REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Prezydent Brazylii: Nie doszłoby do próby zamachu stanu bez udziału Jaira Bolsonaro

2024-02-08 20:49
publikacja
2024-02-08 20:49
Dodaj Bankier.pl w Google

Prezydent Brazylii Luiz Inacio Lula da Silva oświadczył w czwartek, iż nie doszłoby do wydarzeń z 8 stycznia, czyli próby dokonania puczu po wyborach przegranych przez jego poprzednika Jaira Bolsonaro, gdyby „nie wziął on udziału w zmontowaniu tego zamachu”.

Prezydent Brazylii: Nie doszłoby do próby zamachu stanu bez udziału Jaira Bolsonaro
Prezydent Brazylii: Nie doszłoby do próby zamachu stanu bez udziału Jaira Bolsonaro
fot. Adriano Machado / / Reuters

Brazylijska policja federalna rozpoczęła w czwartek dochodzenie w sprawie próby dokonania zamachu stanu i obalenia demokratycznego państwa prawa w celu utrzymania u władzy przez Bolsonaro.

„Obywatel, który sprawował przede mną rządy nie miał nawet odwagi, aby wziąć udział w przekazaniu władzy prezydenckiej, pozostał w domu, a następnie szybko wyjechał do Stanów Zjednoczonych. Prawdopodobnie uczestniczył w przygotowaniach do zamachu stanu, ale zaczekajmy na wyniki śledztwa w tej sprawie” – powiedział Lula da Silva w wywiadzie dla rozgłośni radiowej Itatiaia.

Na pytanie dotyczące szczegółów wydarzeń w stolicy kraju, Brasilii, w dniu 8 stycznia, gdy tłum zwolenników Bolsonaro wtargnął m.in. do Pałacu Prezydenckiego i siedziby Sądu Najwyższego, Lula da Silva odpowiedział: „Dokładnie nie wiem, ale uważam, że nie doszłoby do tego bez jego udziału”.

W dalszym ciągu swego wywiadu prezydent podkreślał, że uważa, iż w stosunku do prezydenta zawsze istnieje domniemanie niewinności, jednakże ten, kto ponosi winę za jego błędy powinien za nie zapłacić.

Wakacje na giełdzie

Lila da Silva wyraził również nadzieję, że policja federalna przeprowadzi dochodzenie w „jak najbardziej demokratyczny sposób”, i że „w postępowaniu tym nie będzie żadnych nadużyć”.

W wydarzenia z 8 stycznia w przekonaniu prezydenta „w oczywisty sposób zamieszanych było wiele osób" i były one „wyrazem braku poszanowania dla demokracji”. Dlatego też – dodał Lula da Silva – "wiele osób zostanie objętych dochodzeniem”.

„Chcemy wiedzieć, kto to finansował, komu ile zapłacono, kto finansował obozowiska" - oznajmił Lula da Silva; chodzi o obozowiska zwolenników byłego prezydenta, zakładane pod bramami koszar wojskowych w wielu stanach Brazylii w celu wymuszenia na wojsku zademonstrowania poparcia dla Bolsonaro.

Jak podają czwartkowe media brazylijskie policja federalna Brazylii podjęła w kilkunastu stanach kraju ”wielowątkowe dochodzenia” dotyczące zarówno roli Bolsonaro, jak i kilku byłych jego ministrów, członków administracji i wysokiej rangi oficerów w próbie dokonania zamachu stanu po wyborach prezydenckich z października 2022 roku.

Brazylijskie siły bezpieczeństwa w ogłoszonym w czwartek komunikacie prasowym informują, iż policjanci „szukają odpowiedzi na pytanie, czy osoby będące przedmiotem śledztwa należały do organizacji przestępczej, która podjęła próbę zamachu stanu w celu niedopuszczenia do objęcia stanowiska prezydenta przez wybranego kandydata i obecnego prezydenta Brazylii Luiza Inacio Lulę da Silvę”.

Sędzia sadu Najwyższego Alexandre de Moraes nakazał Bolsonaro oddanie w ciągu 24 godzin paszportu i powstrzymanie się od kontaktów z innymi osobami objętymi dochodzeniem.

Jak podał brazylijski dziennik „Globo”, doszło do aresztowań, zatrzymano m.in. trzech wysokich oficerów i doradcę prezydenta Bolsonaro Filipe Martinsa.

Policja brazylijska poszukuje ministra sprawiedliwości w poprzednim rządzie brazylijskim Andersona Torresa oskarżonego w związku z atakiem na siedzibę Kongresu Brazylii, kiedy zwolennicy Bolsonaro zorganizowali zamieszki w stolicy kraju atakując i dewastując m.in. gmachy instytucji rządowych i Pałac Prezydencki. (PAP)

ik/ fit/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: Brazylia

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki