REKLAMA

Prostytutki w Holandii zapowiedziały protest. Żądają zgody na powrót do pracy

2021-02-27 06:00
publikacja
2021-02-27 06:00
fot. S.Borisov / Shutterstock

Prostytutki zamierzają protestować przeciwko wykluczeniu ich profesji z listy zawodów "kontaktowych", które zostaną przywrócone do pracy w ramach zapowiedzianego przez premiera Marka Ruttego luzowania koronawirusowych obostrzeń w kraju.

Prostytucja w Holandii jest legalna i traktowana przez państwo jako prywatna działalność zarobkowa. Pracujący w sektorze płacą podatki, odprowadzają składki na ubezpieczenie społeczne, posiadają również własne organizacje oraz związki zawodowe.

Podczas wtorkowej konferencji prasowej Rutte ogłosił luzowanie koronawirusowych obostrzeń w Niderlandach. Od 3 marca do pracy mogą wrócić fryzjerzy, kosmetyczki, instruktorzy nauki jazdy i masażyści, czyli tak zwane zawody „kontaktowe”.

„Prostytutki będą musiały jednak jeszcze trochę poczekać” - mówił we wtorek premier. Rutte przekonywał, że w tym przypadku mamy do czynienia ze szczególnym charakterem tego zawodu. „Ludzie są zbyt blisko siebie i to rodzi ryzyko przeniesienia wirusa” - wyjaśnił szef rządu.

Jak podał w czwartkowym wydaniu najpopularniejszy dziennik Niderlandów "De Telagraaf", prostytutki zamierzają 2 marca protestować niedaleko parlamentu w Hadze. Chcą przekonać rząd do zmiany decyzji i wrócić do pracy.

Cytowana przez dziennik Moira Mona, przedstawiona jako „prostytutka i aktywistka”, nie kryje oburzenia. „To po prostu śmieszne, że nie mamy takich samych praw jak inni pracownicy i nie jesteśmy traktowani tak samo jak inne zawody kontaktowe” - oświadczyła.

Dziennik przypomniał, że prostytutki znalazły się w trudnej sytuacji. Od roku nie mogą pracować, ale nie otrzymują również żadnej pomocy finansowej od rządu.

Jak wielokrotnie informowały holenderskie media, prostytutki są często zniewolone, gwałcone, zmuszane do aborcji, a nawet przymusowych operacji plastycznych. Zdarza się, że zamiast wypłaty dostają tylko pieniądze na jedzenie.

W ubiegłym miesiącu rada miasta Amsterdamu wyraziła poparcie dla planu przeniesienia słynnej Dzielnicy Czerwonych Latarni poza centrum miasta. Burmistrz Femke Halsema chce powstrzymania nadmiernej turystyki seksualnej w Amsterdamie.

Podczas posiedzenia rady miasta, które odbyło się w formule online 29 stycznia, powiedziała, że wyniesienie usług seksualnych z centrum przyczyni się do poprawy praw pracowników seksualnych, ograniczenia handlu ludźmi oraz przestępczości, a także zmniejszy poziomu uciążliwość dla mieszkańców.

Z Amsterdamu Andrzej Pawluszek

Źródło:PAP
Tematy
Kredyt dla firm. Marża od 2,4% z ubezpieczeniem. 0% prowizji za udzielenie.

Kredyt dla firm. Marża od 2,4% z ubezpieczeniem. 0% prowizji za udzielenie.

Advertisement

Komentarze (6)

dodaj komentarz
zbyszek_
W Holandii rząd poradził sobie ze złodziejami bardzo szybko - zdekryminalizował ich!
sloneczkodzg
I tak wygląda holenderska praworządność .
zops
W Holandii nie ma przecież żadnych prostytutem. Prostytutki są w Kaliningradzie. NO TO CHŁOPY... DO ROBOTY. www.yall24.com
samsza
To nieładnie ustanawiać strefy wolne od osób z pewnymi preferencjami seksualnymi.
newconnect
No i to jest prawdziwy problem a nie jakaś tam turystyka czy restauratorzy. Dziewczyna zainwestowała w sztuczne c... i nie pozwalają jej pracować. Oj nieładnie.

Powiązane: Praca

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki