REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Premier Libanu: Nie dążymy do konfrontacji z Hezbollahem, ale nie damy się zastraszyć

2026-04-22 03:50
publikacja
2026-04-22 03:50
Dodaj Bankier.pl w Google

Premier Libanu Nawaf Salam oświadczył we wtorek, że jego rząd nie dąży do konfrontacji z Hezbollahem, ale nie pozwoli się zastraszyć. Szef libańskiego rządu i prezydent Francji Emmanuel Macron spotkali się w Paryżu, by omówić wzmocnienie pozycji Bejrutu w planowanych negocjacjach z Izraelem.

Premier Libanu: Nie dążymy do konfrontacji z Hezbollahem, ale nie damy się zastraszyć
Premier Libanu: Nie dążymy do konfrontacji z Hezbollahem, ale nie damy się zastraszyć
fot. mohammad kassir / / Shutterstock

„Kontynuujemy tę drogę, przekonani, że dyplomacja nie jest oznaką słabości, lecz odpowiedzialnym działaniem, by nie pozostawić żadnej możliwości niewykorzystanej w przywracaniu suwerenności mojego kraju i ochronie jego obywateli – powiedział Salam w nawiązniu do zaplanowanych na czwartek w Waszyngtonie rozmów na szczeblu ambasadorów z udziałem Izraela i Libanu.

Nie wiadomo jeszcze, czy ich celem jest przedłużenie kruchego, 10-dniowego zawieszenia broni między Izraelem a Hezbollahem, czy przygotowanie gruntu pod szersze negocjacje.

W siedzibie amerykańskiego Departamentu Stanu 14 kwietnia spotkali się już ambasadorowie Izraela i Libanu w USA. Były to pierwsze bezpośrednie rozmowy obu państw na tak wysokim szczeblu od 1993 r.

Izrael i Liban nie utrzymują oficjalnych stosunków dyplomatycznych, a sama kwestia podjęcia bezpośrednich negocjacji budzi w Libanie kontrowersje. Kraj ten był wielokrotnie atakowany przez Izrael, który w ostatnich dekadach prowadził działania zbrojne na południu Libanu przeciwko siłom Hezbollahu.

Od początku marca Izrael prowadzi ofensywę lądową na terenie, który wcześniej pozostawał pod kontrolą Hezbollahu. Ugrupowanie to na początku marca przyłączyło się do wojny Stanów Zjednoczonych i Izraela z Iranem, opowiadając się po stronie Teheranu.

Od kilku tygodni izraelska armia prowadzi działania zmierzające do utworzenia strefy buforowej wzdłuż granicy, mającej uniemożliwić Hezbollahowi ostrzeliwanie północy Izraela. Obejmują one m.in. wypędzenie lokalnej ludności oraz wyburzanie zabudowy na pasie terenu o szerokości około 4 km.

Wakacje na giełdzie

Minister obrony Izraela Israel Kac zapowiedział izraelską okupację aż do rzeki Litani, położonej około 30 km od granicy.

„Nie dążymy do konfrontacji z Hezbollahem. Wręcz przeciwnie, chciałem jej uniknąć, ale proszę mi wierzyć – nie damy się zastraszyć Hezbollahowi” – powiedział Salam, zapytany o zdolność państwa do rozbrojenia ugrupowania.

Liban w 2025 roku zapowiedział rozbrojenie Hezbollahu, jednak jego armia działała ostrożnie, obawiając się wywołania napięć wewnętrznych. Władze kraju są prawdopodobnie zbyt słabe, by doprowadzić do realizacji tego celu. Stany Zjednoczone i Izrael krytykowały Liban za zbyt powolne działania.

Hezbollah (arab. „partia Boga”) przed 2024 rokie uchodził za jedną z największych niepaństwowych armii na świecie i jest uznawany na Zachodzie za organizację terrorystyczną.

W Libanie ugrupowanie działa także jako siła polityczna, kontrolując część życia społecznego i gospodarczego. Jako szyicka partia Hezbollah uczestniczył w większości koalicji rządzących w minionych dekadach.

Salam dodał, że kraj będzie potrzebował 500 mln euro w ciągu najbliższych sześciu miesięcy, by poradzić sobie z kryzysem humanitarnym wywołanym izraelską inwazją. Według libańskiego ministerstwa zdrowia od 2 marca, gdy kraj został wciągnięty do konfliktu, zginęło około 2300 osób. ONZ podaje, że ponad 1,2 mln z 6 mln mieszkańców Libanu zostało przesiedlonych. (PAP)

baj/ piu/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: Liban

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki