REKLAMA

Prawie 80 proc. producentów w Polsce podnosi ceny

Ignacy Morawski2021-05-05 08:53założyciel SpotData.pl
publikacja
2021-05-05 08:53
Prawie 80 proc. producentów w Polsce podnosi ceny
Prawie 80 proc. producentów w Polsce podnosi ceny
/ Shutterstock

Najnowsze dane ze światowego sektora przemysłowego pokazują solidny wzrost aktywności notowany przez firmy produkcyjne, choć widać też pewne oznaki osłabienia pozytywnych trendów z poprzednich miesięcy.

Duży popyt spotyka się z ograniczoną podażą i przez to rosną też ceny. Według firmy Markit, 78 proc. firm przetwórczych w Polsce raportuje podwyżki cen. Na szczęście wchodzimy w okres, w którym część popytu przesunie się z towarów na usługi i rozgrzany do czerwoności przemysł zyska trochę oddechu.

Początek miesiąca jak zwykle przynosi zestaw dwóch rodzajów ważnych informacji. Po pierwsze, napływają dane o eksporcie Korei Południowej za miniony miesiąc, które są pierwszym istotnym sygnałem z realnej gospodarki na świecie. Sygnałem o tyle istotnym, że Korea jest dużym dostawcą komponentów dla wielu producentów na świecie. Po drugie, publikowane są indeksy koniunktury PMI dla różnych krajów, w tym dla Polski. Media najwięcej uwagi poświęcają indeksom PMI, ale eksport Korei jest nawet ważniejszym wskaźnikiem, bo dotyczącym realnej aktywności, a nie tylko subiektywnej oceny.

fot. / / Puls Biznesu

Eksport Korei wzrósł w kwietniu aż o 41,1 proc. rok do roku, choć oczywiście jest to w dużej mierze wywołane efektami niskiej bazy z zeszłego roku. Lepiej więc patrzeć na zmiany miesięczne i poziom – czyli to, co pokazuję na wykresie. W ujęciu miesięcznym eksport obniżył się o 1,7 proc. Widać więc, że po paru miesiącach mocnych przyrostów nastąpiło lekkie wyhamowanie. Jest to zapewne efekt ograniczeń podażowych (niektóre koreańskie fabryki samochodów informowały o przerwach w produkcji w kwietniu z powodu braku chipów na rynku). Możliwe też, że następuje pewne nasycenie rynku po ogromnej fali wzrostu popytu na towary, trwającej od jesieni do wczesnej wiosny. Jak widać na wykresie, wartość koreańskiego eksportu wróciła już do poziomów z 2017 roku, zanim zaczęły się wojny handlowe między USA a Chinami.

Hipotezy o nasyceniu rynku nie potwierdzają jednak badania PMI, oparte o ankiety prowadzone przez firmę Markit na całym świecie. PMI dla całego światowego przetwórstwa wzrósł w kwietniu do 55,8 pkt, najwyższego poziomu od dokładnie 11 lat. Szczególnie pozytywnym sygnałem jest bardzo mocny wzrost nastrojów w branżach produkujących dobra inwestycyjne. To umacnia wniosek, który stawiam już od kilku miesięcy, że na świecie rozwija się na szeroką skalę duża fala inwestycji.

W Polsce PMI nie wypadł tak dobrze jak średnio na świecie, a to m.in. ze względu na ograniczenia podażowe. Indeks spadł w kwietniu do 53,7 pkt, wobec 54,5 pkt w marcu. Firmy raportują mocny wzrost zamówień zagranicznych i nieco słabszy wzrost zamówień krajowych. Ale przede wszystkim powszechny jest problem wydłużających się czasów dostaw oraz absencji pracowników. Lekkie pogorszenie ogólnych nastrojów w kwietniu wynika z faktu, że firmy obawiają się, iż zaburzenia w łańcuchach dostaw będą przekładały się na niższe zamówienia w przyszłości.

Jednocześnie niedopasowanie popytu i podaży zmusza przedsiębiorstwa do podnoszenia cen, o czym pisałem na początku. Inflacja jest obecnie jednym z głównych tematów na różnych rynkach, a wkrótce będzie to jeden z głównych tematów w całej gospodarce. Przejściowy charakter zaburzeń sprawia, że część wzrostu cen również powinna być zjawiskiem przejściowym. Ale ta „przejściowość” może potrwać wiele miesięcy, bo na złagodzenie problemów w dostawach komponentów nie ma co liczyć do drugiej połowy roku.

Źródło:
Ignacy Morawski
Ignacy Morawski
założyciel SpotData.pl

Ignacy Morawski jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych ekonomistów rynkowych. Przez wiele lat pracował w sektorze bankowym (WestLB, Polski Bank Przedsiębiorczości), gdzie pełnił rolę głównego ekonomisty odpowiedzialnego za analizy makroekonomiczne. W latach 2012-16 zdobył wiele wyróżnień w licznych rankingach prognostycznych, zajmując m.in. dwukrotnie miejsce na podium konkursu na najlepszego analityka makroekonomicznego organizowanego przez Narodowy Bank Polski i „Rzeczpospolitą”. Był również członkiem zespołu przygotowującego prognozy makroekonomiczne w Polskiej Akademii Nauk, pracował także w think tanku WiseEuropa. Karierę rozpoczynał jako reporter ekonomiczny „Rzeczpospolitej”. Jest absolwentem ekonomii na Uniwersytecie Bocconi w Mediolanie i nauk politycznych na Uniwersytecie Warszawskim.

Tematy

Otwórz Konto Firmowe Godne Polecenia i zyskaj nawet 1600 zł premii!

Komentarze (8)

dodaj komentarz
lilly
Jeden tylko składnik produkcji w moim zakładzie - energia elektryczna,
wzrósł w tym roku, w związku z opłatą mocową o 39% !!!. Nie nadążamy zmieniać cenników. Inflacja, to się dopiero zacznie. Najgorsze, że bardzo szybko przestajemy być konkurencyjni dla rynków zachodniej Europy
jpelerj
Na świecie rosną inwestycje, ale w PL zdaje się to będą tylko wielkie budowy socjalizmu, bo prywatnych inwestorów jak nie było, tak nie ma. Więc to grzanie przemysłu to praktycznie montowanie podzespołów dla krajów UE po tańszych kosztach pracy, stymulowane popytem zza granic. Nasi władcy liczą na konsumpcję prywatną Na świecie rosną inwestycje, ale w PL zdaje się to będą tylko wielkie budowy socjalizmu, bo prywatnych inwestorów jak nie było, tak nie ma. Więc to grzanie przemysłu to praktycznie montowanie podzespołów dla krajów UE po tańszych kosztach pracy, stymulowane popytem zza granic. Nasi władcy liczą na konsumpcję prywatną i efekt odroczonego popytu, ale mogą się przeliczyć. Zwłaszcza, że dobra konsumpcyjne (poza przysłowiowym już chlebem) mają spory udział komponentów niepolskich, a NBP chce na trwałe zdewaluować złotówkę. Pan Ignacy wrócił zdaje się do artykułów pisanych pod zamówienie rządu, jak "analizy" PKO BP :-)))
fred_
Cos czuje ze ladnie sie nam przegrzeje gospodarka w 2022/23 roku. Popyt moze mocno spasc.
killgore
Gdzie jest rządowy troll meryt? tak ładnie pisał, że nie ma inflacji, chleb w kauflandzie nie drożeje i tak dalej....
jasiek2017
Chleb to chleb ale trolownia w wykonaniu połowy troli cały czas pisze coś o spadku cen nieruchomości hahahahhahha
men24a
Widziałem go dzisiaj przed Kauflandem, w kuble na śmieci grzebał. Co musiało mu wypaść z kieszeni.
jpelerj odpowiada jasiek2017
A ty cały czas piszesz, że zdrożeją. I co, sprzedałeś coś?
jas2
Tu jest mowa o cenach producentów a nie o cenach dla konsumentów.
Ceny surowców typu: stal, miedź, aluminium, tworzywa sztuczne, znacznie wzrosły w ostatnim czasie. Mimo to moja firma nie podniosła cen wyrobów gotowych.

Inna sprawa, że umiarkowana inflacja sprzyja wzrostowi gospodarczemu, bo ludzie w końcu pod
Tu jest mowa o cenach producentów a nie o cenach dla konsumentów.
Ceny surowców typu: stal, miedź, aluminium, tworzywa sztuczne, znacznie wzrosły w ostatnim czasie. Mimo to moja firma nie podniosła cen wyrobów gotowych.

Inna sprawa, że umiarkowana inflacja sprzyja wzrostowi gospodarczemu, bo ludzie w końcu pod jej wpływem, ruszą pieniądze ze skarpety albo z banku.

Powiązane: Gospodarka i dane makroekonomiczne

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki