Statek, który był podejrzewany o uszkodzenie podmorskiego kabla przesyłowego między Łotwą a Litwą, został poddany inspekcji w porcie w Lipawie, ale nie stwierdzono, by jednostka ta miała związek z incydentem - poinformowała w poniedziałek łotewska policja.


Funkcjonariusze skontrolowali wyposażenie na statku, w tym kotwicę, oraz dziennik pokładowy i inne dokumenty. Przesłuchano też kilka osób z załogi, które - jak podkreślono w komunikacie - współpracowały z policją, udzielając wszelkich niezbędnych dla dochodzenia informacji.
Śledczy wstępnie zakładali, powołując się na informacje sił zbrojnych, że związek z uszkodzeniem światłowodu może mieć statek, który przepłynął nad kablem, a następnie zmienił kurs.
O uszkodzeniu kabla biegnącego między Lipawą a litewską Połągą poinformowała w niedzielę wieczorem premierka Łotwy Evika Silina. Usterkę kabla, należącego do szwedzkiego operatora Arelion, zarejestrowano w piątek 2 stycznia. Według służb incydent nie był odczuwalny dla użytkowników sieci telekomunikacyjnych
Seria incydentów: Aresztowania w sprawie fińskiego kabla
To drugi w ostatnich dniach przypadek uszkodzenia podwodnego kabla na Bałtyku.
31 grudnia doszło do uszkodzenia kabla fińskiego operatora w strefie ekonomicznej Estonii. Fińska policja podejrzewa, że kabel mógł zostać przerwany przez kotwicę statku towarowego Fitburg płynącego z Petersburga w stronę Izraela.
W niedzielę sąd w Helsinkach zgodził się na aresztowanie obywatela Azerbejdżanu, jednego z członków 14-osobowej załogi statku. Na innego członka załogi, Rosjanina, policja nałożyła zaś zakaz podróżowania.(PAP)
pmo/ adj/


























































