W Polsce kupno mieszkania wciąż jest najważniejszą inwestycją życia. Kredytobiorcy wychodzą z założenia, że lepiej spłacać własne mieszkanie, niż obcej osobie. Nie biorą jednak pod uwagę, że w takim przypadku dochodzi szereg dodatkowych opłat, np. za czynsz, media, remont, ubezpieczenie, etc. W ten sposób trudniej im zaoszczędzić na emeryturę, a także tracą mobilność, tak ważną na współczesnym rynku pracy. Warto sobie zatem odpowiedzieć na pytanie, jaki cel przyświeca nam przy zakupie mieszkania lub budowie domu. Zasadą powinno być, że za pierwszym razem nie kupujemy tzw. mieszkania docelowego. Po jakimś czasie zmieniają się potrzeby i tak będziemy szukać nowej lokalizacji. W tym celu na pierwsze mieszkanie lepiej wybrać jest czasami mniejszy, ale atrakcyjny lokal, który szybko spłacimy, a następnie na jego bazie zgromadzimy kapitał własny lub np. poprzez wynajem poprawimy swoją zdolność kredytową dla kolejnego zakupu.
Patrząc na docelowy poziom cen, polski rynek nieruchomości jest pod tym względem bardzo perspektywiczny i scenariusz rosnących cen nieruchomości jest praktycznie niezmienny we wszystkich krajach bogatych. Wynika to ze wzrostu dochodów do dyspozycji, które trafiają w postaci inwestycji m.in. na rynek nieruchomości. W ten sposób w postaci mieszkania gromadzimy kapitał ekonomiczny na przyszłą emeryturę. Ważne jest jednak tutaj utrzymanie wartości przez nieruchomość w perspektywie długiego okresu, czyli wybieramy nieruchomości nowe o tzw. dobrej lokalizacji. Dzięki temu w przyszłości mieszkanie może być dodatkowym źródłem przychodów na emeryturze - na przykład dzięki wykorzystaniu tzw. reverse mortgage, czyli odwróconej pożyczki hipotecznej. Jest to produkt, który umożliwia wycofanie oszczędności z nieruchomości przy zachowaniu jej użytkowania do końca życia. Bank płaci nam co miesiąc określoną kwotę, a po śmierci przejmuje mieszkanie. Taka usługa finansowa wymaga jednak sprawnego rynku wtórnego. W tym momencie żaden polski bank nie oferuje jeszcze takiego produktu, ale można spodziewać się, że jest to tylko kwestią czasu, kiedy pojawi się on na naszym rynku.


































































