REKLAMA

Prawnicy: Umowa-zlecenie to faktycznie wyzysk pracowników

2022-01-19 12:53
publikacja
2022-01-19 12:53
Prawnicy: Umowa-zlecenie to faktycznie wyzysk pracowników
Prawnicy: Umowa-zlecenie to faktycznie wyzysk pracowników
fot. Daisy Daisy / / Shutterstock

Kurierzy czy osoby rozwożące posiłki, zatrudnieni przez platformy cyfrowe, pracują na umowy-zlecenie przeważnie przez 3 godziny w tygodniu, zarabiając głównie na wynajmie swojego roweru czy samochodu. Zdaniem cytowanych przez Prawo.pl prawników, taka forma „zatrudnienia” to faktycznie wyzysk pracowników, a umowy zlecenia wymagają ucywilizowania.

„Taka forma >>zatrudnienia<< to faktycznie wyzysk pracowników. Nie ma mowy o żadnej ewidencji czasu pracy, pracy w godzinach nadliczbowych czy pracy w porze nocnej. Także inspekcja pracy nie ma możliwości kontroli takich podmiotów, ponieważ oficjalnie nie zatrudniają żadnych pracowników” – uważa dr Liwiusz Laska, adwokat, były przewodniczący Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Pracy, pełnomocnik Związku Metalowców i Hutników.

W opinii Magdaleny Januszewskiej, radcy prawnego, specjalizującej się w prawie pracy, ubezpieczeń i zabezpieczenia społecznego, mankamentem elastycznej pracy, od zlecenia do zlecenia, jest brak zabezpieczenia socjalnego. „Taka osoba nie ma ochrony socjalnej ani jako pracownik, ani nawet jako zleceniobiorca” - mówi Magdalena Januszewska.

Tematem osób świadczących usługi jako kurierzy rozwożący paczki czy posiłki zajęła się niedawno sejmowa podkomisja stała do spraw regulacji prawnych dotyczących algorytmów cyfrowych. Jak nieoficjalnie dowiedział się serwis Prawo.pl, posłowie z podkomisji pracują nad przepisami na wzór hiszpański.

Hiszpania tak zmieniła prawo, by wymogiem było zatrudnienie na umowę o pracę wszystkich osób świadczących usługi za pośrednictwem aplikacji, przez które można złożyć zamówienie na określoną usługę.

Dr Liwiusz Laska wyraził jednak obawę, że nawet wprowadzenie u nas rozwiązań unijnych, gdy projektowana obecnie dyrektywa UE o platformach internetowych stanie się prawem, nie rozwiąże tego problemu, ponieważ wciąż mamy nierozwiązaną kwestię właściwej definicji umowy zlecenia.

W opinii cytowanego przez Prawo.pl Pawła Korusa, radcy prawnego, partnera w kancelarii Sobczyk & Współpracownicy, byłego sędziego sądu pracy, już dzisiaj można twierdzić, że mamy do czynienia z zatrudnieniem pracowniczym, ponieważ podporządkowanie w zakresie „organizacji zleceń” również jest formą kierownictwa.

„Konstrukcja zbliżona jest do pracy tymczasowej. A jak już przeszlibyśmy na zatrudnienie pracownicze, to sprawa jest prosta – obowiązują oczywiście normy czasu pracy” – podkreśla mec. Paweł Korus.

Źródło:PAP
Tematy
Przenieś numer do Orange dla Firm i kup wybrany smartfon za którego zapłacimy 3 pierwsze raty

Przenieś numer do Orange dla Firm i kup wybrany smartfon za którego zapłacimy 3 pierwsze raty

Komentarze (5)

dodaj komentarz
adam.1983
Jak komuś nie pasuje nie musi pracować, może iść na kasę do biedry tam dostanie umowę o pracę. Ponoć to wolny kraj gdzie jest wolność gospodarcza.
Poza tym jakich osłon nie ma pracownik na Zleceniu skoro płaci taki sam ZUS jak na umowie o pracę ?
fiat126p
Tępienia umów cywilno-prawnych ciąg dalszy.
Współpracowałem z firmą, sprawa stawiana jasno:: mamy (lata temu) 6000 zł/mies (łącznie z "częścią pracodawcy" tzw duże brutto)) do wydania na osobę. Po wykazaniu się kwalifikacjami będzie więcej, branża szeroko rozumiane IT. Do wyboru:
-UoP, zapewnione miejsce i sprzęt,
Tępienia umów cywilno-prawnych ciąg dalszy.
Współpracowałem z firmą, sprawa stawiana jasno:: mamy (lata temu) 6000 zł/mies (łącznie z "częścią pracodawcy" tzw duże brutto)) do wydania na osobę. Po wykazaniu się kwalifikacjami będzie więcej, branża szeroko rozumiane IT. Do wyboru:
-UoP, zapewnione miejsce i sprzęt, warunki "kodeksowe"
-umowy zlecenie, o dzieło gdy pod taką podpadnie, 10,5 mies. w roku (nieoficjalny urlop)
-B2B 10,5 mies/rok (nieoficjalny urlop)
-inne... księgowa przygotuje wszystkie możliwe wersje, objaśni warunki jakie składki i ubezpieczenia "w umowie" a jakie trzeba lub warto samemu.

Pasowało mi UoD i UZ . Kolega na UoP bo chciał mieć papiery na stałe dochody (kredyt). Inny wolał B2B bo robił też coś na swój rachunek. Nikt nie narekał.
Wszystko płacone na czas, nic pod stołem. Dla mnie zaleta - elastycznie i 95% praca "zdalna". Tak, przyznaję miałem dobry układ i wpływ na ilość zlecanej pracy (co miało wpływ na wysokość wynagrodzenia).

A teraz się to niestety szykanuje, łącznie z JDG...
bha
Obudzili się po wielu latach???.Brak słów
bha
Obudzili się po wielu latach wyzysku i żerowaniu najtaniej jak się tylko da i uda na pracy innych ???.Brak słów
po_co odpowiada bha
Poza urzędem skarbowym nikt nie odnosi korzyści z tego, że kurier zawrze inną umowę z firmą która opłaca jego wynagrodzenie.
Prawo już od dawna reguluje minimalną wartość wynagrodzenia godzinowego więc osoba która zdecyduje się zmienić formę umowy zwyczajnie straci na takiej transakcji - pytanie czy chce stracić czy zostanie do
Poza urzędem skarbowym nikt nie odnosi korzyści z tego, że kurier zawrze inną umowę z firmą która opłaca jego wynagrodzenie.
Prawo już od dawna reguluje minimalną wartość wynagrodzenia godzinowego więc osoba która zdecyduje się zmienić formę umowy zwyczajnie straci na takiej transakcji - pytanie czy chce stracić czy zostanie do tego zmuszona przez ludzi takich jak Ty, którzy zachowują się jak rasowi komuniści chcący naciągnąć wszystkim chomąto na twarz.

Przesadna regulacja sprawia, że studenci którzy zgłaszają się na krótkie formy stażu słyszą albo Nie, albo pół-etatu albo 40 godzin tygodniowo. Po prostu nie opłaca się zatrudniać ich w inny sposób, im również się to nie opłaca bo pracując za 20-25 zł za godzinę więcej kosztuje ich dojazd do pracy niż mają z tego zarobku.

W takich miejscach pracuje się dorywczo, a wiele osób nie wytrzymuje kilku dni. To jest ciężka fizyczna praca, często w trudnych warunkach.
Pracując na umowę o pracę skazaliby się na pełną kontrolę przełożonego który miałby wszystkie narzędzia do tego aby wymóc na pracowniku stawienie się na stanowisku gdy ten akurat nie może lub nie chce tego zrobić. Praca na umowie o pracę to nie tylko przywileje ale i obowiązki, w dodatku cała masa obowiązków co w przypadku głównej grupy zatrudnionej na tego typu stanowiskach to przede wszystkim kłopot.

Jeżeli skupimy się na Ukraińcach to często jest to dla nich pierwsza praca którą mogą załapać w Polsce i dzięki której mogą starać się o pozwolenia na lepsze stanowiska, co więcej w przypadku Ukrainy gdzie minimalna płaca wynosi mniej więcej 500 zł, zarobienie 100-200 zł dziennie oznacza możliwość podjęcia studiów w Polsce.
Gdy mówimy o Polakach to najczęściej studenci albo uczniowie szkół średnich, Ci często nie mają czasu w tygodniu aby podjąć pracę natomiast w weekendy potrafią zarobić nie tylko na swoje przyjemności ale też na utrzymanie w akademikach czy na stancjach - wiem bo to było moje główne źródło dochodów na studiach i dzięki temu, że udało mi się to zrobić w okresie gdy całość wypłaty zamiast do ZUS i US trafiała do mojej kieszeni, miałem pieniądze na to aby opłacić studia i kursy.

Dziś nie martwię się o wypłatę, a dobrze pamiętam czasy gdy biegałem z szynami kolejowymi na plecach i gdyby ktoś wtedy tak jak Ty dzisiaj, powiedział że w zamian za ubezpieczenie mam 50% czyli na ten czas ok. 15 zł swojej wypłaty oddać państwu to kazałbym mu czymś ciężkim wybić sobie ten pomysł z głowy bo zamiast 100 godzin na torach musiałbym spędzać tam 200 godzin co sprawiłoby, że na szkołę i rodzinę nie miałbym już żadnych sił.

Powiązane: Praca

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki