To już niemal cztery lata, od kiedy Rada Polityki Pieniężnej utrzymuje stopy procentowe na rekordowo niskim poziomie. Według deklaracji RPP w 2019 roku nie należy spodziewać się zerwania z tą polityką.


Zgodnie z decyzją RPP stopa referencyjna w Polsce nadal wynosić więc będzie 1,5 proc., lombardowa 2,5 proc., depozytowa 0,5 proc., a redyskontowa weksli 1,75 proc. Stopy procentowe są obecnie na najniższym poziomie w historii. Taka decyzja była powszechnie oczekiwana na rynku.
Większość analityków utrzymuje, że stopy w Polsce pozostaną bez zmian przez cały 2019 r. Ci, którzy przewidują jedną podwyżkę, mówią w tym kontekście o ostatnim kwartale roku. Sam prezes NBP Adam Glapiński niedawno powtórzył, że stopy procentowe mogą pozostać bez zmian do końca kadencji obecnej Rady, która to kadencja kończy się w 2022 roku.
- Zaryzykowałbym tezę, że niewykluczone, że do końca kadencji tej rady stopy będą ustabilizowane – powiedział na styczniowej konferencji prasowej prezes Glapiński. Warto dodać jednak, że dzisiejsze posiedzenie zasiało trochę wątpliwości w głowach analityków. Wszystko przez długie wyczekiwanie na decyzję, ta bowiem została opublikowana dopiero o godzinie 14:45. Jak podaje macronext po raz ostatni tak długo rynek musiał czekać na komunikat NBP we wrześniu 2010 roku. Na konferencji prasowej po posiedzeniu prezes Glapiński zapowiedział, że zmiany stóp zobaczymy być może dopiero w 2020 r.
Rekordowo niskie stopy
Stopy procentowe w NBP zostały ścięte do rekordowo niskich poziomów w marcu 2015 roku, jeszcze za kadencji poprzedniej rady. Zatem niemal równo za miesiąc będziemy obchodzić czwartą rocznicę od ostatniej zmiany stóp procentowych w Polsce.

Większość obecnej RPP pozostaje głucha na wszelkie argumenty za normalizacją polityki monetarnej i powrotem do wyraźnie dodatnich realnych stóp procentowych w Polsce. Monetarnych „gołębi” w słuszności podejmowanych decyzji utwierdzają statystyki tzw. inflacji CPI publikowane przez państwowy Główny Urząd Statystyczny. Według tego źródła inflacji cenowej w Polsce prawie nie ma. Najnowszy odczyt pokazał, że w grudniu ceny koszyka dóbr i usług były tylko o 1,1% wyższe niż przed rokiem. Byłby to zatem najniższy odczyt inflacji CPI od grudnia 2016 roku.
Za sprawą rządowej ustawy o stabilizacji cen energii elektrycznej jest dość prawdopodobne, że niezbyt wysokie odczyty CPI utrzymają się przez większość 2019 roku. „Inflacja w 2019 r. będzie istotnie niższa niż wcześniej oczekiwała RPP” – napisano w protokołach ze styczniowego posiedzenia Rady.
- Większość członków rady wyraziła opinię, że biorąc pod uwagę aktualne informacje, prawdopodobna jest także stabilizacja stóp procentowych w kolejnych kwartałach. Członkowie ci wskazywali, że przemawia za tym ograniczone ryzyko trwałego przekroczenia celu inflacyjnego przy prawdopodobnym osłabieniu koniunktury w gospodarce światowej i polskiej – dodano.
Przypomnijmy, że cel inflacyjny Narodowego Banku Polskiego określono jako roczną inflację CPI na poziomie 2,5% z dopuszczalnym odchyleniem o jeden punkt procentowy, co daje przedział od 1,5% do 3,5%. Najbliższa projekcja inflacyjna NBP zostanie opublikowana w marcu i wiadomo już, że będzie się znacząco różnić od projekcji listopadowej zakładającej dynamikę CPI rzędu 3,2% w 2019 roku.
Kolejne decyzyjne posiedzenie RPP odbędzie się 5-6 marca.
Krzysztof Kolany





























































