REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Przydacz: Istnieje możliwość rozszerzenia sankcji wobec Białorusi

2021-03-25 14:23, akt.2021-03-25 17:24
publikacja
2021-03-25 14:23
aktualizacja
2021-03-25 17:24
Dodaj Bankier.pl w Google

Nieprzyjazne zachowania władz Białorusi spotkają się z adekwatną odpowiedzią Polski; istnieje możliwość rozszerzenia sankcji - oświadczył w czwartek wiceminister spraw zagranicznych Marcin Przydacz. Wzywamy białoruskie władze do natychmiastowego uwolnienia prezes Związku Polaków na Białorusi Andżeliki Borys i działacza ZPB Andrzeja Poczobuta - poinformowała PAP w czwartek Komisja Europejska.

Przydacz: Istnieje możliwość rozszerzenia sankcji wobec Białorusi
Przydacz: Istnieje możliwość rozszerzenia sankcji wobec Białorusi
fot. Darek Golik / / FORUM

Przydacz poinformował na briefingu prasowym, że szef MSZ Zbigniew Rau rozmawiał o sytuacji Polaków na Białorusi z ministrami spraw zagranicznych NATO, z szefem unijnej dyplomacji Josephem Borrelem i przewodniczącą OBWE Ann Linde.

Wiceminister powiedział także, że zatrzymani zostali kolejni działacze mniejszości polskiej na Białorusi, dyrektorki polskich szkół: Lidia Biernacka, Maria Tiszkowska, które według informacji przekazanych przez polskiego konsula są przewożone do Mińska.

"Ta nieprzyjazna postawa władz białoruskich, te działania motywowane politycznie spotkają się z adekwatną odpowiedzią ze strony Polski" - oświadczył wiceszef resortu spraw zagranicznych.

Podkreślił, że jest szereg możliwości, przy pomocy których Polska może zareagować - natury dyplomatycznej, politycznej gospodarczej, natury także i sankcyjnej.

Wakacje na giełdzie

Zaznaczył, że w ostatnim czasie na poziomie europejskim przeprowadzone zostały trzy transze sankcji obejmujące zakaz wjazdu poszczególnych obywateli Białorusi na terytorium Unii Europejskiej, zamrożenie ich środków finansowych. Jak dodał, sankcje dotknęły m.in. przedsiębiorstwa związane z "aparatem przemocy na Białorusi".

"Istnieje oczywiście możliwość rozszerzenia tych sankcji" - oświadczył Przydacz.

Przypomniał, że podjęto decyzje o tym, że zakazem wjazdu do Polski zostanie objęty sędzia, który zdecydował "w sposób arbitralny" o areszcie szefowej Związku Polaków na Białorusi Andżeliki Borys.

"Wszelkie te działania sprzeczne z prawem, sprzeczne ze standardami międzynarodowymi spotkają się z tego typu odpowiedzią ze strony Polskiej a także europejskiej" - oświadczy wiceminister.

Pytany, jakie podano przyczyny zatrzymania Andrzeja Poczobuta odparł, że polski konsul jest na miejscu i stara się to ustalić. Wskazywał, że Andżelika Borys została zatrzymana i skazana na areszt pod zarzutem organizacji nielegalnych zgromadzeń.

"Trudno to traktować jako poważny zarzut w sytuacji, gdy mamy przekonanie i wiedze, że to wydarzenie, które odbywało się na terenie konsulatu polskiego, miało charakter targów rękodzielniczych, to są tzw. Kaziuki, których tradycja na grodzieńszczyźnie sięga prawie 500 lat. Trudno oceniać to jako działalność wywrotową. Stąd też nasza interpretacja, że działania władz białoruskich mają podtekst polityczny i ich głównych celem są represje wobec mniejszości polskiej" - powiedział.

Podkreślił, że "te działania idą w poprzek jakimkolw iek zobowiązaniom międzynarodowym, ale także bilateralnym ustaleniom chociażby Traktatowi o dobrym sąsiedztwie pomiędzy Polską a Białorusią.

"Obywatele Białorusi w Polce korzystają z wszelkich praw. Do tego samego zobowiązała się strona białoruska. Ale jak widzimy nie od dziś zresztą Polacy napotykają na szereg problemów, jeśli chodzi o edukację, naukę języka, kultywowanie tradycji. Te działania nie powinny umknąć odpowiednim organizacjom międzynarodowym zajmujących się ochroną praw człowieka" - powiedział Przydacz.

W czwartek nad ranem w Grodnie zatrzymany został członek zarządu Związku Polaków na Białorusi Andrzej Poczobut. We wtorek zatrzymana została prezes Związku Polaków na Białorusi Andżelika Borys, a w środę skazana na 15 dni aresztu za organizację "nielegalnej imprezy masowej", za jaką władze uznały zorganizowany 7 marca tradycyjny doroczny jarmark Grodzieńskie Kaziuki.

Rada Praw Człowieka ONZ przegłosowała w środę utworzenie grupy śledczej, której zadaniem będzie sprawdzenie doniesień o nadmiernym użyciu siły i torturach stosowanych przez białoruskie władze podczas tłumienia protestów po wyborach prezydenckich w 2020 roku.

Premier Morawiecki i szef unijnej dyplomacji biorą w obronę Polaków na Białorusi

Temat represjonowanych Polaków został podjęty przez premiera RP Mateusza Morawieckiego na trwającym wideoszczycie Rady Europejskiej. Szef polskiego rządu zwrócił uwagę na brutalne postępowanie białoruskich władz wobec niewinnych ludzi.

Jak nieoficjalnie dowiedziała się PAP, premier Morawiecki zażądał na trwającym szczycie Rady Europejskiej zdecydowanych działań Unii w sprawie prześladowań Polaków na Białorusi.

Morawiecki miał podkreślić, że władze w Mińsku próbują obwiniać Polskę i polskich obywateli o destabilizowanie sytuacji. Premier wskazał, że Polska nie może się na to zgodzić.

Oświadczenie w sprawie prześladowaniu Polaków wydał także szef unijnej dyplomacji, Josep Borrell.

"Jesteśmy świadkami dalszej eskalacji represji wobec narodu białoruskiego, w tym zorganizowanych kampanii prześladowań obrońców praw człowieka, dziennikarzy i społeczeństwa obywatelskiego na Białorusi. Ostatnie wydarzenia pokazały, że najnowszym celem tej polityki jest Związek Polaków na Białorusi" - czytamy w wydanym oświadczeniu szefa unijnej dyplomacji.

Borrell przypomniał, że 23 marca Andżelika Borys, nowo wybrana przewodnicząca Związku Polaków na Białorusi, została aresztowana i skazana na 15 dni więzienia. 25 marca zatrzymany został dziennikarz Andrzej Poczobut, członek zarządu Związku Polaków na Białorusi. Przeszukano biura Związku Polaków na Białorusi w całym kraju. Kierownictwu Związku Polaków na Białorusi postawiono nowe zarzuty karne, grożące kilkuletnimi wyrokami więzienia.

"Unia Europejska oczekuje, że Białoruś dotrzyma swoich międzynarodowych zobowiązań w zakresie poszanowania praw człowieka i podstawowych wolności. Wzywamy Białoruś do natychmiastowego i bezwarunkowego uwolnienia pani Andżeliki Borys i pana Andrzeja Poczobuta oraz wszystkich obecnie przetrzymywanych więźniów politycznych" - wezwał Josep Borrell.

"Unia Europejska jest nadal przekonana, że pluralistyczny ogólnonarodowy dialog ma kluczowe znaczenie dla rozwiązania sytuacji na Białorusi. UE jest gotowa go wspierać i apeluje do białoruskich władz, by wykorzystały każdą oferowaną okazję, w tym ułatwienia ze strony OBWE" - zaapelował Borrell.

Dworczyk: Żaden Polak represjonowany na Białorusi nie pozostanie bez pomocy

Żaden Polak represjonowany na Białorusi nie pozostanie bez pomocy; każdy Polak może liczyć na pomoc państwa polskiego – podkreślił w czwartek szef KPRM Michał Dworczyk. Dodał, że konsekwencje poniesie każdy funkcjonariusz milicji czy białoruskiego wymiaru sprawiedliwości, który będzie dopuszczał się represji na przedstawicielach polskiej mniejszości.

Dworczyk do sytuacji na Białorusi odniósł się w czwartek podczas konferencji prasowej w Świdnicy (Dolnośląskie). W czwartek rano w Grodnie władze białoruskie zatrzymały członka zarządu ZPB Andrzeja Poczobuta. Szefowa ZPB Andżelika Borys została zatrzymana we wtorek, a w środę skazana na 15 dni aresztu za „organizację nielegalnej imprezy”, za jaką władze uznały tradycyjny jarmark Grodzieńskie Kaziuki.

Szef KPRM przypomniał, że trwa posiedzenie Rady Europejskiej, na którym jako jeden z pierwszych głos zabrał premier Mateusz Morawiecki przedstawiając sytuację mniejszości polskiej na Białorusi. „Oczekujemy od naszych partnerów solidarności. Od wczoraj, kiedy na 15 dni została skazana Andżelika Borys służby dyplomatyczne robią wszystko, by z jednej strony pomóc osobom represjonowany, z drugiej zaś strony podejmujemy działania na rzecz tego by opinia międzynarodowa nie pozostała obojętna i zaangażowała się w obronę polskiej mniejszości na Białorusi” - powiedział Dworczyk.

Minister dodał, że w konsekwencji Komisja Europejska w czwartek wydała komunikat i stanowisko, w którym „żąda uwolnienia Andżeliki Borys i Andrzeja Poczobuta z białoruskiego aresztu”.

„Wierzymy, że nasi rodacy wkrótce wyjdą na wolność. Zgodnie z zapowiedzią premiera Mateusza Morawieckiego deklarujemy jednoznacznie – żaden Polak represjonowany na Białorusi nie pozostanie bez pomocy, każdy Polak może liczyć na pomoc państwa polskiego. Z drugiej strony każda osoba, funkcjonariusz milicji, prokuratury, czy białoruskiego wymiaru sprawiedliwości, który będzie dopuszczał się represji na przedstawicielach polskiej mniejszości poniesie konsekwencji” - oświadczył szef KPRM.

KE: Wzywamy białoruskie władze do uwolnienia wszystkich więźniów politycznych

Wzywamy białoruskie władze do natychmiastowego uwolnienia prezes Związku Polaków na Białorusi Andżeliki Borys i działacza ZPB Andrzeja Poczobuta - poinformowała PAP w czwartek Komisja Europejska. Jak podkreśliła, mniejszość polska jest najnowszym celem polityki władz białoruskich.

"Obserwujemy dalszą eskalację represji wobec narodu białoruskiego, w tym zaaranżowane kampanie prześladowań obrońców praw człowieka, opozycji i dziennikarzy. Polityk i dziennikarz, Ihar Barysau, był ostatnio celem ataków. Wzywamy białoruskie władze do uwolnienia wszystkich więźniów politycznych. Niedawny wyrok skazujący Andżelikę Borys i aresztowanie Andrzeja Poczobuta to wyraźny znak, że mniejszość polska jest najnowszym celem tej polityki" - podkreśliła KE.

"Oczekujemy, że Białoruś dotrzyma swoich międzynarodowych zobowiązań w zakresie ochrony mniejszości narodowych oraz poszanowania praw człowieka i podstawowych wolności. Wzywamy białoruskie władze do natychmiastowego uwolnienia pani Borys i pana Poczobuta" - poinformowała PAP Komisja. 

W czwartek, tuż po godzinie 13, rozpoczął się dwudniowy wideoszczyt przywódców państw Unii Europejskiej. Przed jego rozpoczęciem premier Mateusz Morawiecki zapowiedział, że podniesie na spotkaniu temat walki reżimu w Mińsku z Polakami. W czwartek rano w Grodnie władze białoruskie zatrzymały członka zarządu ZPB Andrzeja Poczobuta. Szefowa ZPB Andżelika Borys została zatrzymana we wtorek, a w środę skazana na 15 dni aresztu za „organizację nielegalnej imprezy”, za jaką władze uznały tradycyjny jarmark Grodzieńskie Kaziuki.

Stałe Przedstawicielstwo Polski przy UE zaapelowało do instytucji unijnych o zdecydowane działania na rzecz demokratycznej Białorusi po aresztowaniu w tym kraju Poczobuta i Borys. Sprawa eskalacji sytuacji na Białorusi i stosowanych represji była też poruszana przez polskiego ambasadora przy UE Andrzeja Sadosia na spotkaniach z ambasadorami innych krajów członkowskich oraz z przedstawicielami instytucji unijnych. 

Rewizja w siedzibie ZPB w Grodnie; skonfiskowano komputery, gazety, sprzęt

Od ponad siedmiu godzin trwa w czwartek rewizja w siedzibie Związku Polaków na Białorusi (ZPB) w Grodnie. Jak poinformowali aktywiści, skonfiskowano komputery i inny sprzęt, a także gazety i pisma. Rewizja odbywa się w ramach sprawy karnej o „podżeganie do nienawiści”. Zatrzymano trójkę działaczy.

W związku z tym postępowaniem, o którym w czwartek poinformowała prokuratura generalna Białorusi, rewizje odbyły się w siedzibach ZPB i w mieszkaniach aktywistów w Grodnie, Wołkowysku i Lidzie.

Według informacji przekazanych PAP przez ZPB zatrzymane w czwartek szefowe organizacji z Lidy i Wołkowyska, Irena Biernacka i Maria Tiszkowska, po rewizjach są przewożone do Komitetu Śledczego w Mińsku.

Nie ma informacji, gdzie obecnie znajduje się działacz ZPB Andrzej Poczobut, którego milicja zabrała po rewizji w jego mieszkaniu w Grodnie.

Sprawa karna wszczęta wobec prezes ZPB Andżeliki Borys oraz „innych osób”, jak informuje prokuratura, dotyczy podżegania do nienawiści na tle narodowościowym i religijnym oraz „rehabilitacji nazizmu”. Według komunikatu prokuratury generalnej chodzi o organizowanie w okresie od 2018 r. „szeregu nielegalnych przedsięwzięć masowych z udziałem niepełnoletnich, w czasie których czczono uczestników band antysowieckich działających w czasie Wielkiej Wojny Ojczyźnianej i po jej zakończeniu”.

„Dokonywali oni grabieży i zabójstw ludności cywilnej, niszczenia majątku. Ich działania miały na celu rehabilitację nazizmu i usprawiedliwienie ludobójstwa narodu białoruskiego” – twierdzi prokuratura.

ZPB to największa na Białorusi organizacja mniejszości polskiej. W 2005 r. władze w Mińsku pozbawiły ją rejestracji. Andżelika Borys została zatrzymana we wtorek, a w środę skazana na 15 dni aresztu za „organizację nielegalnej imprezy”, za jaką władze uznały tradycyjny jarmark Grodzieńskie Kaziuki. (PAP)

autor: Marzena Kozłowska, Piotr Doczekalski

Z Brukseli Łukasz Osiński

Z Brukseli Artur Ciechanowicz

asc/ jar/ luo/ akl/ just/ akl/ mzk/ godl/ pdo/ par/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (1)

dodaj komentarz
grzegorzkubik
Polska mniejszość na Białorusi ma się bardzo dobrze. Łukaszenko po prostu dba porządek.

Powiązane: Białoruś

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki