Grudzień przyniósł dalsze hamowanie aktywności przemysłu w Polsce. Ekonomiści zwracają uwagę na dobrą kondycję przetwórstwa i działów eksportowych.


Wartość produkcji sprzedanej przemysłu była w grudniu o 1% wyższa niż rok wcześniej – podał Główny Urząd Statystyczny. Dynamika okazała się niższa niż przed miesiącem (4,5% po rewizji z 6,8%) i od oczekiwań analityków (1,4%).
W porównaniu do grudnia 2021 r. wzrosła produkcja dóbr inwestycyjnych – o 10,7% oraz dóbr konsumpcyjnych nietrwałych – o 8,9%. Zmniejszyła się natomiast produkcja dóbr związanych z energią – o 11,9%, dóbr konsumpcyjnych trwałych – o 7,9% oraz dóbr zaopatrzeniowych – o 2,5%.
"Wzrost produkcji sprzedanej (w cenach stałych) odnotowano w 17 (spośród 34) działach przemysłu, m.in. w produkcji pojazdów samochodowych, przyczep i naczep – o 18,2%, maszyn i urządzeń – o 18,1%, urządzeń elektrycznych – o 12,6%, wyrobów z metali – o 8,3%, artykułów spożywczych – o 8,0%, wyrobów z gumy i tworzyw sztucznych – o 5,1%, w naprawie, konserwacji i instalowaniu maszyn i urządzeń – o 4,0%" – podaje GUS.
"Spadek wystąpił w 17 działach, m.in. w produkcji metali – o 21,8%, w wytwarzaniu i zaopatrywaniu w energię elektryczną, gaz, parę wodną i gorącą wodę – o 16,3%, w produkcji chemikaliów i wyrobów chemicznych – o 10,7%, wyrobów z pozostałych mineralnych surowców niemetalicznych – o 10,3%, papieru i wyrobów z papieru – o 9,5%, mebli – o 7,2%, wyrobów z drewna, korka, słomy i wikliny – o 7,1%" – dodano w komunikacie.

Wobec listopada 2022 r. produkcja przemysłowa spadła o 6,4%. Wzrosty odnotowano w 14 działach, a spadek w 20.
Zwyżkę produkcji sprzedanej odnotowano m.in. w naprawie, konserwacji i instalowaniu maszyn i urządzeń – o 58,1%, w produkcji napojów – o 14,7%, w wytwarzaniu i zaopatrywaniu w energię elektryczną, gaz, parę wodną i gorącą wodę – o 10,5%, w produkcji pozostałego sprzętu transportowego – o 8,6%, wskazuje GUS.
W dół poszła natomiast m.in. produkcja komputerów, wyrobów elektronicznych i optycznych – o 27,7%, wyrobów z pozostałych mineralnych surowców niemetalicznych – o 21,1%, metali – o 19,4%, wyrobów z drewna, korka, słomy i wikliny – o 17,3%, wyrobów z metali – o 14,1%, papieru i wyrobów z papieru – o 13,2%, pojazdów samochodowych, przyczep i naczep – o 13,0%, wyrobów z gumy i tworzyw sztucznych – o 11,9%.
Po wyeliminowaniu wpływu czynników o charakterze sezonowym w grudniu produkcja sprzedana przemysłu ukształtowała się na poziomie o 5,6% wyższym niż rok wcześniej oraz 0,7% wyższym niż w listopadzie.
"Wciąż mocnym punktem polskiej gospodarki są działy eksportowe dzięki poprawie w globalnych łańcuchach dostaw, z drugiej słabiej wygląda przemysł ciężki (produkcja energii, metalurgia, chemia) który musi zmagać się z wysokimi cenami energii (przestoje w przemyśle chemicznym i niektórych hutach z powodu drogiego gazu)" - komentują ekonomiści ING.
Spadek cen gazu powinien odblokować produkcję niektórych sektorów gospodarki, co może dodać około 0,2pp do PKB w 1kw23, z drugiej jednak strony bardzo negatywnie na produkcję będzie działał efekt wysokiej bazy w produkcji energii z 1poł22 kiedy polska energetyka eksportowała dużo prądu, konkurując z zachodnimi producentami opartymi na drogim gazie. Wciąż jednak perspektywy PKB na 2023 rok poprawiły się dzięki spadkowi cen gazu, który istotnie podnosi prognozy dla gospodarki europejskiej i niemieckiej. Efekt netto tych zmian jest pozytywny, wspierając naszą prognozę PKB na 2023, która wynosi 1%r/r i jest wyższa od konsensusu" - dodają.
Produkcja przemysłowa przyprawia o lekki zawrót głowy. Przetwórstwo przemysłowe wygląda nieźle (wręcz bardzo dobrze). Sporo mieszają jednak duże rewizje produkcji energii, które widać także w cenach (od dawna GUS miał tu problem i nadal widać ma). Górnictwo to stara historia... pic.twitter.com/OKzXABe9OS
— mBank Research (@mbank_research) January 23, 2023
Zdaniem analityków PIE spowolnienie przemysłu "ma charakter ogólnoeuropejski – osłabienie widoczne jest też w Niemczech i pozostałych krajach regionu Europy Środkowej".
Dane o produkcji przemysłowej nie są jedynymi opublikowanymi dziś przez GUS statystykami wskazującymi na hamowanie polskiej gospodarki pod koniec minionego roku. Sprzedaż detaliczna realnie już prawie nie rosła, a produkcja budowlano-montażowa spadła o 0,8% rdr wobec wzrostu o 4% w listopadzie. Tymczasem inflacja PPI zwolniła słabiej niż oczekiwano – do 20,4% z 20,8% miesiąc wcześniej.
"Gospodarka pod koniec 2022 wyhamowała trochę mocniej, niż oczekiwano. Towarzyszy temu dezinflacja. Oczekiwania na początek 2023 na razie bez zmian. Szału nie ma. To będzie najtrudniejszy moment cyklu. Dalsza część roku powinna być lepsza" – uważają ekonomiści PKO BP.
Maciej Kalwasiński































































