REKLAMA

Kolejny atak na infrastrukturę w Niemczech. Seria zbiega się z oskarżeniami wobec Rosji

2026-09-02 11:26, akt.2026-09-02 13:34
publikacja
2026-09-02 11:26
aktualizacja
2026-09-02 13:34
Dodaj Bankier.pl w Google

Służby w Niemczech odnotowały próbę sabotażu sieci energetycznej w Bergheim na zachodzie kraju - poinformowała w środę lokalna policja, dodając, że w sprawie toczy się śledztwo. Do zdarzenia doszło zaledwie dzień po eksplozji w pobliżu elektrowni węglowej Jaenschwalde na wschodzie Niemiec, niedaleko granicy z Polską.

Kolejny atak na infrastrukturę w Niemczech. Seria zbiega się z oskarżeniami wobec Rosji
Kolejny atak na infrastrukturę w Niemczech. Seria zbiega się z oskarżeniami wobec Rosji
fot. josefkubes / / Shutterstock

Do "umyślnego" uszkodzenia infrastruktury technicznej doszło we wtorek około godz. 16 – podała agencja Reutera, powołując się na policję w Bergheim. Dostawy energii w regionie nie zostały zakłócone.

Funkcjonariusze nie sprecyzowali, co dokładnie uległo uszkodzeniu.

We wtorek w Brandenburgii w gminie Turnow-Preilack, około 20 km od niemiecko-polskiej granicy, tamtejsze służby odkryły ładunek wybuchowy na stacji elektroenergetycznej.

Miejscowy operator sieci, Amprion, potwierdził zdarzenie w oficjalnym komunikacie i poinformował o „dużym prawdopodobieństwie” ingerencji z zewnątrz.

Scammingout

W konsekwencji doszło do awarii urządzeń w firmie RWE Power – oświadczył dostawca, dodając, że stabilność sieci oraz dostawy prądu nie zostały zakłócone.

W kontekście obu sytuacji agencja Reutera przypomniała, że niemiecka infrastruktura energetyczna była już wcześniej atakowana, m.in. przez lewicowych bojowników.

Oba incydenty miały miejsce tego samego dnia, kiedy Berlin oficjalnie oskarżył Rosję o próbę ataku na ukraiński samolot transportowy na lotnisku w Lipsku na początku sierpnia. Wówczas pracownicy tego trzeciego największego w Europie hubu cargo znaleźli na płycie przy samolocie Antonow drona z ładunkiem wybuchowym.

Tej samej nocy niezidentyfikowany obiekt zderzył się z samolotem transportowym DHL w pobliżu tego samego lotniska. Służby przypuszczają, że mógł to być dron.

MSW Brandenburgii: sabotaż sieci energetycznej nie przypomina dotychczasowych ataków ekstremistów

Próba sabotażu sieci energetycznej w pobliżu elektrowni Jaenschwalde różni się dotychczasowych zamachów lewicowych ekstremistów; sprawcy musieli być na miejscu już kilka dni wcześniej - powiedział w środę szef MSW Brandenburgii Jan Redmann. Według tabloidu „Bild” podłożone rakiety mogły mieć zapalniki czasowe.

Redmann przekazał podczas posiedzenia komisji spraw wewnętrznych parlamentu Brandenburgii, że - według obecnych ustaleń - tylko jeden z ponad dwunastu „przedmiotów przypominających rakiety” osiągnął swój cel.

- Musimy obecnie zakładać, że sprawcy przebywali tam już kilka dni wcześniej i zainstalowali odpowiednie urządzenia - powiedział minister. Dodał, że budowa i instalacja tych urządzeń wymaga pewnej „wiedzy technicznej”.

Z kolei dziennik „Bild” podał, że do ataku na sieć energetyczną użyto ponad 20 samodzielnie skonstruowanych rakiet, które mogły być wyposażone w zapalniki czasowe. Służby nie potwierdziły tych informacji.

W tej sprawie niemiecka policja prowadzi śledztwo, dotyczące m.in. utworzenia organizacji terrorystycznej, a także podejrzenia zakłócenia działalności przedsiębiorstw publicznych oraz spowodowania wybuchu.

Funkcjonariusze nadal przeszukują teren w pobliżu stacji elektroenergetycznej i elektrowni Jaenschwalde.

Choć niemieckie media przypominały we wtorek o wcześniejszych atakach lewicowych ekstremistów na sieci energetyczne w Niemczech, do tej pory nikt z tych środowisk nie przyznał się do winy. Według Redmanna próba sabotażu w Brandenburgii różni się od dotychczasowych zamachów radykałów z lewej strony sceny politycznej. Jak zaznaczył, nie ma obecnie przesłanek wskazujących na to, że za atakiem stoi „obce mocarstwo i że działano środkami wywiadowczymi”.

Niemieckie służby znalazły we wtorek improwizowane ładunki wybuchowe przy stacji transformatorowej w gminie Turnow-Preilack w Brandenburgii, nieopodal elektrowni Jaenschwalde i około 20 km od granicy z Polską. Sprawcy próbowali wprowadzić za pomocą tych ładunków materiał przewodzący do linii najwyższych napięć, aby zdestabilizować sieć elektroenergetyczną i dostawy energii. Według Redmanna Brandenburgia „wyszła z tego (zdarzenia) obronną ręką”, biorąc pod uwagę liczbę znalezionych urządzeń oraz fakt, że nie doszło do przerw w dostawach prądu.

Dzień po eksplozji w pobliżu Jaenschwalde niemieckie służby odnotowały próbę sabotażu sieci energetycznej w Bergheim w Nadrenii Północnej-Westfalii, na zachodzie kraju. Policja podejrzewa podpalenie. Dostawy energii w regionie nie zostały zakłócone.

Niedaleko Bergheim, w Niederaussem i Neurath, znajdują się dwie elektrownie na węgiel brunatny.

Z Monachium Iwona Weidmann (PAP)

ipa/ rtt/

yb/ mal/

Źródło:PAP
Tematy
Tanie konto firmowe i zysk z oszczędności? W tych bankach można liczyć na wysokie oprocentowanie
Tanie konto firmowe i zysk z oszczędności? W tych bankach można liczyć na wysokie oprocentowanie

Komentarze (7)

dodaj komentarz
jag63
Będzie tego dużo więcej. I będzie nawet trochę bolało.
No i wkrótce "Alternatywa" wyjdzie cała na biało i oświadczy, że tylko oni mogą uratować Niemców.
I te Niemce, co to mądre inaczej są, to się nabiorą na to, jak dzieci.
Ale jak Niemców się porządnie nakrzyczy, to się ogarniają. Donald, ty przecież znasz niemiecki.

.
rafifi
rosja to bandyckie agresywne państwo, intensyfikuje wojnę z Zachodem. Czas im oddać porządnie.
menas odpowiada (usunięty)
do putlerka tak brzydko mówić? Wania, nieładnie, carowi będzie przykro.
nierzad
Po co sa potrzebne te pseudoataki?niemcy zamierzaja oddac banderstanowi duza ilosc rakiet przeciwlotniczych i trzeba dorobic do tego legende.
f_kruggeri
Ale że ruscy sojusznika tak bezpardonowo?! No, wiecie co! Oburzające!

Powiązane: Niemcy

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki