REKLAMA
BLACK FRIDAY W BANKACH

Przydacz: Prezydent nie odmówił nominacji dla oficerów SKW i ABW. To nieprawda

2025-11-08 09:16
publikacja
2025-11-08 09:16

To nieprawda, że prezydent odmówił nominacji dla oficerów SKW i ABW – powiedział w sobotę szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz. Dodał, że kwestia nominacji miała być omówiona na spotkaniu z szefami służb, do którego nie doszło.

Przydacz: Prezydent nie odmówił nominacji dla oficerów SKW i ABW. To nieprawda
Przydacz: Prezydent nie odmówił nominacji dla oficerów SKW i ABW. To nieprawda
/ PiS

Podczas rozmowy z RMF FM szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz był pytany o sprawę odmowy nominacji na pierwszy stopień oficerski 136 przyszłych oficerów Służby Kontrwywiadu Wojskowego i Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. W piątek premier Donald Tusk zamieścił na portalu X nagranie, w którym zarzucił prezydentowi, że ten zablokował te nominacje. Jak ocenił, to „dalszy ciąg wojny prezydenta z polskim rządem”.

- To jest nieprawda, prezydent nie odmówił nominacji. Nie było ustalonej daty nominacji, jest dyskusja, kiedy i w jakiej formie i jakie miały być nominacje, to miało być przedmiotem rozmów z szefami służb, ale nie przyszli na spotkanie. Nie poinformowali, że nie przyjdą, a potem okazało się, że zakazał im premier – powiedział Przydacz.

Ocenił, że do spotkania „nie doszło wbrew przepisom ustawy”.

Premier Donald Tusk podjął decyzję, że szefowie służb specjalnych mają zakaz spotykania się z prezydentem - oświadczył prezydent Karol Nawrocki w reakcji na zarzuty premiera o blokowanie nominacji oficerskich w służbach. Jak powiedział, jego spotkania z szefami służb w tej sprawie zostały odwołane.

Tusk: prezydent w Polsce nie jest od tego, żeby wzywać podległych rządowi urzędników państwowych

Prezydent w Polsce nie jest od tego, żeby wzywać podległych rządowi urzędników państwowych – powiedział premier Donald Tusk, pytany o zarzut prezydenta Karola Nawrockiego o zakaz spotkań szefów służb specjalnych z głową państwa. – Są formaty przewidziane konstytucją i ustawami, jak RBN – dodał.

Premier Tusk zamieścił w piątek na portalu X nagranie, w którym zarzucił prezydentowi, że ten zablokował nominacje na pierwszy stopień oficerski 136 przyszłych oficerów Służby Kontrwywiadu Wojskowego i Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Jak ocenił, to „dalszy ciąg wojny prezydenta z polskim rządem”.

Do sprawy – również w nagraniu na X – odniósł się prezydent Nawrocki. – Żeby być premierem, nie wystarczy wrzucanie postów na X; trzeba jeszcze umieć rządzić i stawiać państwo ponad partyjne interesy. Pan premier w swoim stylu skłamał i nie wyjaśnił, co wydarzyło się naprawdę – zarzucił Tuskowi Nawrocki.

Prezydent powiedział, że „Donald Tusk podjął decyzję, że szefowie służb specjalnych mają zakaz spotykania się z prezydentem RP”. – Odmówiono udzielenia istotnych informacji dotyczących bezpieczeństwa państwa przedstawicielowi prezydenta podczas posiedzenia Kolegium ds. służb specjalnych. Odwołano 4 moje spotkania z szefami służb – to właśnie na nich miały zostać omówione kluczowe kwestie dla bezpieczeństwa Polski; miały też zapaść decyzje dotyczące nominacji oficerskich – zaznaczył Nawrocki.

Na te zarzuty prezydenta zareagował w piątek wieczorem w rozmowie z dziennikarzami w Sejmie Tusk. – Wolałbym, żeby nie mijał się z prawdą i także, żeby znał konstytucję, swoje kompetencje, kompetencje premiera i rządu – może się w przyszłości tego nauczy – powiedział. – Reakcja prezydenta nie jest ani zgodna z prawdą, ani nie ma żadnego uzasadnienia – oświadczył szef rządu.

– Są formaty przewidziane konstytucją i ustawami, kiedy prezydent spotyka się z ministrami – ma takie możliwości, jak Rada Bezpieczeństwa Narodowego, Rada Gabinetowa, a przedstawiciel prezydenta uczestniczy w każdym Kolegium ds. służb specjalnych. Nie ma żadnego powodu, i nigdy nie pozwolę na to, by naruszano, czy wręcz łamano zasady konstytucyjne. Prezydent w Polsce nie jest od tego, żeby wzywać ministrów czy urzędników państwowych, którzy są podlegli rządowi – stwierdził szef rządu.

Jak mówił, „nikomu niczego nie zakazuje”. – Szefowie służb, ministrowie, wiceministrowie będą spotykali się z prezydentem, jeśli pan prezydent zwróci się do mnie z informacją, w jakiej sprawie, i o co chodzi – stwierdził premier.

Minister koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak podkreślił w piątek na platformie X, iż nie jest prawdą, że służby specjalne nie przekazują informacji Prezydentowi RP. Siemoniak zwrócił też uwagę, że przepisy nie przewidują indywidualnych odpraw prezydenta z szefem służby. Podkreślił, że jednym ich przełożonym jest premier.

Siemoniak napisał też, że „zablokowanie przez prezydenta awansów na pierwszy stopień oficerski nijak się ma do nieprawdziwych zastrzeżeń prezydenta i jest zemstą na funkcjonariuszach, których zasłużone awanse nie mają nic wspólnego ze współpracą rządu i prezydenta”. „Wielki błąd i wielki wstyd” – napisał Siemoniak.

Tuż przed północą Siemoniak dodał na X, że Andrzej Duda w okresie swojej prezydentury zawsze przestrzegał zasad współpracy ze służbami specjalnymi - kontaktował się z nimi wyłącznie za pośrednictwem premiera lub ministra koordynatora. „Wszystkich wzmożonych kwestią relacji prezydent-służby specjalne polityków PiS proszę choćby o jeden przykład indywidualnego spotkania prezydenta z szefem służby specjalnej w okresie grudzień 2023 - lipiec 2025” - napisał Siemoniak.

Minister podkreślił też, że Duda nigdy nie rozważał odmowy podpisania nominacji na pierwszy stopień oficerski, nawet jeśli relacje rząd-prezydent były trudne. „Są sprawy, którymi się po prostu nie gra (...). Wywoływanie nagłego kryzysu wokół ściągania podległych premierowi szefów służb specjalnych na indywidualne rozmowy z prezydentem (nikt ich nie »odwołał«, bo nigdy nie były uzgodnione) oraz blokowania awansów na pierwszy stopień oficerskich absolutnie nie służy państwu” - dodał.

Pierwszy stopień oficerski nadaje w Polsce prezydent na wniosek ministra obrony narodowej lub, w przypadku podległych mu służb, ministra spraw wewnętrznych i administracji. Tradycyjnie nadania stopni oficerskich – w tym generalskich – w wojsku i innych służbach odbywają się przy okazji najważniejszych świąt narodowych, takich jak Narodowe Święto Niepodległości 11 listopada. (PAP)

mml/ nno/ piu/

Źródło:PAP
Tematy
Światłowód z usługami bezpiecznego internetu
Światłowód z usługami bezpiecznego internetu
Advertisement

Komentarze (13)

dodaj komentarz
samsza
Wysłali mu wnioski o nominacje to poprosił ich o wyjaśnienia.
A Tusk udaje, że nie wie o czym prezydent ma rozmawiać z szefami służb.
Nie poprosił Tuska, żeby kazał szefom przyjść, a ich po prostu zaprosił, cała awantura o to.
Wszystko w Tusku, nic poza Tuskiem, nic przeciw Tuskowi, ok.
:)
men24a
Daj spokój
Już 30 ustaw zawetował w niecałe 3 miesiące a nie że coś nasz wielki prezydent analizował. Jak to Anżej Duda powiedział, boi się o Nawrockiego co będzie podpisywał i niepotrzebnie, wszystko prawie wetuje
energizerjohn51 odpowiada men24a
Te 30 ustaw świadczy źle o rządzie, któremu lobbyści z zagranicy piszą prawo. O naszym Prezydencie jak najlepiej świadczy. Wiatraki pod oknami i inne szaleństwa. Obecnie weto ustawy robiącej skansen z województwa Zachodnio Pomorskiego, po to tylko aby niemieckie landy (i ich firmy!) nie traciły kasy z ceł na swoich portach...
mba_tomy odpowiada energizerjohn51
Cytat: "Obecnie weto ustawy robiącej skansen z województwa Zachodnio Pomorskiego, po to tylko aby niemieckie landy (i ich firmy!) nie traciły kasy z ceł na swoich portach..."

Mógłbyś podać jakieś szczegóły? Co mają cła portowe w niemieckich landach do jakiegoś parku w Szczecinie?
energizerjohn51 odpowiada mba_tomy
Wynika to z tego że z takim parkiem zamówionym u Tuska przez niemieckie lobby przemysłowe (dostał by dobrze płatne posadki na emeryturę za to, a tak dostanie za inne szkody które nam wyrządził) możesz zapomnieć o transporcie masowym (kruszywa surowce i wszystko inne) po Odrze. Więc transport będzie szedł do Hamburga i innych portów,Wynika to z tego że z takim parkiem zamówionym u Tuska przez niemieckie lobby przemysłowe (dostał by dobrze płatne posadki na emeryturę za to, a tak dostanie za inne szkody które nam wyrządził) możesz zapomnieć o transporcie masowym (kruszywa surowce i wszystko inne) po Odrze. Więc transport będzie szedł do Hamburga i innych portów, które mają tego typu spływy funkcjonujące. I tam też będzie to clone? Proste? Nie mówimy o tym co jest tylko co będzie za 40 lat. To się już dziś decyduje takimi ustawami właśnie! Z tym parkiem przemysł który tego potrzebuje zostanie tam gdzie jest w czyli np. w zagłębiu rury :) A to że barek prawie nie ma na Odrze wynika z historii i podziału Niemiec. Park po niemieckiej stronie "Nationalpark Unteres Odertal" (Dolina Dolnej Odry) został oficjalnie utworzony 29 czerwca 1995 roku. Niemiecka Republika Demokratyczna (NRD / DDR) formalnie przestała istnieć 3 października 1990 roku. Niecałe 5 lat. Widzisz przyczynę i skutek? RFN przejmując tereny DDR rozmontowała jej przemysł pousówała komuchów z sądownictwa i samorządów i pozakładała parki, aby zacementować te nierówności. Chcieli ich młodzież przejąć do swoich fabryk na zachodzie kraju, a nie inwestować w Brandenburg i inne rubierza. Dlatego Niemcy wschodnie do dziś głosują inaczej niż zachodnie. I to co było w 1995 roku "dobre" wobec Brandenburgi wciąż jest "dobre" także dla Polski, dlatego niemiecka polskojęzyczna propaganda snuje tego typu wizje na ogłupianie tubylców :)
jojo72 odpowiada mba_tomy
Ale Ty tak poważnie ???
to_i_owo odpowiada men24a
To się powinieneś cieszyć

Na poprzedniego prezydenta narzekałeś że podpisywał prawie wszystko
men24a odpowiada to_i_owo
Moz zużył wszystkie długopisy i teraz nie na czym podpisywać
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)

Powiązane: Modernizacja polskiej armii

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki