Rada Polityki Pieniężnej zbliża się do końca pewnego etapu w polityce łagodzenia - ocenił w środę prezes NBP Marek Belka. Jego zdaniem obniżka w lutym nie jest wykluczona, ale wówczas należałoby się liczyć, że w kolejnym miesiącu lub miesiącach nastąpiłaby przerwa w obniżkach.

Źródło: SXC
"Ostatnie zdanie komunikatu należy rozumieć w sposób następujący: pewna runda obniżek stóp procentowych dobiega końca. Nie można po prostu prowadzić pewnej polityki w nieskończoność" - powiedział Belka na konferencji po posiedzeniu RPP.
"W ostatnich miesiącach brzmienie tego akapitu obiecywało obniżkę stóp procentowych. To stwierdzenie, które znajduje się dzisiaj w komunikacie jest łagodniejsze, co oznacza, że ta obniżka jest dalej możliwa, a być może nawet prawdopodobna, ale nie bezwarunkowa albo niemal pewna. I na pewno zwiastuje to, że zbliżamy się do końca pewnego etapu w polityce łagodzenia" - dodał.
Kolejna obniżka w lutym?
Belka nie wykluczył, że RPP w lutym zrobi przerwę w obniżkach, ale nie wykluczył też obniżki w lutym.

"Nie wykluczamy, że w lutym może mieć miejsce kolejna obniżka stóp procentowych, ale w takim przypadku w sposób zdecydowany należałoby się liczyć z tym, że w kolejnym miesiącu czy miesiącach nastąpiłaby przerwa, którą wykorzystalibyśmy na analizę marcowej projekcji oraz, co ważniejsze, analizę danych napływających z gospodarki" - powiedział prezes NBP.
"Ewentualna zmiana nastawienia na neutralne mogłaby nastąpić w wyniku analizy sytuacji gospodarczej w pierwszych miesiącach 2013 r." - dodał.
"Chciałbym żebyście państwo obserwowali dynamikę inflacji bazowej. Ona będzie mówić sporo o tym, czy ta obniżka CPI ewentualna - nawet znacznie poniżej celu - ma charakter przejściowy, odporny na, powiedzmy, różnego rodzaju efekty bazy statystycznej, czy też nie. Będziemy patrzeć zarówno na dynamikę CPI, jak i inflacji bazowej" - dodał.
Zdaniem Belki polska gospodarka jest blisko dna spowolnienia.
"Prawdopodobnie jesteśmy blisko dna spowolnienia, nie ma zagrożenia recesji, raczej gospodarka nie będzie już nurkować" - powiedział.
Prezes NBP ocenia, że kurs złotego w ostatnich miesiącach wykazuje się stabilnością.
"Amplituda wahań złotego jest ostatnio znacznie mniejsza niż rok temu, ostatnie miesiące to okres stabilności złotego porównywalny z koroną szwedzką czy duńską" - powiedział Belka.
W komunikacie po styczniowym posiedzeniu Rada podała, że nie wyklucza dalszego złagodzenia polityki pieniężnej, jeśli napływające dane potwierdzą trwałość osłabienia koniunktury, a ryzyko nasilenia presji inflacyjnej będzie ograniczone. Analogiczne zdanie w komunikacie po grudniowym posiedzeniu brzmiało: "jeśli napływające informacje będą potwierdzały trwałość osłabienia koniunktury gospodarczej, a ryzyko nasilenia się presji inflacyjnej pozostanie ograniczone, Rada dokona dalszego złagodzenia polityki pieniężnej".
W środę RPP obniżyła stopy procentowe o 25 pb. Jest to trzeci miesiąc z rzędu, kiedy Rada decyduje się na obniżenie stóp. Referencyjna stopa procentowa NBP wynosić będzie od czwartku 4,00 proc. w skali rocznej.
Na pytanie o podawanie decyzji Rady o konkretnej porze, Marek Belka odpowiedział - Chyba zostaniemy przy dotychczasowej praktyce. RPP nie będzie ogłaszać swojej decyzji o stałej godzinie.
Gdy nie ma presji inflacyjnej, RPP może wspierać wzrost PKB
- Gdy nie istnieje zagrożenie presją inflacyjną Rada Polityki Pieniężnej może wspierać wzrost gospodarczy - uważa Anna Zielińska-Głębocka, członkini Rady Polityki Pieniężnej.
"Nie ma nic złego w tym, że jeśli nie grozi presja inflacyjna, poprzez działania, które są dostępne wspieramy wzrost gospodarczy. Mamy główny cel, którym się kierujemy, bo prowadzimy dość konwencjonalną politykę pieniężną" - powiedziała Zielińska-Głębocka. "Nasza polityka jest dosyć akomodacyjna" - dodała.
W jej opinii RPP sygnalizuje przerwę w cyklu łagodzenia polityki pieniężnej, a nie jego koniec.
"Troszkę niefortunne jest sformułowanie, że cykl dobiega końca, bo raczej mówimy o przerwie. Chyba to będzie właściwsze nasze określenie, nie możemy przyjąć założenia, że co miesiąc będziemy obniżać do nieokreślonej daty" - powiedziała Zielińska-Głębocka.
"Raczej należy mówić o tym, że może się pojawić jakaś przerwa, po to, żeby zobaczyć czy nasze działania są działaniami, które w dobry sposób umożliwiają transmisję polityki pieniężnej" - dodała. (PAP)
(PAP)| Komentuje Krzysztof Kolany, główny analityk Bankier.pl | |
Rada zniechęca ludzi do oszczędzania25-punktowa redukcja stóp procentowych w Narodowym Banku Polskim była powszechnie oczekiwana przez rynek i ekonomistów. Co więcej, w lutym lub marcu Rada zapewne dokona kolejnej obniżki, sprowadzając stawkę referencyjną do 3,75%. Na tym RPP raczej poprzestanie i wstrzyma się z ewentualnymi dalszymi obniżkami do czasu, aż znana będzie skala spowolnienia gospodarczego oraz siła zjawisk dezinflacyjnych.Sprowadzając stawkę referencyjną poniżej 4% Rada zniechęca ludzi do oszczędzania. W listopadzie przeciętne oprocentowanie depozytów dla ludności nie przekraczało 5%. Po serii obniżek stóp odsetki na lokatach mogą stopnieć do ok. 4% brutto. Czyli 3,2% po uwzględnieniu podatku Belki, a więc tylko nieznacznie powyżej oczekiwanej inflacji. W takich warunkach przynoszenie pieniędzy do banku będzie nieopłacalne. Można więc oczekiwać, że nastąpi spadek i tak już względnie niewielkich oszczędności. A to przecież od ich zasobu zależą przyszłe inwestycje. Skąd banki mają wziąć pieniądze na sfinansowanie rozwoju przedsiębiorstw, jeśli suma kredytów przekracza sumę depozytów? ...więcej jba/ bg/ asa/ | |































































