REKLAMA

Sprzedaż detaliczna realnie już prawie nie rośnie

Krzysztof Kolany2023-01-23 10:00główny analityk Bankier.pl
publikacja
2023-01-23 10:00

Grudniowa sprzedaż detaliczna okazała się już tylko minimalnie wyższa niż przed rokiem, co było rezultatem wyraźnie słabszym od oczekiwań większości ekonomistów. Konsumenci zwiększali wydatki jedynie na dobra podstawowe.

Sprzedaż detaliczna realnie już prawie nie rośnie
Sprzedaż detaliczna realnie już prawie nie rośnie
fot. Piotr Lampkowski / / FORUM

Sprzedaż detaliczna w cenach bieżących (czyli nominalnie) w grudniu 2022 r. była o 15,5 proc. wyższa niż w rok wcześniej – poinformował Główny Urząd Statystyczny. Ekonomiści liczyli na wzrost o 17,8% rdr. Jest więc to wynik wyraźnie słabszy od rynkowego konsensusu. W okresie styczeń – grudzień 2022 sprzedaż w ujęciu nominalnym zwiększyła się o 19,9% rdr.

Jednakże ze względu na galopującą inflację faktyczny obraz sprzedaży obserwujemy w cenach stałych. Tak liczona sprzedaż detaliczna była już tylko o 0,2% wyższa niż w grudniu 2021 roku – informuje GUS. Rynkowy konsensus zakładał, że grudniowe obroty sklepów były realnie o 1,4% wyższe niż rok wcześniej po wzroście o zaledwie 1,6% rdr odnotowanym w listopadzie. W okresie styczeń – grudzień 2022 sprzedaż w ujęciu realnym zwiększyła się o 5,0% rdr.

GUS

Grudniowa roczna dynamika sprzedaży detalicznej w cenach stałych była najniższa od lutego 2021 roku, czyli od zakończenia polityki lockdownów w Polsce.

Mniej więcej od połowy 2022 roku roczna dynamika sprzedaży detalicznej liczonej w cenach stałych spadła w okolice zera, mimo że w ujęciu nominalnym notowano wzrosty w okolicach 20%. Były one jednak w większości zasługą rosnących cen, a nie sprzedawanych wolumenów. Dodajmy też, że te ostatnie od marca były (i nadal są) rezultatem popytu realizowanego przez (lub na rzecz) uchodźców z Ukrainy. Po 24 lutego do Polski przyjechało ok. 2 milionów Ukraińców. Część z nich później opuściła nasz kraj, ale nadal oznacza to prawdopodobnie ok. milion dodatkowych konsumentów.


Z zaprezentowanych danych wynika, że deflator sprzedaży detalicznej (czyli miara wzrostu cen) przyjął wartość 15,27% i był niższy od 16,53% z listopada oraz 17,48% odnotowanych w październiku. We wrześniu wskaźnik ten wyniósł 17,1% w skali roku, w sierpniu 16,6%, a w lipcu 16,1%. Przy tym deflator sprzedaży detalicznej obejmuje węższy zakres dóbr od bardziej popularnej inflacji CPI, która w listopadzie sięgnęła 17,5%.

Niska realna dynamika sprzedaży detalicznej nie jest wielkim zaskoczeniem. W zasadzie od maja mamy do czynienia z realnym spadkiem wynagrodzeń w sektorze przedsiębiorstw, który pogłębia się z miesiąca na miesiąc. Wynika to z faktu, że płace  choć wciąż szybko rosną  to jednak nie są już w stanie dogonić galopującej inflacji CPI. Stąd też siła nabywcza polskich konsumentów maleje w niemal rekordowo szybkim  tempie.

Licząc w cenach stałych niższa niż rok temu była sprzedaż samochodów i motocykli (o 2,8%), paliw (o 7,8%) oraz przede wszystkim mebli, rtv i agd (aż o 10,4%). Sprzedaż prasy, książek oraz pozostała sprzedaż w wyspecjalizowanych sklepach zmalała o 8% rdr, a w kategorii „pozostałe” o 2,9% rdr. Wzrost odnotowano jedynie w przypadku żywności i wyrobów tytoniowych (o 1,9% rdr) oraz farmaceutyków i kosmetyków (o 7,6%), a także odzieży i obuwia (o 7,2%). Widać więc, że popyt koncentrował się na dobrach podstawowych, a konsumenci redukowali wydatki na dobra wyższego rzędu.

Źródło:
Krzysztof Kolany
Krzysztof Kolany
główny analityk Bankier.pl

Absolwent Akademii Ekonomicznej we Wrocławiu. Analityk rynków finansowych i gospodarki. Analizuje trendy makroekonomiczne i bada ich przełożenie na rynki finansowe. Specjalizuje się w rynkach metali szlachetnych oraz monitoruje politykę najważniejszych banków centralnych. Inwestor giełdowy z 20-letnim stażem. Jest trzykrotnym laureatem prestiżowego konkursu Narodowego Banku Polskiego dla dziennikarzy ekonomicznych. W 2016 roku otrzymał także tytuł Herosa Rynku Kapitałowego przyznawany przez Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych.

Tematy
MINI pełne dobrych ofert.

MINI pełne dobrych ofert.

Komentarze (78)

dodaj komentarz
bha
Tak jak Niby od ponad 3 dekad coraz to godniej wszyscy niby zarabjają??????, cóż... tyle i w obecnej najwyższej sekretnej inflacji w detalu niestety ludzie wydają. Niestety coraz mniej i mniej. Z pustego coraz mocniej coraz szerzej i szerzej zadłużonego portfela, debetu i konta w końcu Salomon też więcej nie stworzy mamony. Niestety.
stain
No i dobrze. Nic tak nie hamuje inflacji, jak spadek popytu.
mknowak
Tym razem to nie zadziała jak nie będzie popytu to towar kupi ktoś inny lub się nie sprzeda i będzie leżeć na magazynach a pracowników się zwolni. Widzę co się dziej w branży budowlanej ludzie nie chcą schodzić z cen usług nie wiem ile wytrzymają ale widzę że już nie zatrudniają nie wiem kiedy zaczną zwalniać ale nikt nie mówi o Tym razem to nie zadziała jak nie będzie popytu to towar kupi ktoś inny lub się nie sprzeda i będzie leżeć na magazynach a pracowników się zwolni. Widzę co się dziej w branży budowlanej ludzie nie chcą schodzić z cen usług nie wiem ile wytrzymają ale widzę że już nie zatrudniają nie wiem kiedy zaczną zwalniać ale nikt nie mówi o obniżaniu cen bo nikt nie chce dokładać do roboty a pracownikom trzeba zapłacić.
stain odpowiada mknowak
Popyt jest kategorią ogólną, więc "ktoś inny" to może być tylko eksport. Albo będzie leżeć na magazynach, więc aby sprzedać trzeba spuścić z ceny. To oznacza mniejsze zyski i konieczność cięcia kosztów, także kosztów zatrudnienia.
Ale tak jest w ekonomii, w uproszczonym ujęciu inflacja i bezrobocie są od siebie odwrotnie
Popyt jest kategorią ogólną, więc "ktoś inny" to może być tylko eksport. Albo będzie leżeć na magazynach, więc aby sprzedać trzeba spuścić z ceny. To oznacza mniejsze zyski i konieczność cięcia kosztów, także kosztów zatrudnienia.
Ale tak jest w ekonomii, w uproszczonym ujęciu inflacja i bezrobocie są od siebie odwrotnie zależne (krzywa Philipsa)
jenak
Wielbiciele Jarka inaczej od kilku lat majstrują przy inflacji, zaczęło się wzrostu opłat w samorządach. Niestety, tego typu działania trafiają rykoszetem w podkręcającego delikwenta, czasami dużo mocniej niż przeciętnego Kowalskiego.
marok
Wzrostu opłat w samorządach? To w takich samorządach jak Warszawa, Wrocław , Poznań, Kraków, Łódź, Gdańsk, itd... rządzą wielbiciele Jarka?
men24a odpowiada marok
Najbardziej media zdrożały w bastionie PiS Kielcach. Tam się nie czaili, pod 100% dojechali żeby zaraz obniżyć o 30% i zachwalać sukces i mówić że coś robią a nie tylko siedzą i za nic biorą miliony
marok odpowiada men24a
Bastion PIS wybrał prezydenta z PO? Coś ci się POkręciło.
300_pala odpowiada marok
Skoro PiS okradł samorządy z PITto musiały odzyskać kasę gdzie indziej k

Powiązane: Gospodarka i dane makroekonomiczne

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki