Motoryzacja to jedna z najistotniejszych branż dla europejskiego przemysłu, nie inaczej jest także w Polsce. Ostatnie lata to jednak okres pełen wyzwań, który odbija się również na spółkach z GPW.
Branża motoryzacyjna tworzy bezpośrednio i pośrednio 13,8 mln miejsc pracy w Europie, co odpowiada 6,1 proc. całkowitego zatrudnienia w Unii Europejskiej. W ubiegłym roku producenci zbudowali w UE 16,5 milionów samochodów osobowych, a więc 21 proc. globalnej produkcji. Kluczową dla europejskiej gospodarki motoryzację dopadły jednak ostatnio liczne problemy.
– Coraz ostrzejsze normy emisji spalin i dwutlenku węgla, współużytkowanie i autonomizacja pojazdów stanowią złożone wyzwanie dla branży motoryzacyjnej, bo rozwiązania muszą zaakceptować nie tylko politycy, ale i klienci – pisze w swoim raporcie Polski Związek Przemysłu Motoryzacyjnego (PZPM). Nieprzemyślane tworzenie strategii przez Unię Europejską ma się odbić na szybko rosnących cenach samochodów. Przemysł jest przekonany, że wymuszenie m.in. raptownego ograniczenia emisji CO2 spowoduje wyraźny wzrost kosztów, którego nie zrekompensują zyski na innej działalności.
Europejskie Stowarzyszenie Producentów Pojazdów (ACEA) obawia się nawet, że za kilka lat rosnące ceny nowych aut (zarówno spalinowych, jak i hybrydowych oraz elektrycznych) odstraszą od zakupu nowych pojazdów znaczną część klientów, a europejski rynek na poziomie 15 mln aut rejestrowanych rocznie będzie tylko wspomnieniem.
Wyzwania, jakie pojawiły się przed współczesną motoryzacją, bardzo mocno odczuwają Niemcy, których gospodarka jest w znacznej mierze oparta właśnie o produkcję samochodów. Kłopoty tej branży są wymieniane jako jedna z przyczyn „gospodarczej zimy” u naszego zachodniego sąsiada, a kolejne dane z Niemiec systematycznie pokazują coraz gorsze nastroje w tamtejszym biznesie. Wskaźnik przemysłowego PMI spadł tam już nawet do najniższego poziomu od 7 lat.

Polski przemysł motoryzacją stoi
Motoryzacja w tej chwili jest również jednym z największych sektorów przemysłu w Polsce, odpowiadając za 10,5% wartości produkcji sprzedanej w tej części gospodarki. Polski przemysł motoryzacyjny jest niemal w całości nastawiony na eksport, w związku z czym jego kondycja jest bardzo silnie uzależniona od koniunktury na zagranicznych rynkach, w szczególności zachodnioeuropejskich. A ta wyraźnie się pogarsza.
– Polska jest krajem, który w ostatnich kilkunastu latach przyciągnął znaczące inwestycje zagraniczne w przemyśle motoryzacyjnym i w konsekwencji stał się jednym z największych producentów samochodów, części i podzespołów motoryzacyjnych w Europie Środkowo-Wschodniej. Jednocześnie motoryzacja stała się jedną z kluczowych gałęzi polskiego przemysłu, zarówno pod względem wartości produkcji, zatrudnienia i nakładów inwestycyjnych, jak i udziału w eksporcie – podaje PZPM.
Problemy dotknęły również nas
Trudna sytuacja w europejskiej motoryzacji musiał w końcu się odbić na polskiej gospodarce. O ile zatem wartość produkcji pojazdów w Polsce systematycznie rośnie, to przynosi ona ostatnio coraz mniejsze dochody. Rentowność sprzedaży przemysłu motoryzacyjnego, według danych GUS, w 2018 roku wynosiła 4,0% co oznacza nieznaczne pogorszenie w stosunku do 2017 roku (4,2%) oraz już dość wyraźne względem np. roku 2013 (5,2%).
Nie można tu także zapominać o licznych polskich producentach części i podzespołów do samochodów. Ich przedstawicieli możemy znaleźć choćby na Giełdzie Papierów Wartościowych. Sytuacja tych firm nie jest tragiczna, lecz inwestorzy już teraz zdają się obawiać znacznie większego spowolnienia gospodarczego. Znakomicie odzwierciedla to giełdowy indeks WIG-MOTO, który od momentu utworzenia (początek 2017 roku) potaniał o blisko jedną trzecią. Dla porównania, w tym samym okresie, szeroki indeks WIG zwiększył swoją wartość o 12 proc.
O „schłodzeniu sektora motoryzacyjnego” wspomina m.in. Sanok, producent wyrobów gumowych przeznaczanych głównie dla branży motoryzacyjnej. Trudna sytuacja w Europie ma doprowadzać do rosnącej presji na koszty producentów pojazdów, co znacznie utrudnia osiąganie satysfakcjonujących wyników. W dużej mierze ze względu na spadające marże, na giełdzie wyraźnie potaniały także akcje Wieltonu. Od historycznego szczytu z maja 2017 roku kurs producenta naczep spadł o blisko 60 proc. i to nawet pomimo zdobywania coraz mocniejszej pozycji na rynkach zagranicznych.
Dla odmiany największy przedstawiciel WIG-MOTO, czyli Inter Cars, nie obawia się spowolnienia w branży automotive. Spółka twierdzi, że jako sprzedawca części samochodowych nie podlega tak mocno cyklom gospodarczym. Z napraw pojazdów nie można bowiem łatwo zrezygnować. Sytuacja finansowa spółki nie jest jednak doskonała. Pomimo ciągle zwiększanej sprzedaży, zysk netto Inter Cars od 2016 roku niemal stoi w miejscu. Bez uzdrowienia sytuacji w całej Europie, o poprawę w Polsce może być zatem trudno.


























































