Wartość produkcji przemysłowej w strefie euro była w sierpniu o 0,5% niższa niż w lipcu i tylko o 0,9% wyższa niż rok wcześniej. Jeśli wierzyć danym Eurostatu, industrialnym liderem Europy pozostała Irlandia.


Sierpniowy odczyt był zgodny z oczekiwaniami ekonomistów. Jednakże w szerszym ujęciu dane z europejskiego przemysłu rozczarowują: pomimo pompowania w system bankowy setek miliardów euro przez Europejski Bank Centralny i bardzo słabego euro sektor wytwórczy eurolandu pozostaje w stagnacji. Roczna dynamika produkcji oscyluje w granicach 1-2%.
W ten sposób recesja z lat 2012-13 zamieniła się w stagnację. Wartość produkcji wciąż pozostaje znacząco niższa nie tylko względem szczytu z roku 2008, ale także w stosunku do lokalnego maksimum z lata 2011 roku.
W sierpniu największy spadek produkcji w ujęciu rocznym zaobserwowano w Holandii, gdzie wartość obrotów spadła aż o 8,9% rdr. Produkcja kurczyła się także w Estonii (-2,7% rdr), Finlandii (-2,3%) i Słowacji (-0,4%). Przemysłowym liderem Europy pozostała Irlandia, gdzie roczna dynamika produkcji przemysłowej spowolniła z 22,2% w lipcu do 15% rdr w sierpniu. Druga była Malta (+9,4% rdr) przed Łotwą (6,4%) oraz Czechami i Szwecją (po 6,3%). Polska odnotowała wzrost produkcji o 3,1%.
K.K.































































