Od kilku dni trwają protesty rolników w całym kraju. We wtorek ponownie doszło do licznych manifestacji, a już po kilku godzinach sytuacja w Medyce zaczęła robić się coraz poważniejsza. Mimo obecności funkcjonariuszy policji, uczestnicy protestów wysypali zboże na tory.


We wtorek rolnicy mieli dalej blokować drogi i trasy szybkiego ruchu. Na tym się jednak nie kończy, ponieważ protesty trwają również w Medyce, czyli przy samej granicy Polski z Ukrainą.
Przeczytaj także
W mediach społecznościowych zostały opublikowane nagrania, na których widać, jak wbrew komunikatom funkcjonariuszy policji dochodzi do wysypania ukraińskiego zboża na tory.
Medyka! Kukurydza się sypie ! ✌️ pic.twitter.com/xCZAwfY065
— Marek Studziński (@MarekStudzinski) February 20, 2024
Czego oczekują rolnicy? Stawiają trzy główne żądania. Chodzi o wycofanie się z Europejskiego Zielonego Ładu, zakaz importu produktów z Ukrainy i zrezygnowanie z zakazu hodowli zwierząt futerkowych.
Medyka teraz ! pic.twitter.com/e4oZXlPl48
— Marek Studziński (@MarekStudzinski) February 20, 2024
Ukraina reaguje
Nie trzeba było czekać zbyt długo na reakcje ze strony ukraińskiej. Głos w tej sprawie zabrał m.in. ambasador Ukrainy w Polsce.
"Zdecydowanie potępiamy wysypanie ukraińskiego zboża przez protestujących w Medyce. Policja powinna stanowczo reagować i ukarać tych, kto łamie prawo. To także brak szacunku do pracy ukraińskich rolników w warunkach rosyjskiej agresji, do siebie i innego człowieka. Wstyd i hańba, panowie!" - napisał na portalu X.
Zdecydowanie potępiamy wysypanie ukraińskiego zboża przez protestujących w Medyce. Policja powinna stanowczo reagować i ukarać tych, kto łamie prawo. To także brak szacunku do pracy ukraińskich rolników w warunkach RU agresji, do siebie i innego człowieka. Wstyd i hańba, panowie!
— Vasyl Zvarych (@Vasyl_Zvarych) February 20, 2024
Na platformie X głos zabrała również wicepremier i minister gospodarki Ukrainy Julia Swyrydenko. "Wysypywanie zboża z pociągu towarowego na tory, blokowanie ruchu pasażerskiego to nie protest. To naruszenie porządku publicznego. Takie metody nie są zgodne ze standardami postępowania oczekiwanymi w kraju europejskim".

Poinformowała, że ukraińskie władze już zawiadomiły KE o sytuacji związanej z blokadą granicy i liczą na zdecydowaną reakcję. "Biorąc pod uwagę trwającą rosyjską agresję, utrzymanie funkcjonowania naszych granic lądowych jest niezwykle ważne. Kluczowe jest, aby granica nie była zakładnikiem takich działań" - podsumowała Swyrydenko
Co na to policja?
"Przebywali tam kilka minut. Doszło do rozmów między nimi a policyjnymi negocjatorami i po rozmowach protestujący wrócili na miejsce swojego zgromadzenia, czyli w rejon drogi krajowej nr 28" – przekazała funkcjonariuszka.
Zapewniła, że nie doszło do użycia siły ani środków przymusu bezpośredniego.
"W związku z tym, że po ich odejściu na torach została ujawniona niewielka ilość wysypanego zboża działania prowadzą funkcjonariusze SOK" – zaznaczyła.
Dopytywana powiedziała, że nie wiadomo kto zobaczył to wyspane zboże i kto je wysypał.
PB/PAP (api/ mark/ ira/ ap/)































































