REKLAMA
Nagrodziliśmy najlepszych inwestorów w Wakacjach na Giełdzie

    Przybywa kłopotliwych "umów serwisowych" sprzętu RTV/AGD

    2019-01-11 09:44
    publikacja
    2019-01-11 09:44
    Dodaj Bankier.pl w Google

    Zamiast typowego ubezpieczenia sprzętu RTV/AGD sprzedawcy coraz częściej proponują klientom tzw. umowy serwisowe. W przypadku problemów z naprawą zepsutego telefonu czy pralki walka o swoje będzie trudniejsza - ostrzega Rzecznik Finansowy, który coraz częściej odbiera zgłoszenia od konsumentów w tej sprawie.

    Tego rodzaju praktyk przybywa zarówno w sklepach ze sprzętami RTV/AGD, jak i u operatorów komórkowych, przy sprzedaży telefonów.

    fot. / / yayfoto

    Serwis to nie ubezpieczenie

    – W ostatnich miesiącach do Rzecznika Finansowego częściej zaczęli zgłaszać się klienci którzy są niezadowoleni ze sposobu obsługi w przypadku awarii sprzętu AGD/RTV. Jednak po analizie okazuje się, że Rzecznik nie ma możliwości podjęcia interwencji – informuje Biuro Rzecznika Finansowego.

    Reklama

    Klasyczne polisa na wypadek awarii czy zniszczenia sprzętu, nawet jeśli sprzedawana przez dystrybutora sprzętu, jest umową podpisywaną z towarzystwem ubezpieczeń. Skoro tak, w razie niezadowolenia z jakości obsługi w przypadku np. awarii smartfona, choćby przy odmowie pokrycia kosztów naprawy, konsument może złożyć skargę do Rzecznika Finansowego.

    Instytucja ta jednak może podejmować jedynie sprawy w zakresie działania podmiotów rynku finansowego. Nie będzie zatem w stanie rozpatrywać zgłoszeń od klientów, którzy podpisali umowy łudząco podobne do ubezpieczenia sprzętu, jednak nazwane "umowami serwisowymi". Drugą stroną kontraktu jest w tym przypadku nie zakład ubezpieczeń, ale sprzedawca sprzętu. Niesatysfakcjonującą obsługę należy wówczas zgłosić do rzecznika konsumentów.

    Scammingout

    – Skutek (...) może być taki, że konsumentom będzie trudniej dochodzić swoich roszczeń, niż w przypadku korzystania z umowy ubezpieczenia oferowanej przez zakład ubezpieczeń bezpośrednio podlegający polskiemu Nadzorowi – mówi Aleksandra Wiktorow, Rzecznik Finansowy.

    Jak zaznacza Rzecznik, umowy serwisowe nie są niezgodne z prawem, jednak "wstępne analizy tego zjawiska pokazały, że były one mniej korzystne niż podobne w skutkach umowy ubezpieczenia". Podobne, bowiem oba rodzaje umów przewidują świadczenie pozwalające pokryć skutki zniszczenia sprzętu bądź je zmniejszyć, w umowie pojawia się konkretne, kwotowe ograniczenie odpowiedzialności, zbliżona jest też wysokość składek.

    Niepokojące praktyki

    To nie jedyne praktyki, przed którymi ostrzega Rzecznik Finansowy w opublikowanym w tym tygodniu aneksie do "Raportu o ubezpieczeniach sprzętu elektronicznego". Instytucja informuje o znaczącym wzroście liczby skarg składanych przeciwko zagranicznym zakładom ubezpieczeń. Jeszcze w 2016 r. stanowiły ona 18% całości, dziś już 34%. Sęk w tym, że podmioty takie nie podlegają Komisji Nadzoru Finansowego. Tym samym w razie dostrzeżenia niepokojących praktyk, KNF musi występować do organów nadzoru w kraju, w którym zarejestrowana jest spółka będąca stroną umowy.

    W opublikowanym przed dwoma laty raporcie Rzecznik ostrzegał przed częstymi odmowami pokrycia kosztów naprawy awarii, w których decyzję podpiera się argumentem, że do awarii nie doszło w sposób niezależny od użytkownika. Prowadzi to do kuriozalnych przypadków typu: firma odmawia naprawy pralki, która nagle przestała działać, bowiem doszło do niej na skutek zepsucia pompy, a "jest to element ulegający naturalnemu zużyciu eksploatacyjnemu".

    Instytucja chwali się , że "dużo spraw" tego rodzaju kończy się pozytywnie dla konsumentów.  – Ubezpieczyciele czy firmy prowadzące w ich imieniu likwidację szkód nie są w stanie wyjaśnić podstaw swojej decyzji [odmownej - red.] – informuje RF. Podmioty, których decyzje zakwestionował Rzecznik, często uznają przedstawioną argumentację i odstępują od dochodzenia roszczeń.

    MW

    Publikacja zawiera linki afiliacyjne.
    Źródło:
    Tematy

    Komentarze (4)

    dodaj komentarz
    czytacz
    Rzecznik konsumentów nic w tym kraju nie zrobi,bo nie ma żadnych kompetencji.Ma tylko kompetencje do pobierania pieniędzy z państwowej kasy za nic nie robienie.TO TAKI KRAJ!
    dziki_losos
    Jeśli ktoś jest ciekawy, w jaki sposób dokładnie ubezpieczyciele migają się od wypłacania odszkodowań, polecam lekturę: UBEZPIECZENIE SPRZĘTU ELEKTRONICZNEGO - RAPORT RZECZNIKA FINANSOWEGO, Warszawa, listopad 2016. Rozdział IV zawiera przykłady podjętych interwencji (tzw. case study).
    Jak widać, generalnie "ubezpieczyciele"
    Jeśli ktoś jest ciekawy, w jaki sposób dokładnie ubezpieczyciele migają się od wypłacania odszkodowań, polecam lekturę: UBEZPIECZENIE SPRZĘTU ELEKTRONICZNEGO - RAPORT RZECZNIKA FINANSOWEGO, Warszawa, listopad 2016. Rozdział IV zawiera przykłady podjętych interwencji (tzw. case study).
    Jak widać, generalnie "ubezpieczyciele" mają powody, by unikać pro-konsumenckich instytucji.
    dziki_losos
    Przecież ubezpieczenia sprzedawane razem z produktem od zawsze były nic nie warte. Wystarczy poczytać dowolne opinie klientów firm takich jak klikochron czy Warta (sic!). Jak każde ubezpieczenie, jest nastawione na zysk i zawiera szereg wyłączeń.
    Czyli właściwie nic się nie zmienia, tylko teraz nie będzie można ponarzekać u Rzecznika.
    antek10
    Polak potrafi. Normalnie kraj dżungla. Wyjdziesz na ulicę i uważaj aby cie nie oszukali.

    Powiązane: Prawa konsumenta

    Polecane

    Najnowsze

    Popularne

    Ważne linki