Raty we frankach wyższe niż w złotych. Koniec epoki?

analityk Bankier.pl

Jeszcze kilka lat temu kredyty we franku szwajcarskim stanowiły większość udzielanych zobowiązań zabezpieczonych hipoteką. Kusiły przede wszystkim niskim kosztem obsługi długu – kredytobiorca, który wybrał polskiego złotego, musiał się godzić z ratą wyższą o kilkanaście procent. Dziś, po raz pierwszy od czasów hipotecznego boomu, sytuacja się odwróciła. W najbliższych tygodniach, w ramach akcji "Życie z frankiem. Diagnoza", na łamach Bankier.pl przyjrzymy się temu, jak kredyty we frankach wpłynęły na życie Polaków. Kredytobiorców, którzy zaciągnęli zobowiązanie we franku zapraszamy do udziału w badaniu, w którym można wygrać atrakcyjne nagrody.

frank
Źródło: Thinkstock

W szczytowym okresie mieszkaniowej gorączki kredyty we franku stanowiły ponad połowę wszystkich podpisywanych umów. Osoby kupujące mieszkania na kredyt mogły wówczas wybierać pomiędzy zobowiązaniami w złotych, euro i frankach, chociaż na rynku nie brakowało także bardziej egzotycznych opcji (np. kredytów denominowanych w dolarach lub jenach). Złotowe kredyty zniechęcały wysokim oprocentowaniem, które przekładało się na niższą zdolność kredytową i wyższe raty.

W czerwcu 2008 roku, kiedy za jednego franka szwajcarskiego trzeba było zapłacić około 2 zł, WIBOR 3M wynosił 6,5%, podczas gdy LIBOR CHF 3M zaledwie 2,77%. Nic dziwnego, że kredytobiorcy przyglądający się porównaniu kredytowych symulacji wybierali szwajcarską walutę. Zaciągając kredyt na 250.000 zł (przy założeniu marży na poziomie 1 procenta), można było co miesiąc „zaoszczędzić” około 500 zł. Doradcy uspokajali, że rata frankowego kredytu stanie się wyższa niż kredytu w złotych dopiero wtedy, gdy kurs przekroczy 3 zł. W czasach mocnej złotówki ta granica wydawała się bardzo odległa.

Stawki LIBOR 3M CHF i WIBOR 3M w okresie styczeń 2008 - lipiec 2013

Źródło: Bankier.pl

Ryzyko walutowe szybko o sobie przypomniało

Spychane na drugi plan ryzyko walutowe dało o sobie szybko znać. Już na początku 2009 roku, gdy do Europy dotarły wstrząsy kryzysu finansowego, kurs franka przekroczył magiczną granicę 3 zł. Większość polskich kredytobiorców walutowych tylko przez chwilę poczuło na swojej skórze rosnący koszt obsługi zadłużenia. Gwałtowne cięcia stóp procentowych w Szwajcarii spowodowały, że spadek oprocentowania zamortyzował rosnący kurs franka. W rezultacie raty kredytów zaciągniętych w helweckiej walucie pozostały stabilne.

O pechu mogli mówić tylko ci, którzy zdecydowali się na zobowiązanie, w którym oprocentowanie ustalane było nie w oparciu o wskaźniki z rynku międzybankowego, ale poprzez decyzję banku. To właśnie wtedy narodził się ruch „nabitych w mBank” – kredytobiorców, którzy w pełni na swoich barkach poczuli osłabienie złotego. Znacznie bardziej dramatycznie wyglądała sytuacja na Węgrzech, gdzie sztywne oprocentowanie walutowych kredytów pogrążyło olbrzymie rzesze świeżo upieczonych posiadaczy nieruchomości.

Porównanie wysokości raty kredytu denominowanego w CHF i kredytu w złotych w okresie styczeń 2008 - lipiec 2013 (kwota 250.000 zł, spłata w ratach równych przez 30 lat, brak spreadu, marża 1%, wypłata bez spreadu).

Źródło: Bankier.pl

Kilka lat małej stabilizacji

Przez kolejne lata raty frankowych i złotowych kredytobiorców nie zmieniały się dramatycznie. Jednak kurs franka nie powrócił już do poprzedniego poziomu i od 2010 roku stale znajdował się powyżej 3 zł. Osoby, które w latach hipotecznego boomu zdecydowały się na zobowiązanie w złotych, mogły mieć wrażenie, że jednak warto było zaryzykować – ich raty były stale wyższe niż raty tych, którzy wybrali helwecką walutę. Niebezpieczeństwo czaiło się jednak gdzieś indziej. Spadek cen nieruchomości i wzrost kursu franka spowodowały, że znacząca część kredytów walutowych znalazła się „pod kreską”, czyli suma pozostałego do spłaty długu przekroczyła – nieraz znacznie – wartość mieszkania.

Porównanie bieżącej wysokości zadłużenia w złotych dla kredytu denominowanego w CHF i kredytu w złotych w okresie styczeń 2008 - lipiec 2013 (kwota początkowa 250.000 zł, spłata w ratach równych przez 30 lat, brak spreadu, marża 1%, wypłata bez spreadu).

Źródło: Bankier.pl

Z punktu widzenia kredytobiorcy oznaczało to, że posiadacz zobowiązania we frankach stał się więźniem własnych czterech kątów. Sprzedaż mieszkania nie opłacała się – w najgorszym momencie za 250-tysięczny kredyt należałoby oddać aż 360 tysięcy złotych. Na szczęście banki, poza żądaniem opłacania ubezpieczenia niskiego wkładu, nie zaczęły zgłaszać się do dłużników z żądaniem ustanowienia dodatkowych zabezpieczeń.

»Masz kredyt w CHF? Poddaj się diagnozie i wygraj nagrody

Złotowi kredytobiorcy doczekali się obniżek

Latem 2012 roku druga fala gospodarczego spowolnienia dotarła do Polski. Kolejne obniżki stóp procentowych sprowadziły stawkę WIBOR 3M do rekordowo niskiego poziomu. W tym samym czasie Szwajcarzy zdecydowali się na powiązanie kursu swojej waluty z euro, co zatrzymało szybkie umocnienie się franka. Raty kredytów w złotych zaczęły systematyczny marsz w dół. Spowodowało to, że na początku 2013 roku po raz pierwszy comiesięczne obciążenia frankowych kredytobiorców z 2008 roku okazały się wyższe niż ich „rówieśników” zaciągających zobowiązania w złotych.

Przed spłacającymi kredyty we frankach rysują się niezbyt optymistyczne średnioterminowe wizje. Złoty jest nadal słaby i, jeśli wierzyć prognozom ekonomistów, w najbliższym czasie nie nastąpią pod tym względem znaczące zmiany. Raty frankowych kredytów z czasów mieszkaniowego boomu pozostaną wyższe niż spłaty zobowiązań w złotych. To symboliczny koniec dobrych czasów szwajcarskiego franka, po których pozostało kilkaset tysięcy kredytów bez pełnego zabezpieczenia. Spłacający walutowe zobowiązania mogą mieć tylko nadzieję, że szorujące po dnie szwajcarskie stopy procentowe nie rozpoczną wkrótce wspinaczki w górę.

Spłacasz kredyt we franku? Podziel się swoimi doświadczeniami. Zapraszamy do udziału w badaniu "Życie z frankiem. Diagnoza".

Michał Kisiel, analityk Bankier.pl

m.kisiel@bankier.pl

Michał Kisiel

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 0 ~money

Chcesz zacząć zarabiać dużą kase? Przeczytaj: http://socialmediabar.com/poradnik-zarabianie

! Odpowiedz
0 0 ~kora

na to wyglada, bylam w zeszlym tygodniu w open finance i ich doradca powiedzial, ze w mojej sytuacji tylko zl

! Odpowiedz
1 0 ~śmieciarz

Ale kretyński artykuł - teraz się właśnie opłaca brać kredyt we frankach, kiedy jest on wysoki i czekać aż będzie spadał, działać kiedy cisza a nie gdy naganiacze namawiają, artykuł dotyczy historii ostatnich 4 lat, narastająco frank i tak się (dalej) opłaca - wiem, bo mam, procentowanie razem z marżą banku 1%

! Odpowiedz
1 0 ~bożena

Teraz bym się kredyt we frankach już nie zdecydowała, ale kredyt jest, mówi się trudno i trzeba spłacać. Na szczęście od kiedy wprowadzona została ustawa antyspreadowa jest trochę taniej - walutę wymieniam w jednym z kantorów internetowych, głównie Cinkciarz. Ale zazwyczaj wybieram ten, który w porównywarce strefawalut zajmuje w danym momencie najlepszą pozycję. Wychodzi taniej niż gdybym dalej wpłacała złotówki do banku

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
1 0 ~mm

O jak ja się uśmiałem, Jak pani w pko, po wzroście moich zobowiązań po skoku franka, chciała błysnąć u swoich szefów i kazała ubezpieczyć mieszkanie od wartości kredytu hahanahaha. Jeśli tak by było można, to ubezpieczalnie by zbankrutowały, nieruchomości często paliły, a ja byłbym bogaty!:-]

! Odpowiedz
1 0 ~mm

A jak ona twardo o stawała przy swoim pomyśle. O przecież w oczach juz miała premie, jaka dostanie z tego tytulu ,:-D Być może czytasz to tępa dżudo, więc miej świadomość, ze nadal z ciebie się smieja

! Odpowiedz
0 0 ~Raf

niezły numer
prawie jak w Skarbówce. Nie liczą się fakty tylko interpretacja urzędnika :)

w Mille natomiast na PLN przeliczają kwotę do ubezpieczenia na życie
czyli według Mille czym droższy CHF tym moje życie jest więcej warte
i jak tu nie czuć się docenionym :)

! Odpowiedz
0 1 ~płk Dowgird odpowiada ~Raf

taki sam numer z przeliczeniem kwoty zadłużenia na PLN przy ubezpieczeniu na życie robi Santander

! Odpowiedz
0 0 ~kaszub

przez 5 lat rata miedzy 500 a 300 zł nizsza teraz moze troche wyzsza o pare złoty co ztego
poza tym jak ktoś tu pisał marza chf w niektorych przypadkach ponizej 1 sam mam marz w chf 0,7 przy kursie 2,5

! Odpowiedz
1 1 ~Cezar2012

To może się założymy, że w pół roku Wibor poszybuje w górę. Poza tym, kto ma marżę w PLN 1%? Mówimy o kredytach z lat 2005-2009. A we CHF wielu ma marżę 0,5% - 0,7%.

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne