Prokuratura: śledztwo ws. fałszowania podpisów dla Młodzieży Wszechpolskiej przeniesione

Przeniesienie postępowania ws. fałszowania podpisów na listach poparcia kandydatów do Sejmiku Województwa Podlaskiego do prokuratury w Lublinie wynikało z nieprawidłowości prowadzonego postępowania przez prokuratorów w Białymstoku – podała we wtorek prokuratura.

(fot. Darek Golik / FORUM)

"Wszelkie sugestie zmierzające do przedstawienia decyzji o przeniesieniu postępowania jako próby spowolnienia śledztwa są całkowicie sprzeczne ze stanem faktycznym i nie znajdują potwierdzenia zważywszy na dynamikę podejmowanych czynności" – napisała w przesłanym PAP komunikacie prasowym rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Lublinie prok. Agnieszka Kępka.

Śledztwo dotyczy sprawy fałszowania podpisów poparcia dla kandydatów Młodzieży Wszechpolskiej (startowali z Komitetu Wyborczego Wyborców Ruch Narodowy) przed wyborami samorządowymi w 2014 roku. Prezesem tej organizacji był wówczas Adam Andruszkiewicz, obecny wiceminister cyfryzacji.

Decyzją zastępcy prokuratora generalnego z 5 lutego 2019 r. sprawa ta została przekazana z Prokuratury Okręgowej w Białymstoku do prowadzenia w okręgu Prokuratury Regionalnej w Lublinie, a szef lubelskiej Prokuratury Regionalnej skierował ją do Prokuratury Okręgowej w Lublinie.

"Przeniesienie to wynikało z nieprawidłowości prowadzonego postępowania przez prokuratorów Prokuratury Okręgowej w Białymstoku. Główne zastrzeżenia sprowadzały się do zakresu prowadzonego postępowania, rodzaju i intensywności podejmowanych działań w trakcie trwającego ponad cztery lata postępowania" – wyjaśnia w komunikacie rzeczniczka agnieszka Kępka.

Kępka zaznaczyła, że po przejęciu śledztwa prokuratura w Lublinie rozszerzyła zakres postępowania "o badanie dodatkowych list wyborczych z pozostałych trzech okręgów w zakresie autentyczności widniejących na nich podpisów". "W tym celu powołano biegłych z zakresu badania pisma ręcznego, którzy wskazali, iż z ponad 1300 zbadanych pozycji, 501 podpisów nadaje się do pełnych badań" - napisała.

Dodała, że przesłuchano ponad 400 świadków spośród 501 wytypowanych i pobrano od nich wzory pisma ręcznego celem przeprowadzenia badań porównawczych. "Próbki pisma zostały pobrane również od podejrzanych, a także od Adama Andruszkiewicza" – zaznaczyła Kępka.

Rzeczniczka podkreśliła, że powołano także biegłego w celu "przeprowadzenia badań podpisów znajdujących się na 11 listach wyborczych z okręgu wyborczego nr 3, która to czynność została zaniechana przez Prokuraturę Okręgową w Białymstoku".

"Stwierdzić należy zatem, że od daty przejęcia śledztwa zintensyfikowano czynności procesowe zmierzające do wyjaśnienia wszystkich okoliczności sprawy i jej zakończenia" – dodała Kępka.

Portal TVN24.pl podał we wtorek, że prokuratorzy z Białegostoku, którzy chcieli stawiać Andruszkiewiczowi zarzuty, mają stanąć przed sądem dyscyplinarnym.

W lutym "Superwizjer" TVN24 wyemitował reportaż dotyczący śledztwa w sprawie fałszowana podpisów. Według autorów reportażu, z dokumentów prokuratury, do których dotarli, wynika, że kiedy jesienią ubiegłego roku śledczy chcieli wezwać Andruszkiewicza i przeszukać jego biuro, odebrano im akta sprawy.

Prokuratura Krajowa informowała w lutym, że trwa postępowanie dyscyplinarne dotyczące zbyt opieszałego prowadzenia przez białostockich prokuratorów tego śledztwa oraz roli, jaką miałby w tej sprawie odegrać Adam Andruszkiewicz. Rzeczniczka Prokuratury Krajowej prok. Ewa Bialik mówiła PAP, że postępowanie dyscyplinarne w białostockiej prokuraturze wszczęto w wyniku kontroli przeprowadzonej w ubiegłym roku przez Prokuraturę Krajową, która badała akta śledztwa prowadzonego od 2014 r.

Prokuratura Krajowa stwierdziła niezasadną zwłokę w prowadzeniu postępowania i w zbieraniu dowodów. Jednym z zarzutów PK wobec prowadzących śledztwo - informowała rzeczniczka - jest to, że nie zlecili grafologowi porównania próbek pisma posła Andruszkiewicza, którymi prokuratura dysponuje, ze sfałszowanymi podpisami na listach wyborczych. Zdaniem PK, takie badanie pomogłoby ustalić, czy Andruszkiewicz mógł się dopuścić fałszerstw.

Minister Sprawiedliwości, Prokurator Generalny Zbigniew Ziobro mówił wówczas, że w śledztwie dotyczącym fałszowania podpisów na listach Młodzieży Wszechpolskiej doszło do poważnych uchybień, będą analizowane przyczyny przewlekłego prowadzenia tej sprawy, zostaną też wyciągnięte konsekwencje personalne.

Andruszkiewicz natomiast w wydanym oświadczeniu zapewnił, że nigdy "nie fałszował ani nie kazał fałszować podpisów". "Rzekome oskarżanie mnie przez jednego z podejrzanych jest nieprawdziwe, co udowodnię przed sądem" – podkreślał. (PAP)

Autorka: Renata Chrzanowska

Źródło: PAP
Tematy:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu - Twój komentarz może być pierwszy.

Nowy komentarz

Anuluj
Polecane
Najnowsze
Popularne

Wskaźniki makroekonomiczne

Inflacja rdr 3,4% XII 2019
PKB rdr 3,9% III kw. 2019
Stopa bezrobocia 5,2% XII 2019
Przeciętne wynagrodzenie 5 213,27 zł X 2019
Produkcja przemysłowa rdr 3,8% XII 2019

Znajdź profil