Pracodawcy o związkowcach: trzaskanie drzwiami to nie metoda dialogu

My także mamy wiele zastrzeżeń do działań rządu, ale trzaskanie drzwiami nie jest dobrą metodą prowadzenia dialogu - oceniają przedstawiciele pracodawców po środowym zerwaniu posiedzenia komisji Trójstronnej przez stronę związkową.

Prezydent PKPP Lewiatan Henryka Bochniarz zapowiedziała, że wobec stanowiska związkowców pracodawcy chcą się w przyszłym tygodniu spotkać z premierem i porozmawiać o tym, co miało być przedmiotem posiedzenia Komisji Trójstronnej (m.in. sytuacja gospodarcza w kraju, wysokość płacy minimalnej w 2014 r. oraz waloryzacja rent i emerytur).

"Wystąpimy do naszych kolegów, szefów centrali związkowych z zaproszeniem na spotkanie, ponieważ uważamy, że za trudna jest sytuacja, żeby można było pozwolić sobie na to, żeby się obrażać. Mamy nadzieję, że jednak zachowają się odpowiedzialnie i spotkają się z nami" - powiedziała Bochniarz.

 Dlaczego bezrobotni odmawiają podjęcia pracy?» Dlaczego bezrobotni odmawiają podjęcia pracy?

"My też mamy bardzo wiele zastrzeżeń do tego, czego właściwie nie robi rząd, natomiast na pewno nie jest dobrą formą trzaskanie drzwiami i wychodzenie, zwłaszcza kiedy my byliśmy akurat tą stroną zapraszającą premiera" - stwierdziła szefowa Lewiatana.

Przedstawiciele pracodawców są zdania, że związkowcy zerwali rozmowy z Komisji, bo ich podjęcie, szczególnie w obecności premiera kłóciłoby się z gotową już wizją planowanych na wrzesień strajków.

"Myśmy dzisiaj po raz kolejny się przekonali, że szczególnie dla pana Piotra Dudy dialog jest wtedy, kiedy są bezwzględnie realizowane propozycje i żądania związków zawodowych, natomiast jeśli ktokolwiek ma inne zdanie na ten temat, to dialogu nie ma" - powiedział prezydent Pracodawców RP Andrzej Malinowski.

Przedstawiciele pracodawców nie zgadzają się też z postulatem związkowców, by odwołać ministra pracy Władysława Kosiniaka-Kamysza. (PAP)

js/ malk/ bk/

Źródło: PAP

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu - Twój komentarz może być pierwszy.

Nowy komentarz

Anuluj
Polecane
Najnowsze
Popularne