Według oficjalnych danych, w całym rejonie nawiedzonym przez żywioł zginęły 53 osoby. Jednak nieoficjalnie mówi się o ponad setce ofiar. Wiele nadbrzeżnych wiosek zostało całkowicie zniszczonych. Setki osób zostało bez dachu nad głową. Trwa akcja ratunkowa. Wśród ofiar może być wielu turystów - głównie z Nowej Zelandii i Australii.
Kilkumetrowe fale uderzyły też w znajdujące się pod administracją Stanów Zjednoczonych Samoa Amerykańskie. Zginęły tam co najmniej 22 osoby, jednak liczba ta może znacznie wzrosnąć. Stany Zjednoczone i Nowa Zelandia zapowiedziały pomoc dla dotkniętych przez tsunami rejonów. Rząd w Wellington wysłał już tam samolot ratunkowy.
Epicentrum trzęsienia ziemi znajdowało się około 190 kilometrów na południowy zachód od Amerykańskiego Samoa. Wielu jego mieszkańców, uciekając przed zbliżającymi się falami, udało się w głąb lądu.
Źródło:IAR


























































