Akcje pracownicze dostali prawie wszyscy pracownicy prywatyzowanych przedsiębiorstw. Gazownicy także na swoją część liczyli. Jednak Skarb Państwa nie zamierza sprzedać ostatniej akcji, która uruchamiałaby proces rozdziału 15 proc. - czyli 750 mln akcji - wśród pracowników PGNiG. - W ubiegłym tygodniu spotkaliśmy się z premierem Jarosławem Kaczyńskim. Poinformował nas, że strategia rządowa nie zakłada dalszej sprzedaży akcji PGNiG - mówi Jerzy Franosz, przewodniczący NSZZ "S" w Górnośląskiej Spółce Gazownictwa.
Wśród gazowników zawrzało. Uważają, że byliby jedną z nielicznych grup pracowniczych w ten sposób potraktowanych przy sprzedaży swojej firmy. Na razie rząd proponuje rekompensaty. Miałaby je wypłacać spółka. Jednak nawet dla tak potężnej firmy jak PGNiG wypłacenie 3 mld złotych jest trudne.
- W tej sytuacji zapadła decyzja, że przedstawiciele rządu i "Solidarności" usiądą do rozmów. Wspólna komisja rozpocznie prace w czwartek 8 marca - mówi przewodniczący Franosz. - My nie jesteśmy przeciwni rekompensatom. Chcemy jednak wiedzieć, czy w ogóle one wchodzą w grę w zamian za akcje. Być może dopuszczalne byłyby obligacje skarbu państwa - dodaje.
Pytań związkowych zresztą jest więcej - kto miałby wypłacać te rekompensaty, w jakim okresie, czy liczyłaby się nominalna, czy też rynkowa cena akcji i z jakiego dnia? PGNiG na te pytania swoim pracownikom nie odpowie. Dlatego wynajęli kancelarię prawniczą z Krakowa, która ma podpowiedzieć najlepsze rozwiązanie, co w zamian akcji pracownicy mogą otrzymać.
Małgorzata Polkowska z departamentu komunikacji i relacji inwestorskich
PGNiG
Właścicielem akcji, które mogłyby być nieodpłatnie udostępnione pracownikom, nie jest PGNiG SA, lecz Skarb Państwa. Spółka nie jest pomysłodawcą rekompensat dla pracowników. Nie jest również znana podstawa prawna do wypłaty rekompensat.
Właścicielem akcji, które mogłyby być nieodpłatnie udostępnione pracownikom, nie jest PGNiG SA, lecz Skarb Państwa. Spółka nie jest pomysłodawcą rekompensat dla pracowników. Nie jest również znana podstawa prawna do wypłaty rekompensat.
Dziennik Zachodni
Beata Sypuła



























































