REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Protest medyków. Jest porozumienie

2021-11-05 15:04, akt.2021-11-05 16:06
publikacja
2021-11-05 15:04
aktualizacja
2021-11-05 16:06

Mogę zakomunikować, że zostało osiągnięte porozumienie. Oznacza ono zwiększenie nakładów na system opieki zdrowotnej i na wynagrodzenia – powiedział minister zdrowia Adam Niedzielski po piątkowym posiedzeniu Trójstronnego Zespołu ds. Ochrony Zdrowia.

Protest medyków. Jest porozumienie
Protest medyków. Jest porozumienie
fot. Mateusz Włodarczyk / / FORUM

Niedzielski przypomniał, że ma za sobą trzy tygodnie intensywnych rozmów z przedstawicielami zespołu trójstronnego, w którego skład wchodzą przedstawiciele związków zawodowych pracowników i pracodawców.

"Cieszę się, że mogę zakomunikować, że zostało osiągnięte porozumienie i to porozumienie, które zostało przyjęte jednogłośnie zarówno przez pracodawców jak i przedstawicieli pracowników" – powiedział.

Rzecznik "białego miasteczka": nasz protest trwa nadal, nic się w tej sprawie nie zmieniło

My nie uczestniczyliśmy w zespole trójstronnym, nie było tam żadnego przedstawiciela Komitetu. Nasz protest trwa nadal, nic się w tej sprawie nie zmieniło, nie zmieniło się nasze stanowisko - przekazał PAP w piątek rzecznik "białego miasteczka" Gilbert Kolbe. Nie podpisywaliśmy żadnych porozumień z Ministerstwem Zdrowia - dodał.

"W żaden sposób nie identyfikujemy się z tym porozumieniem" - powiedział rzecznik odnosząc się do porozumienia zawartego podczas piątkowego posiedzenia zespołu trójstronnego.

"Nasze postulaty się nie zmieniły. Nie uległo zmianie też to, że oczekujemy, że premier włączy się do rozmów z nami" - powiedział.

Kolbe podkreślił, że "minister zdrowia po raz kolejny próbuje podpisywać porozumienie o medykach bez medyków. Kolejny raz minister podpisuje porozumienie dot. wyłącznie zarobków, a ochrona zdrowia potrzebuje całościowej, wielowektorowej reformy".

"Tak samo jak zapomnieli kompletnie o pracownikach niemedycznych, bez których rzetelne, dobre, bezpieczne i czyste leczenie i nie miałoby racji bytu" - dodał.

"Ponadto minister zdrowia ponownie próbuje odtrąbić sukces w momencie, kiedy podpisał porozumienie ze stronami, które już wcześniej się porozumiały. Bo przypominam, że porozumienie pomiędzy zespołem trójstronnym zostało podpisane w maju 2021, a to porozumienie weszło w życie od lipca 2021" - wskazał.

Rzecznik w kwestii zawartego porozumienia podczas piątkowego posiedzenia zespołu trójstronnego stwierdził, że "to jak zwykle są ogólniki, które mają niestety małe odniesienie do rzeczywistości". "Już teraz bardzo szybko wyliczyliśmy, że niestety inflacja +zje+ całą tą rzeczoną nadwyżkę" - dodał.

Zapytany, dlaczego komitet protestacyjny nie włączył się w działania zespołu trójstronnego odpowiedział: "już raz takie porozumienie miało miejsce. Nie wiemy, dlaczego kolejny raz występuje jakieś porozumienie w zespole trójstronnym. Ciężko jest mówić o jakiejś kompetencji tego zespołu, raczej należy głośno mówić o tym, że skoro muszą po 4 miesiącach poprawiać swoje porozumienie no to znaczy, że chyba sami ze sobą się nie potrafią zgodzić".

Jak poinformował Kolbe, w czwartek komitet wysłał list do premiera Mateusza Morawieckiego. "Wierzymy, że premier się do tego ustosunkuje. Daliśmy mu czas do 20 listopada" - powiedział.  

Jak zaznaczył minister zdrowia, "porozumienie oznacza zwiększenie nakładów na system opieki zdrowotnej i właśnie na wynagrodzenia".

Wakacje na giełdzie

"Obliczyliśmy sobie, że ten szacunkowy koszt przyjętej propozycji to jest mniej więcej 6,5 mld zł. To jest ogromna kwota, która robi wrażenie, ale też oznacza bardzo realne wzrosty wynagrodzeń w przyszłym roku dla praktycznie każdego zawodu medycznego" – poinformował Niedzielski.

W spotkaniu Zespołu Trójstronnego nie uczestniczyli przedstawiciele Komitetu Protestacyjnego z Białego Miasteczka.

Od lipca lekarz będzie zarabiał o 1800 zł więcej

Od lipca lekarz będzie zarabiał o 1800 zł więcej – powiedział w piątek minister zdrowia Adam Niedzielski po posiedzeniu Trójstronnego Zespołu ds. Ochrony Zdrowia.

Minister po spotkaniu poinformował, że zostało osiągnięte porozumienie między przedstawicielami zawodów medycznych a pracodawcami. W spotkaniu nie uczestniczyli, mimo zaproszenia ze strony Ministerstwa Zdrowia, przedstawiciele komitetu protestacyjnego z białego miasteczka.

Minister na konferencji prasowej przekazał, że podwyżka będzie realizowana w trybie, który przewiduje ustawa o wzroście minimalnego wynagrodzenia, czyli od lipca.

"I tak od lipca lekarz będzie zarabiał o 1800 zł więcej. To minimalne wynagrodzenie zwiększy się z 6700 na 8000 zł" – poinformował Niedzielski.

Zaznaczył, że do minimalnego wynagrodzenia doliczane są różne dodatki m.in. stażowe czy za dyżury.

"To jest wynagrodzenie, które dotyczy tylko pewnej grupy, bo na ogół średnie wynagrodzenie u lekarzy jest zdecydowanie wyższe od tego poziomu. Już w tej chwili ono jest rzędu 16 tys. zł" – wskazał szef MZ.

Pielęgniarki z wykształceniem średnim zostały przekwalifikowane, zgodnie z wnioskiem strony społecznej, do grupy z wyższym wykształceniem - poinformował w piątek minister zdrowia Adam Niedzielski.

Wynagrodzenia personelu medycznego

"Od 1 lipca te osoby będą miały podwyżkę 1500 zł z poziomu 3700 zł do poziomu 5300 zł" - mówił. "Fizjoterapeuci, diagności oraz psycholodzy, wzrost ich minimalnego wynagrodzenia wyniesie 1400 zł, z poziomu 4200 zł do poziomu 5600 zł" - dodał.

"Warto powiedzieć, że to, co dzisiaj uzgodniliśmy we wspólnym stanowisku, to jest tak naprawdę drugi krok wykonywany na ścieżce podwyższania wynagrodzeń sektora medycznego, bo sytuacja, z jaką mamy w tej chwili do czynienia, to jest to, że od 1 lipca zwiększyliśmy wynagrodzenia minimalne też w wyniku poprzednio uzgodnionego stanowiska" - powiedział.

Jak podkreślił Niedzielski, "w lipcu z tej podwyżki skorzystało ponad 260 tys. osób zatrudnionych w sektorze medycznym, z tego 105 tys. to były pielęgniarki, 15 tys. to byli lekarze, 140 tys. to byli przedstawiciele pozostałych zawodów medycznych, m.in. ratownicy - 15 tys., czy technicy medyczni - też 15 tys.".

"W wyniku tych lipcowych ustaleń wynagrodzenia lekarzy wzrosły średnio o 700 zł, pielęgniarek o 800 zł, fizjoterapeutów o 1000 zł, ratowników również o 1000 zł, a najwyższe z nich dotyczyły diagnostów laboratoryjnych farmaceutów, psychologów, to było ponad 1200 zł" - poinformował.

"Konsekwentnie tak jak w lipcu tego roku dokonaliśmy pierwszego ruchu, tak samo teraz uzgodniliśmy, że w lipcu przyszłego roku będziemy mieli kolejny krok, którego sumaryczny koszt/ wydatek oznacza wzrost o mniej więcej 6,5 mld zł" - dodał.

"Te podwyżki są rzeczywiście wysokie i prowadzą te wynagrodzenia w sektorze medycznym do wysokiego poziomu, bo chociażby w najniższym przedziale, jaki mamy w tabeli uzgodnionej najniższe wynagrodzenie będzie wynosiło 3,5 tys. zł, podczas gdy w całej gospodarce wynosi ono 3 tys. zł" - podsumował minister. 

Mądrala: Mam nadzieję, że to początek dobrej strategii dla systemu ochrony zdrowia

Mam nadzieję, że to początek dobrej strategii dla systemu ochrony zdrowia w naszym kraju – mówił wiceprezydent Pracodawców RP Andrzej Mądrala, komentując porozumienie zawarte w piątek podczas posiedzenia Trójstronnego Zespołu ds. Ochrony Zdrowia.

Wiceprezydent Pracodawców RP Andrzej Mądrala na briefingu po zakończeniu rozmów podkreślał, że najważniejszy jest pacjent, dlatego działania pracodawców – jak mówił – nie ograniczały się jedynie do zwiększenia wynagrodzeń pracowników, ale również, "by dzięki ich entuzjazmowi, a pieniądz jest dla każdego bardzo ważny, mogli jeszcze lepiej pracować, a za tym idzie bardzo ważna rzecz: atencja, uznanie faktu, że rzeczywiście ten pacjent jest najważniejszy".

Mądrala podkreślał, że ważne jest, aby dyrektorzy i prezesi szpitali "mieli wystarczające środki na jakościowo dobre, innowacyjne leczenie pacjentów". "Mam nadzieję, że ten krok, który dzisiaj poczyniliśmy przyczyni się właśnie do skrócenia kolejek, do tego, żeby dostęp do lekarza i POZ, i specjalisty, był coraz lepszy, bo na to mają być też przeznaczone środki w tym całym programie. Mam nadzieję, że to początek dobrej strategii dla systemu ochrony zdrowia w naszym kraju" – dodał.

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (70)

dodaj komentarz
andregru
Dlaczego młodzi ludzie studiują medycynę wiedząc że nie ma wysokich płac w państwowej służbie zdrowia ? Przecież ta płacowa rzeczywistość nie jest od dziś.
and00
Przecież nawet na państwowym płacą lekarzom doskonale
Oni po prostu mają takie roszczeniowe charaktery, zawsze im mało
czy na stole czy pod stołem

Najlepsze jest to że często gęsto ci wiecznie biedujący lekarze są dziećmi i wnukami lekarzy
obiektywny_komentator odpowiada and00
Trafny komentarz. Sarkastycznie napiszę: bieda w rodzinie polskich lekarzy jest dziedziczna, a te spatologizowane biedą dzieci i wnuki lekarzy idą znowu na studia medyczne. Jak u prawników. Poszkodowani przez życie. Znam nawet przypadki dzieci lekarzy, które nie mogąc się dostać na medycynę w Polsce, idą na pierwszy rok medycyny Trafny komentarz. Sarkastycznie napiszę: bieda w rodzinie polskich lekarzy jest dziedziczna, a te spatologizowane biedą dzieci i wnuki lekarzy idą znowu na studia medyczne. Jak u prawników. Poszkodowani przez życie. Znam nawet przypadki dzieci lekarzy, które nie mogąc się dostać na medycynę w Polsce, idą na pierwszy rok medycyny na Ukrainę, a potem przenoszą się na 2 rok do Polski. Tak z tej patologii rodzinnej nie mogą się wyrwać...
ruryk_czarny odpowiada obiektywny_komentator
…raczej słaby, odrealniony komentarz. Chętnych na studia nigdy nie było dużo-wbrew obiegowym bajkom-i generalnie tendencja jest raczej spadkowa (teraz młodzi mają internet i mogą sprawdzić, ile realnie zarobią po studiach). Jak ja zdawałem, już całe lata temu, jeszcze za „starych” egzaminów, na jedno miejsce było 4,5 osoby-na przeciętne …raczej słaby, odrealniony komentarz. Chętnych na studia nigdy nie było dużo-wbrew obiegowym bajkom-i generalnie tendencja jest raczej spadkowa (teraz młodzi mają internet i mogą sprawdzić, ile realnie zarobią po studiach). Jak ja zdawałem, już całe lata temu, jeszcze za „starych” egzaminów, na jedno miejsce było 4,5 osoby-na przeciętne kierunki na uniwersytecie czy na politechnice po 20. Większość znajomych lekarzy nie puściła swoich dzieci na medycynę-albo nie planuje tego zrobić, gdy bedzie takowe miała.
Czemu opowiadacie te bzdury…?To nierozsądne opowiadać rzeczy niesprawdzone i skrajnie mijające się z prawdą. Jakiś-mały-kompleks…?
obiektywny_komentator odpowiada ruryk_czarny
W zależności od uczelni w tym roku miałeś na medycynę nawet do około 20 kandydatów na 1 miejsce. Tu dane wyrywkowe: https://www.rp.pl/edukacja/art18780811-coraz-wiecej-chetnych-na-studiowanie-medycyny Jeżeli chcesz mnie przekonać, że ci kandydaci do idioci, którzy nie umieją liczyć, to mnie nie przekonasz. "Minister edukacji W zależności od uczelni w tym roku miałeś na medycynę nawet do około 20 kandydatów na 1 miejsce. Tu dane wyrywkowe: https://www.rp.pl/edukacja/art18780811-coraz-wiecej-chetnych-na-studiowanie-medycyny Jeżeli chcesz mnie przekonać, że ci kandydaci do idioci, którzy nie umieją liczyć, to mnie nie przekonasz. "Minister edukacji i nauki Przemysław Czarnek zapowiedział, że zostanie uruchomiona możliwość tworzenia kierunków lekarskich na innych uczelniach niż medyczne. Projekt ustawy ma trafić do Sejmu jesienią." Popyt nie nadąża za podażą Kolego.
ruryk_czarny odpowiada obiektywny_komentator
…i znowu bzdury opowiadasz. Serio, pozbądź się tego „obiektywnego”, bo trochę smutno:) Bodajże do 2004go było koło 4ch osob na miejsce. Potem nagle skok do ponad 20-bo-gdyż nie zarejestrowałeś jednej malutkiej zmiany: ze starymi maturami można było składać papiery tylko na jedną uczelnie medyczną w kraju, od wejścia nowych matur …i znowu bzdury opowiadasz. Serio, pozbądź się tego „obiektywnego”, bo trochę smutno:) Bodajże do 2004go było koło 4ch osob na miejsce. Potem nagle skok do ponad 20-bo-gdyż nie zarejestrowałeś jednej malutkiej zmiany: ze starymi maturami można było składać papiery tylko na jedną uczelnie medyczną w kraju, od wejścia nowych matur można na wszystkie jednocześnie. Piękny zabieg PRowy, sprzedajemy to tak, że mamy po 20 chętnych na miejsce, choc w praktyce nadal mamy po 4ch. Tłum szaleje. Zresztą, temat jest o tyle śmieszny, że więcej ludzi czysto fizycznie wyszkolić się nie da-bo zwyczajnie nie ma kto, sam musiałem prowadzić grupy studenckie po 10, czasem 15 osób, raczej kiepski sposób na naukę badania pacjenta, czy oglądania zabiegów na sali. No, niedość, że „obiektywny”, to jeszcze „zorientowany”:) Słabe…
and00
Górnicy, lekarze, nauczyciele
Zarabiają dobre pieniądze jak na nasze warunki ale ile by nie mieli, zawsze im mało

najbardziej roszczeniowe grupy zzawodowe
300_pala
W Czechach górnicy zarabiają lepiej
and00 odpowiada 300_pala
Sprzątaczki też, "od zawsze" bogatszy kraj, podobnie jak np Niemcy
and00 odpowiada and00
Ale sprzątaczki, informatycy, kucharze, weterynarze czy np księgowe albo murze nie strajkują, nie robią zadym w Warszawie, czy innych "miasteczek"
I nie używają śmiesznych argumentów że np w Norwegii na takim stanowisku płacą więcej
Nie podoba się?
Oddać za wykształcenie i szczęśliwej drogi

Powiązane: Protest medyków

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki