REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Premier: Epidemia nadal jest groźna

2020-09-09 20:32
publikacja
2020-09-09 20:32

Epidemia nadal jest i jest ona groźna; nośmy maseczki i dmuchajmy na zimne - mówił w środę premier Mateusz Morawiecki, odnosząc się do obecnej sytuacji epidemicznej w Polsce. Zapewnił, że rząd nie chce wrócić do lockdownu, ale nie wykluczył obostrzeń "w niewielkim rozmiarze".

Premier: Epidemia nadal jest groźna
Premier: Epidemia nadal jest groźna
/ Reuters

Premier zapewnił też, że do końca października nie będzie zmian, jeśli chodzi o organizację wesel.

Szef rządu został zapytany przez jednego z internautów podczas środowej sesji Q&A (pytań i odpowiedzi) na Facebooku, o to "kiedy skończy się cyrk z maseczkami". Morawiecki przyznał, że noszenie maseczek jest uciążliwe. "Tam gdzie możemy, tam gdzie nie ma dystansu społecznego, tam starajmy się je nosić. Nie jest to idealny sposób, który nas zabezpiecza, ale wirusolodzy mówią, że pomaga, więc starajmy się to stosować" - powiedział.

Zaapelował, aby nie nazywać noszenia maseczek "cyrkiem", bo- jak mówił - jeżeli jakieś mechanizmy są przez specjalistów polecane, to przez sam fakt, że one są uciążliwe, nie wyciągajmy wniosków, że są niepotrzebne, czy że są czymś śmiesznym. "Epidemia jest i ona jest groźna. Popatrzmy, co się dzieje z powrotem w Hiszpanii. Średnio dziennie znowu umiera tam ponad 70 osób, a liczba zakażeń we Francji i w Hiszpanii to znowu kilka tysięcy dziennie. Naprawdę dmuchajmy zimne" - podkreślił premier.

Wakacje na giełdzie

Morawiecki został też zapytany, czy będą kolejne obostrzenia związane z epidemią COVID-19. "Musimy znaleźć złoty środek, najlepsze rozwiązania, które w najmniej uciążliwy sposób będą obciążały społeczeństwo, ale jednocześnie będą najbardziej pomagały przy prewencji wobec koronawirusa" - odpowiedział.

Mówiąc o zakazach dotyczących organizowania koncertów i imprez masowych premier ocenił, że są one dużym zagrożeniem powodującym "największe ryzyko przenoszenia wirusa". Dlatego zapowiedział, że tego typu wydarzenia będą odmrażane "na samym końcu". Zapewnił jednak, że rząd będzie pomagał branży kultury. "Będziemy starali się dalej pomagać na różne sposoby w nadziei, że wkrótce zostanie wynaleziona szczepionka i będziemy mogli powiedzieć +do widzenia+ temu nieszczęściu, temu koronawirusowi" - powiedział.

Ocenił również, że Polska radzi sobie "nieźle" z początkiem drugiej fali koronawirusa. "Oby ona była wypłaszczona, bardziej przesunięta w czasie, najlepiej do czasu wynalezienia szczepionki lub lekarstwa" - dodał.

"Musimy dać społeczeństwu i gospodarce oddychać, funkcjonować, działać, pracować. Nie chcę, żebyśmy wracali do lockdownu, chciałbym tego uniknąć, a jeżeli (będziemy wprowadzać - PAP) obostrzenia, to w niewielkim rozmiarze, po to żeby służba zdrowia mogła normalnie pracować, a gospodarka, żeby wróciła na normalne tryby. Ta kombinacja priorytetów wyznacza kierunek naszych działań" - stwierdził premier.

Zapytany o obostrzenia dotyczące organizowania wesel przygnał, że nie ma jeszcze decyzji rządu w tej sprawie. Wyjaśnił, że na najbliższym rządowym zespole zarządzania kryzysowego ten temat będzie omawiany. Obiecał, że nie będzie zmian w organizacji wesel "do końca października".

"Ale, czy nie wdrożymy pewnych obostrzeń np. zmniejszenia (liczby uczestników wesel - PAP) ze 150 do 100 osób, tego nie mogę dziś obiecać, ponieważ widzimy, że jest to problem. (...) Postaramy się decyzje przedstawić jak najszybciej i (będziemy się starać - PAP), żeby nie była ona restrykcyjna. (...) Jeżeli epidemiolodzy zgodzą się, to być może nie będę zmieniać tej (obecnej - PAP) decyzji" - powiedział premier. Dodał, że decyzje dotyczące zmniejszenia liczby uczestników wesel będą dostosowane do zagrożeń panujących w poszczególnych powiatach. (PAP)

autor: Krzysztof Kowalczyk

krz/ itm/

Źródło:PAP
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (8)

dodaj komentarz
krrzysiek2
jak tu takiemu wierzyć, chłopie zdecyduj się w końcu raz groźna raz niegroźna...
trollmaster
Że też mu jeszcze ten wielgachny nos nie odpadł.
carlito1
To jest niesamowicie inteligenty wirus! Atakuje tylko w przychodniach publicznych, w prywatnych już nie. Sieje spustoszenie na weselach ale nie infekuje w biedronkach. Zabija w szkole, ale już nie na placu i po szkole.
Pamiętajcie, GIS wyraźnie powiedział, noście maski żeby było widac, że epidemia jest :):)

Miłego cyrku
trollmaster
zapomniałeś o szkołach, w klasach nie jest groźny, ale na korytarzach już tak.
r2c3po
Ale przed wyborami Mati ogłosił koniec wirusa. A tu znowu atakuje?
_jasko
Czemu Twój wpis zebrał tyle czerwonych łapek?
carlito1 odpowiada _jasko
Tu nie patrzy się na łapki tylko kto co pisze... Czerwonych to 50 się potrafi pojawić w godzinę, zwłaszcza jak komentarz jest nie przychylny jedynie słusznie panującej władzy
shadow_xx
Przed wyborami podpisali z wirusem pakt o nieagresji na czas wyborów i wirus był w odwrocie. A że jest już po wyborach to wirus może znowu atakować.

Teraz atakuje szczególnie w szkołach. Niestety Adrian nie zaapelował do wirusa o powstrzymanie ataków na dzieci.

Powiązane: Koronawirus w Polsce

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki