UOP namawiał prokuraturę do zatrzymania Modrzejewskiego na dwa sposoby – informuje „Rz”. Pierwszy sposób to wizyta kapitana Jarosława Dąbrowskiego u prokurator Katarzyny Kalinowskiej, który namawiał panią prokurator do zatrzymania prezesa PKN z powodu rzekomej planowanej przez niego ucieczki za granicę. Prokurator Kalinowska nakaz zatrzymania wydała, ale nie doczekała się sporządzenia obiecanej przez Dąbrowskiego notatki służbowej.
Drugi sposób nacisków na prokuraturę to wizyta w prokuraturze dyrektora zarządu śledczego UOP Ryszarda Bieszyńskigo. Miał on namawiać prokurator Dukiewicz do wystąpienia do sądu o aresztowanie Modrzejewskiego. Namowy jednak nic nie dały, pomimo tego, że Bieszyński powoływał się w nich na ówczesnego szefa UOP, Zbigniewa Siemiątkowskiego – informuje „Rz”. Natomiast Bieszyński w rozmowie z dziennikarzami „Rz” wszystkiemu zaprzeczył. Teraz jednak, po zwolnieniu z obowiązku zachowania tajemnicy państwowej, prokurator Dukiewicz ma zostać przesłuchana w tej sprawie.
M.D.
































































