Miliardy dla TVP czy Poczty Polskiej to jedynie sam wierzchołek góry lodowej. Tak można określić pomoc publiczną, której beneficjentami są m.in. spółki z giełdy, bankruci, kluby piłkarskie wielkie dyskonty czy firmy górnicze. Sprawdziliśmy, jak pomaga się z naszych podatków firmom na wolnym rynku.


Polska otrzymała zgodę Komisję Europejską (KE) na przekazanie Poczcie Polskiej rekompensaty w wysokości około 865 mln euro, czyli w przeliczaniu ok. 3,7 mld zł za świadczenie powszechnych usług pocztowych w latach 2021–2025. Ta pomoc publiczna, ze względu na swoją skalę, musiała zostać zatwierdzona przez KE, która badała, czy nie zakłóci to konkurencji na rynku.
Trop hojności polskich podatników dla przedsiębiorstw, którym płacimy za ich usługi na tzw. wolnym rynku, poprowadził nas do pytania, jaką pomoc publiczną otrzymały od państwa i jego instytucji inne firmy w ostatnich latach. W tym celu skorzystaliśmy z ogólnopolskiego portalu informacji o udzielonej pomocy publicznej prowadzonego przez Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów.
Pomocna baza danych
To System Udostępniania Danych o Pomocy Publicznej (SUDOP), który korzysta z bazy danych Systemu Harmonogramowania Rejestracji i Monitorowania Pomocy (SHRIMP). Zawiera informacje o pomocy publicznej udzielonej firmom w ramach dotacji, ulg, umorzeń, rozłożonych na raty zaległości, ale też dopłat z PFRON, pożyczek, np. z rządowych agencji, poręczeń czy gwarancji, jak choćby tych udzielanych przez BGK.
Znają go dobrze przedsiębiorcy, którzy starali się o dofinansowania z tarczy antykryzysowej w czasach pandemii COVID-19 czy składający w listopadzie br. wnioski o wakacje od ZUS-u i sprawdzający, czy i w jakiej wielkości pomocy korzystali w ostatnich trzech latach. System pozwala sprawdzić po NIP-ie dłuższy okres wstecz, ale my pod uwagę wzięliśmy czas od 1 stycznia 2020 r. do połowy listopada 2024 r.

System pokazuje wartość nominalną i wartość brutto pomocy. Zgodnie z definicją wartość nominalna odpowiada wartości maksymalnej, jaką mógł otrzymać beneficjent pomocy zgodnie z umową lub decyzją administracyjną. Wartość brutto w sprawozdaniu to wartość faktycznej pomocy uzyskanej przez beneficjenta.
Wielka pomoc dla nierentownych firm
Poczcie Polskiej, od której zaczęliśmy, została przyznana nowa miliardowa pomoc, ale w badanym okresie lat 2020-2024 firma otrzymała w sumie 242,77 mln zł, z czego 215,9 mln zł w ramach jednorazowej pomocy publicznej wypłaconej w 2022 r. Wtedy też była potrzebna zgoda KE, która była także pierwszą taką decyzja wydaną na rzecz operatora pocztowego w UE. SUDOP nie pokazuje jednak kwot, jakie państwo wniosło do Poczty w celu dokapitalizowania spółki przez podwyższenie kapitału zakładowego. Ostatnio było to na przykład 190 mln zł.
Wspominamy o tym nie bez przyczyny, ponieważ w ten sposób, poprzez podnoszenie kapitału, pieniądze otrzymuje też Polska Grupa Górnicza w ramach redukcji zdolności produkcyjnych. Tym sposobem do PGG wędrują miliardy złotych, które państwo przekazuje, wcześniej sprzedając na ten cel obligacje. Tej pomocy systemu SUDOP nie pokazuje. Tegoroczna ustawa okołobudżetowa przewiduje aż 7 mld złotych wsparcia z budżetu dla PGG w 2024 r. w ten sposób. W systemie dla PGG widać jedynie 2,07 miliarda złotych pomocy z lat 2020-2024 (listopad), z czego 2 miliardy to pożyczki referencyjne, a więc pomoc zwrotna. Wartość pomocy brutto wg SUDOP to "tylko" 300 mln zł. Dla porównania dla Bogdanki wydobywającej węgiel na Lubelszczyźnie było to 19,7 mln zł, a dla będącej w prywatnych rękach kopalni PG Silesia 39,5 mln zł.
Miliardy od państwa podobnie jak PGG otrzymała TVP. W badanym okresie wartość pomocy brutto udzielonej nadawcy publicznemu sięgnęła 10,67 mld zł. Największe przelewy pochodziły od Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, która w każdym roku przekazywała po kilka miliardów złotych w ramach bezzwrotnej dotacji. Po zmianie władzy nic się nie zmieniło i kolejne transze setek milionów złotych wędrują do TVP postawionej w stan likwidacji. W tym roku to już 1,91 mld zł. Medialny komplet uzupełni informacja, że Polskie Radio w latach 2020-2024 (listopad) zgarnęło 1,57 mld zł.
Chleb i igrzyska dotowane z publicznych pieniędzy
Media zapewniają ludziom rozrywkę, tak jak sport, zatem nie ominęliśmy klubów piłkarskich. Mistrz Polski - Jagiellonia Białystok - otrzymał od 2020 r. 4,16 mln zł pomocy brutto. Legia Warszawa dostała 14,3 mln zł pomocy brutto. W przypadku Lecha Poznań to 6,5 mln zł. Chociaż dla Śląska Wrocław kwota pomocy wynosi zaledwie 1 mln zł, to wiemy z doniesień, że od 2018 r. miasto i jego spółki mogły wesprzeć klub kwotą nawet 110 mln zł. Czemu nie widać tego w SUDOP? Podobnie jak w przypadku PGG wszystko odbywa się za pomocą podwyższania kapitału zakładowego klubu uchodzącego za rekordzistę, jeżeli chodzi o otrzymane wsparcie z samorządu, a więc od podatników.
Przyjrzeliśmy się igrzyskom, więc trzeba spojrzeć w stronę chleba, a przynajmniej miejsc, gdzie robimy zakupy. Jeronimo Martins Polska zawiadujące dyskontem Biedronka otrzymał w badanym okresie 2,1 mln zł pomocy brutto. W przypadku Lidla było to 61,6 mln zł. Z kolei Żabka Polska otrzymała pomoc brutto o wartości 21 mln zł, a Dino 24,5 mln zł oznaczonych jako pomoc brutto. W większości były to dotacje od PFRON na zatrudnienie osób niepełnosprawnych. Z tej formy wsparcia korzystał także m.in. McDonald’s, który otrzymał w sumie 16,9 mln zł.
Spółka publiczna, to i pomoc publiczna
Z pomocy państwa w badaniach nad rozwijanymi lekami często korzystają firmy farmaceutyczne. Największa Polpharma dostała od 2020 r. blisko 418 mln zł pomocy brutto. Polfa Warszawa ponad 90 mln zł, Adamed 182 mln zł. Z branżowych spółek z GPW Celon Pharma zgarnęła w ciągu pięciu lat 280,5 mln zł, Ryvu 162,8 mln zł, Selvita 52 mln zł, Molecure 55,6 mln zł, a dawny Biomed Lublin, czyli obecnie Syntheverse ponad 80 mln zł.
Skoro za sprawą leków mocno weszliśmy na polską giełdę, sprawdźmy, jak wyglądała pomoc publiczna dla spółek z WIG20. Na pierwszy plan w tym gronie wysuwa się PGE, a to za sprawą rynku mocy, który - w skrócie - jest sposobem dotowania przez państwo sektora energetycznego. Pomoc brutto dla PGE wyniosła od 2020 r. w sumie 4,3 mld zł. Ze spółek z WIG20 z pomocą publiczną jest też Orlen (1,17 mld zł), sporo dostał Orange, bo aż 811,8 mln zł pomocy brutto, co w głównej mierze wynika z zaangażowania firmy w projekty budowy sieci szerokopasmowego internetu.
Ponad 604,6 mln zł otrzymał KGHM, głównie z tytułu wsparcia firm energochłonnych. Z kolei JSW była beneficjentem 265,4 mln zł pomocy brutto, ale nominalnie z pożyczkami na preferencyjnych warunkach korzystała z ponad 2,5 mld zł. O 24,5 mln zł Dino była już mowa, a tylko nieco mniej – 23,7 mln zł – dostał CD Projekt. Ponad 10 mln zł pomocy brutto widnieje przy LPP, 5,6 mln zł przy PKO BP na działalność badawczo-rozwojową, a ponad 1 mln zł przy Pepco. W pozostałych spółkach z WIG20 uzyskana pomoc jest minimalna lub żadna.
Trzeba jednak pamiętać, że SUDOP zwraca wyniki dla określonego NIP-u, a duże firmy to przeważnie Grupy, w których istnieje wiele spółek, każda z oddzielnym NIP-em, więc podane wyniki dotyczą tylko podmiotów dominujących. Tu pomocny okaże się przykład spółki PGE Górnictwo i Energetyka Konwencjonalna z Grupy PGE. O ile PGE ze swoim NIP-em w systemie widnieje z 4,3 mld zł pomocy, to PGE GiEK ma już 6,4 mld zł przez przyznanie bezpłatnych uprawnień do emisji gazów cieplarnianych, a jest z dużych beneficjentów jeszcze w tej grupie PGE Energia Ciepła, której pomoc z tego tytułu miała wartość 2,11 mld zł.
Giganci ze stali i bankruci
Będąc przy dużych firmach jako takich, rzućmy okiem na ostatnio opublikowany ranking największych płatników podatku CIT w Polsce. Co prawda wartość pomocy dla wielu z nich już omówiliśmy, ale jeszcze kilka ciekawych może przykuć uwagę. Na przykład Volkswagen Polska, który z tytułu prowadzenia działalności na terenie specjalnej strefy ekonomicznej skorzystał z podatkowych preferencji, co w SUDOP widnieje jako 81,5 mln zł pomocy brutto. Z kolei przy hutach ArcelorMittal Polska widnieje 1 mld zł, głównie przez przyznanie bezpłatnych uprawnień do emisji gazów cieplarnianych. Na ponad 1,54 mld zł opiewała pomoc publiczna dla LOT-u.
Były duże, dobrze prosperujące firmy wpłacajcie setki milionów podatków dochodowych, to sprawdźmy na koniec, jak się wiedzie tym bankrutującym. Chylące się ku upadkowi Rafako jest beneficjentem 100,9 mln zł pomocy od 2020 r. Neonet dostał 43,4 mln zł, głównie z tytułu pomocy kryzysowej związanej z COVID-19. Z tego samego tytułu upadający Esprit otrzymał 2,8 mln zł. Spółka Liberty Częstochowa, do której należała upadła huta, dostała od 2020 r. 73,8 mln zł pomocy brutto.
Pomoc publiczna poza kontrolą
Podane przykłady to wierzchołek góry lodowej, bo jak co roku raportuje UOKiK, pomoc publiczna jest liczona w dziesiątkach miliardów złotych i od lat przekracza 1 proc. PKB. Systematykę tej pomocy oraz historyczne dane znajdą Państwo w artykule „Miliardy złotych mniej dla przedsiębiorstw. TVP i kopalnie węgla największymi beneficjentami”. Krótko przypomnijmy, że ogólna wartość pomocy publicznej udzielonej przedsiębiorcom w 2023 roku wyniosła 45,9 mld zł i spadła z 56,62 mld zł w 2022 r. W powyższej statystyce nie uwzględniono jednak pomocy kryzysowej, która została wyodrębniona z całości.
Właśnie przez ostanie kryzysy związane z COVID-19 czy wojną w Ukrainie państwa unijne coraz bardziej dotowały swoich przedsiębiorców, co sprawiło, że skokowo w UE wzrosła wartość pomocy dla przedsiębiorstw finansowanej z podatków, a dokładniej finansowanej w większości długiem, na którego obsługę idą nasze podatki.
Organy unijne same przyznają, że zaczęły tracić nad tym wszystkim kontrolę. Pytaniem otwartym pozostaje, czy da się z tej drogi zawrócić po latach przyzwyczajania biznesu, że jak tylko idzie gorzej, to warto zapukać po publiczne środki na różnego rodzaje tarcze, osłony i dotacje?






























































