

Nieco ponad półtorej godziny trwało poniedziałkowe nadzwyczajne spotkanie ministrów finansów państw strefy euro ws. pomocy dla zagrożonej bankructwem Grecji. Ministrowie zakończyli je, informując, że prace nad porozumieniem mają kontynuować instytucje.
Przewodniczący eurogrupy Jeroen Dijsselbloem na konferencji po spotkaniu wskazał, że było bardzo mało czasu na ocenę greckich propozycji, dlatego instytucje, tj. Komisja Europejska, Międzynarodowy Fundusz Walutowy i Europejski Bank Centralny, mogły tylko przekazać "pierwsze wrażenie". Instytucje uznały, że stanowisko Aten to "postęp" i dobra propozycja, by wznowić rozmowy.
Wiceszef KE ds. euro Valdis Dombrovskis po rozmowach poinformował, że w tym tygodniu odbędzie się jeszcze jedno spotkanie ministrów finansów strefy euro. Dijsselbloem także sygnalizował możliwość takiego spotkania.
ReklamaZobacz także
"Eurogrupa poprosiła, by instytucje współpracowały ze sobą i z greckimi władzami, badając propozycje" - powiedział szef eurogrupy. "Wszystko ma na celu możliwe osiągniecie porozumienia później jeszcze w tym tygodniu - dodał. - Jeśli będzie trzeba, będziemy mieli kolejne spotkanie w tym tygodniu".
Zarówno szef eurogrupy, jak i unijny komisarz ds. gospodarczych i walutowych Pierre Moscovici podkreślili, że prace nad propozycjami Aten rozpoczną się niezwłocznie. Moscovici ocenił, że propozycje są "dobrą bazą" do dalszej pracy.
Dijsselbloem przyznał, że Grecy przysłali dwie wersje dokumentu, ale - jak mówił - "nie jest to duży problem", gdyż oba dokumenty są podobne.
Mimo braku porozumienia, na europejskich giełdach dominował dziś kolor zielony. Na zamknięciu główne indeksy odzyskały poranny wigor - w Atenach widzimy wzrost o 9%, we Frankfurcie, Madrycie i Paryżu o ok. 4%, a w Londynie o niecałe 2%. Nad kreską dzień zaczęły też indeksy amerykańskie, a jeden z nich - Nasdaq - śrubuje historyczny rekord. W górę solidnie poszedł także WIG20, który wzrósł o 2,21%.
Dziś o 19:00 rozpoczyna się „szczyt ostatniej szansy”, który według zapewnień źródeł europejskich jest ostatnią okazją, aby uzyskać porozumienie w sprawie wypłaty ostatniej raty (7,2 mld euro) pożyczki dla Grecji w ramach trzeciego „pakietu ratunkowego”. Spotkanie unijnych liderów poprzedzi narada ministrów finansów krajów strefy euro oraz spotkania greckiego premiera z najważniejszymi politykami eurolandu.
Trzeba jednak pamiętać, że tego typu plotki o rzekomym „przełomie” w negocjacjach pomiędzy Grecją a Trojką w ciągu ostatnich czterech miesięcy pojawiały się wielokrotnie i (jak dotąd) za każdym razem okazywały się fałszywym sygnałem. Warto też mieć na uwadze, że premier Cipras nie może pójść na zbyt daleko idące ustępstwa, aby nie stracić twarzy wobec wyborców, którym obiecał zerwanie z polityką „zaciskania pasa”
Z doniesień agencyjnych wynika, ze Grecja w dokumencie dostarczonym instytucjom reprezentującym wierzycieli zaproponowała stopniowe podniesienie wieku emerytalnego do 67. roku życia oraz ograniczanie wyjątków w systemie emerytalnym. Ateny chcą, by energia i podstawowe produkty żywnościowe były objęte obniżoną stawką VAT 13 proc., a leki i książki - 6 proc., wobec podstawowej stawki VAT na poziomie 23 proc.
W nocy z niedzieli na poniedziałek Martin Selmayr, szef gabinetu przewodniczącego KE Jean-Claude'a Junckera, potwierdził, że wierzyciele Grecji otrzymali nowe propozycje Aten. Jednak rano brytyjska prasa, powołując się na greckich urzędników, donosiła, że strona grecka omyłkowo wysłała w nocy niewłaściwy dokument. "Było niejasne, co jest grecką propozycją" - powiedział przed rozpoczęciem poniedziałkowego spotkania minister finansów Belgii Johan Van Overtveldt.
Jeśli nie będzie porozumienia dziś, to kolejne rozmowy z udziałem przywódców strefy odbędą się w czwartek lub piątek, przy okazji unijnego szczytu.
/mz, PAP































































