Jacek Kulak, łodzianin prowadzący od roku własną firmę w Niemczech, zamiast po 48 zł dostanie teraz po 154 euro miesięcznie na dwoje swoich dzieci. Formalności załatwił za pośrednictwem córki. - Tata skontaktował się ze mną telefonicznie, później przesłał odpowiednie formularze - mówi Marta Kulak.
- Ja tylko złożyłam je w Urzędzie Marszałkowskim w Łodzi.
Jak mówią urzędnicy, liczba osób występujących o zasiłki rodzinne za granicą lawinowo rośnie. Najwięcej wniosków złożyli mieszkańcy powiatów: tomaszowskiego i bełchatowskiego, najmniej - kutnowskiego i radomszczańskiego.
- Zasiłki na dzieci w innych krajach Unii są wielokrotnie wyższe niż w Polsce. U nas zasiłek rodzinny wynosi 48 zł na jedno dziecko (do lat pięciu) miesięcznie, w Wielkiej Brytanii 17,4 funta tygodniowo, a w Holandii 253,3 euro kwartalnie. W większości krajów zasiłek przysługuje rodzinom bez względu na wysokość dochodów. Warunkiem otrzymania zasiłku za granicą jest rezygnacja z zasiłku w Polsce.
Jest możliwość uzyskania zasiłku wstecz, jeśli udowodni się legalne zatrudnienie w unijnym kraju od 2004 roku, czyli od momentu naszego przystąpienia do wspólnoty.
Na Zachodzie, ale także w Polsce powstały już firmy pośredniczące w załatwianiu zamiany polskiego zasiłku na dziecko na zachodni. Usługa taka kosztuje 50 euro.
Dziennik Łódzki
(or)




























































