REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Rata kredytu we franku jest wyższa od raty kredytu złotowego

2011-06-28 08:00
publikacja
2011-06-28 08:00
Dodaj Bankier.pl w Google

Trudno uwierzyć, ale stało się - rata kredytu we franku szwajcarskim jest wyższa od raty kredytu złotowego.

Taka nieoczekiwana zmiana miejsc spotkała osoby, które zadłużały się trzy lata temu w szczycie popularności franka. Przy 300 tys. zł kredytu spłacanego od trzech lat rata frankowa przewyższa złotową o ponad 20 zł.

Zasada, na której opierali swój wybór zwolennicy kredytu walutowego - większe ryzyko, ale niższa rata - przestała się w pełni sprawdzać. Wyższe ryzyko pozostało, nie ma już jednak niższej raty. Wszystko przez gwałtownie i mocno rosnący kurs szwajcarskiej waluty.

Biorąc na tapetę kredyt na 300 tys. zł zaciągany na 30 lat w drugiej połowie czerwca 2008 r. z marżą 1,2 proc., przy obowiązującym wówczas średnim kursie w NBP - 2,08 zł klient pożyczał ok. 144,250 tys. franków. Po 3 latach spłaty pozostało mu do oddania około 133,2 tys. franków. Rata takiego kredytu to w granicach 492 franków miesięcznie. Po przeliczeniu po kursie z 27 czerwca 2011 r. – 3,37 zł i zastosowaniu 8 proc. spreadu daje to miesięczne obciążenie w  wysokości 1758 zł. W przypadku kredytu złotowego zaciąganego w tym samym momencie z 1 proc. marżą rata wynosi aktualnie 1736 zł.

Wakacje na giełdzie

Choć różnica na niekorzyść franka wynosi jedynie 22 zł to jest to jednak spora odmiana wobec tego co było wcześniej. Trzy lata temu biorący kredyt na 300 tys. zł i 30 lat we franku wychodził z banku z ratą ok. 1560 zł o 26 proc.  niższą niż zadłużający się w złotych - 2120 zł

Kurs franka na tyle jednak  poszybował w górę, że nie pomaga już zadłużonym w tym walucie bliska zera wysokość stóp procentowych w Szwajcarii versus całkiem spore stopy w Polsce. Gdy LIBOR 3M w CHF wynosi 0,18 proc. to  WIBOR 3M sięga od poniedziałku 4,69 proc.

Aby spłacający kredyt frankowy znów był górą kurs szwajcarskiej waluty  musiałby spaść poniżej 3,26 zł chyba, że dalej będzie rósł WIBOR doliczany do oprocentowania kredytów złotowych. Wtedy raty dogonią się już przy niższym spadku ceny szwajcarskiej waluty.

Idący w górę WIBOR to obecnie główny powód, dla którego obsługujący kredyty w CHF nie ma ostatecznie zbyt wielu powodów do zazdrości osobom spłacającym złotowe zadłużenie. Po czterech łącznych podwyżkach stóp procentowych w Polsce o 1 p.p. do 4,5 proc., WIBOR rośnie jak szalony. Ze względu na wyższe odsetki rata opisywanego przez nas kredytu złotowego spłacanego od czerwca 2008 r., od końca zeszłego roku poszła w górę o 130 zł. W tym czasie rata kredytu frankowego z uwagi na zmiany kursowe wzrosła z ok. 60 zł.

Komentuje Michał Kisiel, analityk Bankier.pl

Dług wyższy niż wartość nieruchomości


Dalsze umocnienie franka szwajcarskiego to niepomyślna wiadomość przede wszystkim dla „uwięzionych we franku” – kredytobiorców, którzy zaciągnęli zobowiązania hipoteczne w helweckiej walucie kilka lat temu. Pozostały do spłaty dług (wyrażony w złotych) dziś może znacznie przewyższać wartość ich nieruchomości. W takiej sytuacji trudno myśleć o przeprowadzce do większego lokum czy sprzedaży kupionego na kredyt mieszkania. Więcej »



Halina Kochalska, Open Finance

Źródło:
Tematy

Komentarze (9)

dodaj komentarz
markust71
Biorąc pod uwagę, że CHF musiał zdrożeć prawie dwukrotnie, żeby raty się zrównały z PLN, to wybór kredytu walutowego przed kilku laty nie był jednak złym rozwiązaniem, zwłaszcza jeśli ktoś z głową zagospodarowywał zaoszczędzane pieniądze. Ten przykład dokładnie pokazuje, jak niewiele sensu mają wszelkie rekomendacje KNF tworzone Biorąc pod uwagę, że CHF musiał zdrożeć prawie dwukrotnie, żeby raty się zrównały z PLN, to wybór kredytu walutowego przed kilku laty nie był jednak złym rozwiązaniem, zwłaszcza jeśli ktoś z głową zagospodarowywał zaoszczędzane pieniądze. Ten przykład dokładnie pokazuje, jak niewiele sensu mają wszelkie rekomendacje KNF tworzone pod hasłami ochrony klientów uznawanych z mety za nieodpowiedzialnych tępaków, które wprowadzają tylko zamieszanie, utrudniają dostęp do kredytów i tak na prawdę generują dodatkowe koszty obsługi tego bałaganu, które automatycznie i z nawiązką banki przerzucają na klientów. Czynnikiem, który powoduje korzyść z zadłużania się w walutach są marże banków, znacząco niższe od tych stosowanych dla kredytów w PLN. Oczywiście kij ma dwa końce. Niższe marże są rekompensowane złodziejskim podejściem banków do kształtowania kursów walut, nad czym nikt nie ma najmniejszej nawet kontroli. Nie sądzę, żeby jakieś ustawowe regulacje doprowadziły do poprawy sytuacji. Banki i tak znajdą sposób na zarobienie ekstra pieniędzy poza zapisami umów, a wymysły debili-polityków tylko im w tym pomogą, bo dadzą im do tego powód. Jedynie konkurencja pomiędzy bankami mogłaby to zmienić, ale nietrudno zauważyć, że na tym rynku panuje nieustająca zmowa cenowa.
~gosc
dlaczego w momencie kiedy frank zdrożał politycy szczególnie PJN chcą pomagać kredytobiorcom "frankowym". Wychodzi na to że przez te wszystkie lata płacili oni mniej niż w PLN czyli zyskiwali względem złotówki.
Wobec tego przez te 3 lata ci z kredytami w PLN płacili jeszcze więcej a nikt im wtedy nie pomógł!!!

To
dlaczego w momencie kiedy frank zdrożał politycy szczególnie PJN chcą pomagać kredytobiorcom "frankowym". Wychodzi na to że przez te wszystkie lata płacili oni mniej niż w PLN czyli zyskiwali względem złotówki.
Wobec tego przez te 3 lata ci z kredytami w PLN płacili jeszcze więcej a nikt im wtedy nie pomógł!!!

To jest właśnie kiełbasa wyborcza Pana Poncyliusza którego największym życiowym osiągnięciem było wystąpienie z PiSu a wcześniej przeżycie za minimum całego miesiąca i odwiedzenie noclegowni.
~janek odpowiada ~gosc
tak tak, ja mam kredyt w PLN - domagam się rekompensaty, zadośćuczynienia, publicznego przeproszenia i renty. I jeszcze uprawnień kombatanckich.
~andy
cytat: "Dalsze umocnienie franka szwajcarskiego to niepomyślna wiadomość przede wszystkim dla „uwięzionych we franku” – kredytobiorców". loooool, jesli frank pojdzie w gore jeszcze troche to wartosc kredytu przekroczy grubo wartosc nieruchomosci i to banki beda mialy problem. bedzie to co mialo cytat: "Dalsze umocnienie franka szwajcarskiego to niepomyślna wiadomość przede wszystkim dla „uwięzionych we franku” – kredytobiorców". loooool, jesli frank pojdzie w gore jeszcze troche to wartosc kredytu przekroczy grubo wartosc nieruchomosci i to banki beda mialy problem. bedzie to co mialo miejsce w usa. ludzie przestana splacac kredyty i oddadza mieszkania bankom. chyba ze te pojda na ugode i przewalutuja kredyt z jakims duzym rabatem pomniejszonym o dotychczasowa splate.
~wdyr35
jest tylko jeden prpblem. u nas odpowiadasz za kredyt całym swoim majątkiem. w USA odpowiadasz do wysokości zabezpieczenie kredytu. tak więc tam możesz oddać dom bankowi i masz spokó. u nas oddasz dom bankowi ( jako zabezpieczenie gdy nie spłacasz kredytu ). bank sprzedaje dom, i jeśli nie wystarcza na spłatę kredytu, a nie wystarcza jest tylko jeden prpblem. u nas odpowiadasz za kredyt całym swoim majątkiem. w USA odpowiadasz do wysokości zabezpieczenie kredytu. tak więc tam możesz oddać dom bankowi i masz spokó. u nas oddasz dom bankowi ( jako zabezpieczenie gdy nie spłacasz kredytu ). bank sprzedaje dom, i jeśli nie wystarcza na spłatę kredytu, a nie wystarcza bo komornik sprzedaje za najniższą możliwą cenę ( 2/3 wartości z wyceny). tak więc zostajesz z pozostałą kwotą kredytu do końca życia. jeśli umrzesz a spadkobiercy ni odrzucą spadku, spłacają dług za ciebie. i to jest różnica między USA a Polską.
infinum odpowiada ~wdyr35
@wdyr35 Jesteś pewien, że jest tak jak piszesz? Sądzę, że zależy to od umowy jaką podpisuje się w konkretnym banku. Jest wiele sposobów zabezpieczenia spłaty kredytu.

Trudno mi uwierzyć, że wszystkie banki mają tak skonstruowane umowy, aby dochodzić swoich roszczeń z całości majątku kredytobiorcy.

Pamiętam, że ok. 2
@wdyr35 Jesteś pewien, że jest tak jak piszesz? Sądzę, że zależy to od umowy jaką podpisuje się w konkretnym banku. Jest wiele sposobów zabezpieczenia spłaty kredytu.

Trudno mi uwierzyć, że wszystkie banki mają tak skonstruowane umowy, aby dochodzić swoich roszczeń z całości majątku kredytobiorcy.

Pamiętam, że ok. 2 lata temu był straszny raban, gdy jeden z banków zażądał od kredytobiorców dodatkowych poręczeń, gdy wartość kredytu przekraczyła wartość nieruchomości. Ostatecznie bank się z tego chyba wycofał.
~malarz odpowiada infinum
Tak własnie jest. W Polsce mamy prawdziwy bankowy feudalizm
~FrankownicA
Oczywiście, jeśli ktoś przyjmie marżę na poziomie 5% (a takie były w końcówce 2009 i początku 2010 roku) to jak najbardziej, ale moje spostrzeżenia i moja rzeczywistość (1,27%) jest taka, że ciągle mam 332 zł niższa ratę w CHF niż ta w PLN.
Zaraz pojawią się komentarze o wzroście zadłużenia itp itd. Ostatnio (co prawda jest to
Oczywiście, jeśli ktoś przyjmie marżę na poziomie 5% (a takie były w końcówce 2009 i początku 2010 roku) to jak najbardziej, ale moje spostrzeżenia i moja rzeczywistość (1,27%) jest taka, że ciągle mam 332 zł niższa ratę w CHF niż ta w PLN.
Zaraz pojawią się komentarze o wzroście zadłużenia itp itd. Ostatnio (co prawda jest to bardzo płynne i realne tylko na chwilę odniesienia) ale wyliczyłam sobie teoretycznie koszty kredytu w PLN (z odsetkami) i tego, który mam w CHF (przy różnicy kursowej i odsetkach) i dla mojego kredytu, wciąż mam 23700 zł mniej do spłaty przy CHF. Więc skończmy z pisaniem bzdur (mniejszych lub większych).
Ktoś już tu pisał: kredyty hipoteczne bierze się na długie lata i tylko mały procent ludzi będzie stać na to, żeby spłacić je wcześniej. Jaka sytuacja będzie za 10-15 lat? Nikt tego nie wie.
~MB_LF
Szczerze mówiąc to trochę bzdura, płacę niższą ratę dziś przy tak wysokim kursie niż płaciłem przy niskim kursie, ale wyższej stawce referencyjnej...

Powiązane: Waluty

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki