Podczas uroczystości w Pałacu Prezydenckim prezydent Andrzej Duda przyjął dymisję Rady Ministrów, która do czasu powołania nowego rządu będzie nadal sprawować obowiązki, a następnie - zgodnie z wcześniejszymi deklaracjami - desygnował Mateusza Morawieckiego na premiera.


W poniedziałek odbyło się inauguracyjne posiedzenie Sejmu X kadencji, a także posiedzenie Senatu XI kadencji. Zgodnie z konstytucją na pierwszym posiedzeniu Sejmu premier Mateusz Morawiecki podał rząd do dymisji.
Andrzej Duda podziękował Mateuszowi Morawieckiemu za dotychczasowe kierowanie rządem. Podkreślił, że ostatnie osiem lat było dobre dla Polski, a znakomita większość zobowiązań została dotrzymana. "To były ogromnie ważne zobowiązania. Mówiliśmy o nich wielokrotnie, mówiliśmy o nich także i dzisiaj, zarówno ja, jak i pan premier w Sejmie. To było duże zadanie, które zostało zrealizowane" - podkreślił prezydent.
"Nigdy nie zapomnę tej niezwykłej pracy z panem i z ministrami w czasie pandemii koronawirusa, w najtrudniejszych momentach, kiedy trzeba było podejmować naprawdę dramatyczne decyzje finansowe o tym, w jaki sposób przeznaczać wtedy środki finansowe (...), żeby, przede wszystkim, uratować miejsca pracy, gospodarkę. Wydawało się, że państwo może się zawalić. Wszystko to udało się przetrzymać dzięki umiejętności i talentowi, olbrzymiej sile ducha" - mówił prezydent Duda.
Wyraził nadzieję, że Morawiecki sformuje rząd. "Pan premier dostał ponownie tekę do formowania nowej Rady Ministrów. Wierzę w to, że pan premier ją sformuje tak, jak rozmawialiśmy, tak, jak mnie zapewniał, znajdzie większość, która poprze w Sejmie nową Radę Ministrów i będzie mógł w porozumieniu, już nie tylko w ramach Zjednoczonej Prawicy, ale w szerszym porozumieniu parlamentarnym, kontynuować rozwijanie RP" – wskazał prezydent.

Andrzej Duda podkreślił, że nową Radę Ministrów czeka wytężona praca i zapewnił o swojej gotowości do współpracy. "Wierzę w to, że niejedno dobre jeszcze przed nami" – dodał.
Prezydent Andrzej Duda zapowiedział w orędziu przed tygodniem, że po analizie i przeprowadzonych konsultacjach postanowił powierzyć misję sformowania nowego rządu Mateuszowi Morawieckiemu. Wskazywał wówczas, że w wyniku wyborów parlamentarnych żaden z komitetów nie zdobył samodzielnej większości. "Tym samym zdecydowałem o kontynuowaniu dobrej tradycji parlamentarnej, zgodnie z którą to zwycięskie ugrupowanie jako pierwsze otrzymuje szansę utworzenia rządu" - mówił wtedy prezydent.
W ciągu 14 dni od powołania premier przedstawia Sejmowi program działania rządu wraz z wnioskiem o udzielenie wotum zaufania. Wotum zaufania Sejm uchwala bezwzględną większością głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów.
"Mamy teraz przed sobą okres tworzenia rządu i chcę wszystkich zaprosić do koalicji polskich spraw" - mówił zaś w poniedziałek w Sejmie Mateusz Morawiecki po tym, jak złożył dymisję rządu. Zaprosił też wszystkich, którzy będą budowali większość parlamentarną, aby budowali rząd, który będzie starał się teraz tworzyć. (PAP)
autor: Marcin Jabłoński, Karolina Mózgowiec
































































