Polska jest bezpieczniejsza na ścianie wschodniej bardziej niż kiedykolwiek - ocenił w czwartek premier Donald Tusk. Zapewnił, że rząd będzie starał się zwiększyć możliwości obrony powietrznej w Polsce wszędzie, gdzie się da.


Podczas czwartkowego briefingu prasowego w Krakowie szef rządu podkreślił, że rząd każdego dnia będzie robił wszystko, żeby „zwiększyć możliwości obrony powietrznej w Polsce wszędzie, gdzie się da”. Dodał, że kluczową rolę odgrywa w tym ściana wschodnia i program „Tarcza Wschód”, gdzie - jak mówił - ryzyko naruszenia przestrzeni powietrznej jest najbardziej oczywiste.
Podkreślił przy tym, że Polska przeznacza obecnie „najwięcej (środków) na świecie na zbrojenia i na obronę przeciwlotniczą”. Przypomniał, że są to zarówno środki z budżetu, jak i środki z UE m.in. z programu SAFE.
Dzisiaj jesteśmy bezpieczniejsi na ścianie wschodniej bardziej niż kiedykolwiek - zaznaczył Tusk. Jak, dodał, przykładem tego jest m.in. to, „jak bardzo uszczelniliśmy granicę” z Białorusią. - Z tego szczytu, kiedy notowano kilkanaście tysięcy przejść miesięcznie, dzisiaj mamy miesięcznie - 0, 2, 3 przejścia - powiedział premier.
Zapytany, na jakim etapie jest obecnie wcześniej wspomniany program „Tarcza Wschód”, Tusk odparł, że „budowa Tarczy Wschód nigdy się nie skończy, bo jego bardzo istotną częścią jest nieustanne unowocześnianie obrony powietrznej”. - My jesteśmy na początku tej drogi - powiedział.
Odniósł się też do ostatnich słów zastępcy szefa Agencji Uzbrojenia gen. bryg. Michała Marciniaka, który w sobotę w Polsat News, pytany czy miasta w Polsce są objęte obroną przeciwrakietową, gen. Marciniak odpowiedział, że „duże miasta na dzisiaj nie, dlatego że nie mamy rozstawionych wokół nich systemów”.
Szef rządu stwierdził, że „na szczęście”, tak jak spore emocje wzbudziła ta wypowiedź, tak wiele komentarzy pokazało jej realizm.
- Nie ma takiego państwa, które mogłoby powiedzieć, że miasta są na terenie tego państwa bezpieczne w stu procentach, bo każde jest zabezpieczone odpowiednimi instalacjami. Oprócz tego, że my wydajemy pieniądze, to jeszcze ktoś musi zdążyć z produkcją. Pracujemy nad tym, ale nikogo nie zamierzamy oszukiwać. W sprawie tych zmian w systemie ostrzegania proszę poczekać - oznajmił premier. Dodał, że propozycje w tej sprawie przygotowują MSWiA, MON oraz RCB.
„Tarcza Wschód” to program zapowiedziany przez MON i wojsko wiosną 2024 roku, którego celem jest zabezpieczenie granic z Rosją i Białorusią. Obejmuje on budowę umocnień, składów różnego rodzaju sprzętu, a także m.in. instalacje rozpoznawcze i antydronowe, które rozmieszczone będą wzdłuż granicy. (PAP)
jj/ pab/ ugw/






























































