REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Pytlarczyk z Banku Pekao: KPO da resortowi finansów większą elastyczność przy emisji długu

2024-02-23 15:48
publikacja
2024-02-23 15:48
Dodaj Bankier.pl w Google

Napływ środków z KPO da resortowi finansów większą elastyczność w emisji długu, bo będą mogły one stanowić poduszkę płynnościową – ocenił główny ekonomista Banku Pekao Ernest Pytlarczyk. Dodał, że przyspieszą one wzrost gospodarczy, ale efekty będzie widać najsilniej w 2025 i 2026 r.

Pytlarczyk z Banku Pekao: KPO da resortowi finansów większą elastyczność przy emisji długu
Pytlarczyk z Banku Pekao: KPO da resortowi finansów większą elastyczność przy emisji długu
fot. PhotoRK / / Shutterstock

„Napływ środków z Krajowego Programu Odbudowy da Ministerstwu Finansów większą elastyczność przy emisji długu. Wprawdzie w dłuższym terminie te pieniądze popłyną m.in. na inwestycje, w krótkim terminie można je wykorzystywać jako poduszkę płynnościową, co np. umożliwi przesunięcie terminu aukcji obligacji skarbowych, aby dostosować się do popytu na rynku” – powiedział PAP główny ekonomista Banku Pekao Ernest Pytlarczyk.

To, jego zdaniem, umożliwi resortowi finansów uzyskiwanie lepszych cen i niższych rentowności.

W opinii ekonomisty Banku Pekao napływ środków z KPO przyspieszy także wzrost gospodarczy w Polsce.

„Ten efekt będzie najbardziej widoczny w 2025 r., kiedy – jak prognozujemy – wzrost gospodarczy wyniesie 4,3 proc., oraz w roku 2026” – powiedział Pytlarczyk. – „W 2024 r. ten efekt będzie znacznie słabszy, jako że jako kraj jeszcze nie jesteśmy dobrze przygotowani do absorpcji tych środków. Firmy muszą m.in. przygotować swoje linie produkcyjne” – dodał.

Wakacje na giełdzie

Zaznaczył, że wpływ KPO na przyspieszenie wzrostu będzie większy niż wynikałoby to z samej kwoty przekazanej Polsce.

„To nie będzie mnożnik na poziomie 1, tylko większy, bo firmy, które będą chciały wystartować w przetargach na inwestycje finansowane z KPO, również będą musiały zainwestować” – powiedział główny ekonomista Banku Pekao.

Ocenił, że KPO nie powinno wpłynąć na pobudzenie inflacji.

„To dobrze, że KPO wejdzie w roku 2024, kiedy mamy już spadającą inflację, bo np., w roku 2023, przy inflacji zbliżonej do 20 proc., mogłoby stanowić dodatkowy +dopalacz+ dla tempa wzrostu cen. Teraz jesteśmy w innej sytuacji, ceny surowców zostały mocno skorygowane. Może się okazać, że napływ środków z KPO nie wywoła jakiegoś mocnego impulsu inflacyjnego” – stwierdził Ernest Pytlarczyk. (PAP)

autor: Marek Siudaj

ms/ huw/

Źródło:PAP
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Jeden błąd Nvidii i wszystko może się zawalić. "To naprawdę przerażające"
Tematy

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: Krajowy Plan Odbudowy

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki