża jubilerska, która w II kw. zwiększyła zakupy tylko o 2%. Popyt jubilerski jest jednak dość wrażliwy na ceny i niedawne zwyżki notowań złota mogą go ograniczyć w nadchodzących miesiącach. Ponadto czynnikiem niesprzyjającym jest podwyżka cła na złoto importowane do Indii – największego rynku jubilerskiego na świecie.

Po złoto nie rzucili się za to inwestorzy indywidualni. Popyt na złote sztabki i monety wyniósł 150,7 ton, co było rezultatem o 16% niższym niż rok wcześniej oraz najniższym wynikiem od III kw. 2016 roku. Aż o 29% rdr zmalał popyt na złoto inwestycyjne w Chinach. Znamienne były także katastrofalnie niskie zakupy złotego bulionu w Stanach Zjednoczonych. Zauroczeni hossą FANG-ów Amerykanie kupili zaledwie trzy tony złota inwestycyjnego, a sprzedaż amerykańskich Złotych Orłów z US Mint osiągnęła najniższy stan od III kwartału 2006 roku! Dla porównania, w Wietnamie sprzedano 9 ton złota inwestycyjnego.

Ruch był za to w branży funduszy ETF, które zakupiły 67,2 ton złota – niemal dwa razy więcej niż w analogicznym kwartale roku 2018. Raport WGC wśród przyczyn wzmożonego zainteresowania złotymi ETF-ami wymienia: niepewność geopolityczną, luźną politykę monetarną (w tym zwłaszcza ujemne stopy procentowe) oraz… rosnące ceny złota. Co ciekawe, za silny napływ gotówki do funduszy ETF odpowiadała przede wszystkim Europa - europejskie fundusze kupiły aż 87,2 tony złota, zaś amerykańskie ETF-y - ledwie 4,8 ton. Przy czym w samym czerwcu amerykańskie ETF-y kupiły aż 65 ton kruszcu po tym, jak pozbywały się go w kwietniu i maju.  Łącznie na koniec półrocza wszystkie ETF-y posiadały 2 548 ton złota – najwięcej od 6 lat.

Złoto nie jest zwykłym surowcem

Wydobycie złota w II kwartale wyniosło 882,6 ton i było o 2% wyższe niż przed rokiem. O 9% wyższa niż przed rokiem była też podaż złota z recyklingu – z tego źródła na rynek trafiło 314,6 ton. Po kilku latach szybkiego wzrostu globalnego wydobycia, od kilku kwartałów dostawy z kopalń ustabilizowały się na poziomie 850-900 ton kwartalnie.

Warto przy tym dodać, że złoto nie jest surowcem w takim rozumieniu jak ropa, węgiel czy miedź. Złoto nie jest bowiem zużywane w procesie produkcji i praktycznie całość metalu wydobytego od początku ludzkiej cywilizacji (szacowana na ok. 180 tys. ton) wciąż jest dostępna na rynku – czy to w postaci sztabek i monet czy też biżuterii, która w każdej chwili może zostać przetopiona i trafić do obrotu. Stąd też bieżąca podaż świeżo wydobytego złota jest zasadniczo bez znaczenia dla cen kruszcu. 

A z drugiej strony łatwo sobie wyobrazić skokowy wzrost zapotrzebowania na żółty metal w razie np. jakiegoś poważnego kryzysu finansowego. Lecz nawet gdyby ilość kupowanego złota wzrosłaby 10-krotnie, to taka jego wielkosć wciąż jest dostępna na rynku. Pytanie tylko po jakiej cenie. Prawdopodobnie musiałaby to być cena także wyższa od obecnej.

Krzysztof Kolany

Źródło:
Tematy
Sprawdź jak zyskać z Kontem Jakie Chcę

Sprawdź jak zyskać z Kontem Jakie Chcę

Advertisement

Komentarze (20)

dodaj komentarz
karroryfer
jeśli rocznie wydobywa się 3.5 tyś ton złota to te 180 tyś globalnie to już mocno nie aktualne ( czytałem o tym już ze 2 lata temu) W ogóle przy takim wydobyciu podwojenie zasobów powinno nastąpić po niecałych 50 latach - znacznie szybciej niż zwalniający globalnie przyrost naturalny itp. Generalnie oznacza to że jeśli rocznie wydobywa się 3.5 tyś ton złota to te 180 tyś globalnie to już mocno nie aktualne ( czytałem o tym już ze 2 lata temu) W ogóle przy takim wydobyciu podwojenie zasobów powinno nastąpić po niecałych 50 latach - znacznie szybciej niż zwalniający globalnie przyrost naturalny itp. Generalnie oznacza to że na złocie mamy jakieś 1.8% "inflacji" rocznie - ergo inflacja pieniężna poniżej 2% rocznie to nie inflacja ale praktycznie deflacja !
xxpp
Obecnie wydobyto już niecałe 200 000 ton złota. Jeżeli obecne tempo wydobycia zostanie utrzymane, globalne zasoby złota do 2048 roku zostaną wyczerpane. Nie ma nowych złóż, choć na ich poszukiwanie przeznacza się potężną kasę.
silvio_gesell
Im więcej czerwonych łapek tym lepiej. Większość się myli, mniejszość zarabia.
hfjdj odpowiada xxpp
W kosmosie jest pełno złota. "Nie ma nowych złóż, choć na ich poszukiwanie przeznacza się potężną kasę." - To jak nie ma to czego szukają?
prs
Po wygranej Johnsona, obietnicy Brexitu 31/10/19, polscy kierowcy czekaja na ladunki po 2 dni w calej europie..
To nie "okres wakacyjny", to niepewnosc w biznesie w zwiazku z Brexitem..
Skutekiem niepewnosci tytul artykulu.
Bedzie to najwazniejsze wydarzenie 2019 roku.
Ci co wiedza, nic nie mowia, nie inwestuja,
Po wygranej Johnsona, obietnicy Brexitu 31/10/19, polscy kierowcy czekaja na ladunki po 2 dni w calej europie..
To nie "okres wakacyjny", to niepewnosc w biznesie w zwiazku z Brexitem..
Skutekiem niepewnosci tytul artykulu.
Bedzie to najwazniejsze wydarzenie 2019 roku.
Ci co wiedza, nic nie mowia, nie inwestuja, zabezpieczaja sie, czekaja..
talmud
zloto to jedna z niewielu alternatyw dla upadajacego $$$ szczegolnie teraz gdy chinczycy podjeli rekawice - jezeli "amerykanie" nie wycofaja sie z wojny handlowej to beda sprowadzeni do poziomu honduras.....alternatywa jest tylko wojna ......ci sami "ludzie" wywolali juz 2 :(
xxpp
Warto dodać, że przy obecnym tempie wydobycia łatwo dostępne złoża wyczerpią się za około 20 lat.
Po drugie obecna cena, to wynik spekulacji na "papierowym" złocie, które nie istnieje. Kiedy przyjdzie moment prawdy ceny fizycznego złota eksplodują.
Jakie to mogą być wzrosty? Przy kryzysie czyszczącym
Warto dodać, że przy obecnym tempie wydobycia łatwo dostępne złoża wyczerpią się za około 20 lat.
Po drugie obecna cena, to wynik spekulacji na "papierowym" złocie, które nie istnieje. Kiedy przyjdzie moment prawdy ceny fizycznego złota eksplodują.
Jakie to mogą być wzrosty? Przy kryzysie czyszczącym systemy walutowe może się okazać, że za 100 gramów kupimy dom.
hfjdj
Hahahaha... za 20 lat to cala asteroide ze zlota spuszcza z kosmosu i bedziesz mogl sobie ze zlota karmnik dla ptakow zrobic.
hfjdj
Wiara ze zloto bedzie cos warte za 20 lat przy tym tempie rozwoju technologicznego to jak strzelanie do kaczki z zamknietymi oczami. Niby mozna trafic i zjesc kaczyzne ale predzej bedzie to szczaw.

Powiązane

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki